Msza św. w rocznicę śmierci Jana Pawła II w Watykanie

Pod przewodnictwem Benedykta XVI w Watykanie odprawiono Mszę św. w pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II. Na Placu św. Piotra zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Wśród koncelebransów był osobisty sekretarz zmarłego Papieża-Polaka, obecnie metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz oraz kard. Franciszek Macharski.

Papież powitał wszystkich zgromadzonych na Mszy, którzy przybyli, aby "dać świadectwo szacunku, miłości i głębokiej wdzięczności" dla Jana Pawła II. Szczególnie ciepło pozdrowił pielgrzymów z Polski.

W homilii Papież nawiązał do czytań liturgicznych – m.in. fragmentu z Księgi Mądrości mówiącego ofierze całopalnej. "Termin «całopalna» odnosi się do poświęcenia, w którym ofiara była spalana była w całości, strawiona przez ogień; był to wiec znak całkowitej ofiary Bogu" – wyjaśnił Papież i podkreślił, że "to biblijne wydarzenie każe nam myśleć o posłannictwie Jana Pawła II. Dodał, że Papież ten "Bogu i Kościołowi uczynił dar ze swej egzystencji i przeżywał ofiarny wymiar swego kapłaństwa, szczególnie w celebracji Eucharystii". Benedykt XVI wskazał na "doskonale głęboko kapłański charakter" całego życia Jana Pawła II . "Nie ukrywał on nigdy swego pragnienia, ażeby stawać się coraz bardziej jedną rzeczą z Chrystusem Kapłanem poprzez Ofiarę eucharystyczną, źródło niestrudzonego apostolskiego oddania" – powiedział Ojciec Święty. Papież podkreślił, że "u podstaw tej całkowitej ofiary z siebie stała wiara" Jana Pawła II, "jej stałość, jej czystość, jej spójność z życiem". "Otóż nieodżałowany Papież, którego Bóg obdarzył wielorakimi darami ludzkimi i duchowymi, przechodząc przez tygiel apostolskiego trudu i choroby okazywał się w wierze coraz bardziej «skałą»" – podkreślił Papież i zwrócił uwagę, że "kto miał możność spotykać go z bliska, mógł niemal dotknąć jego szczerej i niewzruszonej wiary, która, jeżeli robiła wrażenie na gronie współpracowników, nie omieszkała w ciągu długiego pontyfikatu wywierać dobroczynnego wpływu na cały Kościół, w swoistym crescendo, którego kulminacją były ostatnie miesiące i dni jego życia".

Papież nazwał wiarę Jana Pawła II, silną i autentyczną, wolną od lęków i kompromisów, która "udzielała się sercom wielu ludzi, również dzięki licznym pielgrzymkom apostolskim we wszystkich stronach świata, a szczególnie dzięki tej ostatniej podróży, jaka były jego agonia i jego śmierć". Benedykt XVI zwrócił uwagę, że Jan Paweł II w sposób szczególny spośród Apostołów naśladował Jana, "«umiłowanego ucznia», który pozostał pod Krzyżem obok Maryi w godzinie opuszczenia i śmierci Odkupiciela". Papież wskazał na szczególną cześć jaką zmarły Papież oddawał Matce Bożej, czego wyrazem było motto wypisane na herbie pontyfikatu Jana Pawła II: «Totus Tuus» – Cały Twój", streszcza dobrze to duchowe i mistyczne doświadczenie, w życiu nastawionym całkowicie na Chrystusa przez Maryję – "ad Iesum per Mariam" – powiedział Papież. Papież zachęcił wiernych, aby mimo śmierci "umiłowanego Papieża", patrzeć naprzód. "Słyszymy znowu w duszy jego częste apele o podążanie bez lęku drogą wierności wobec Ewangelii, ażeby być zwiastunami i świadkami Chrystusa w trzecim tysiącleciu. Powracają na pamięć jego nieustanne wezwania do wielkodusznej współpracy w realizacji ludzkości sprawiedliwszej i bardziej solidarnej, do bycia budowniczymi pokoju i nadziei" – powiedział Papież i zaapelował: "Niechaj nasz wzrok pozostanie zawsze utkwiony w Chrystusie, «tym samym wczoraj i dziś, i na wieki», który pewnie prowadzi swój Kościół".

"Moc Ducha Jezusa niechaj będzie dla wszystkich, drodzy bracia i siostry, jak była dla Papieża Jana Pawła II, źródłem pokoju i radości. A Maryja Panna, Matka Kościoła, niechaj pomoże nam w każdej sytuacji być, jak on, niestrudzonymi apostołami Jej boskiego Syna i prorokami Jego miłosiernej miłości" – zakończył Papież.

Papież Benedykt XVI przed rozpoczęciem Mszy św. przeszedł w procesji przez Plac św. Piotra. Miał na sobie ornat koloru czerwonego – kolorze męczenników wiary. Jest to także kolor, w którym odprawiano mszę pogrzebową w ubiegłym roku. W czasie liturgii słowa, pierwsze czytanie z księgi Mądrości (Mdr 3, 1-9) zostało odczytane po włosku: "Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju" i dalej: "Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie". Drugie czytanie z pierwszego listu św. Piotra (1P 1, 3-9) przeczytała polska aktorka Małgorzata Kożuchowska: "Radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa" – brzmiał fragment czytania. Jako fragment Ewangelii wybrano fragment z Ewangelii wg. św. Jana (J 19, 17-30) mówiący o św. Janie "umiłowanym uczniu Chrystusa", który pozostał pod Krzyżem obok Maryi w godzinie opuszczenia i śmierci Jezusa.

"Za cały Kościół, który w Maryi stojącej pod krzyżem rozpoznaje swój obraz i wzór, aby przez obchody tajemnicy paschalnej każdy ochrzczony nauczył się wpatrywać w Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego" – modlono się w czasie modlitwy powszechnej. W drugim wezwaniu modlono się za Ojca Świętego Benedykta XVI, "aby z radością mógł pełnić posługę Piotrową", a następnie za "Sługę Bożego Papieża Jana Pawła II, który w swoim życiu był świadkiem i niezłomnym zwiastunem Bożego Miłosierdzia, aby wprowadziwszy Kościół w III Tysiąclecie, kierując nim wiernie i z odwagą oraz wypływając na głębię w głoszeniu Ewangelii kontemplował w wiecznej szczęśliwości wraz ze wszystkimi świętymi oblicze Chrystusa".

W dalszej kolejności modlono się za odpowiedzialnych za życie społeczne i polityczne, "by działali zawsze dla dobra rodziny ludzkiej, stale i wytrwale poszukując zgody i pokoju", za młodych oraz za tych co żyją w cierpieniu, ubóstwie i samotności . Na zakończenie modlono się za wszystkich wspominających Papieża Jana Pawła II, "aby świadectwo jego życia towarzyszyło nam w codziennym pielgrzymowaniu i pomagało całkowicie i z ufnością powierzyć się Bożej Miłości".

Procesję z darami otworzyło dwoje młodych, w orszaku znalazły się także dwie siostry zakonne ze zgromadzenia, które posługiwało Janowi Pawłowi II. "Miłuję Ci Panie mocy moja" – śpiewał chór.

Mszę św. odprawiono po łacinie. Benedyktowi XVI przy ołtarzu towarzyszyli kard. Camillo Ruini, papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej i kard. Angelo Sodano, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej. Obok kilkudziesięciu kardynałów i biskupów we Mszy św. uczestniczyli przedstawiciele włoskich władz państwowych oraz wiele osób z korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej, między innymi ambasador Polski Hanna Suchocka.

W modlitwie wieńczącej Liturgię Eucharystyczną Benedykt XVI modlił się jeszcze raz za swojego poprzednika: "Zmiłuj się nad swoim sługą, naszym Papieżem Janem Pawłem II, aby radował się posiadaniem Prawdy, w której gorliwie nas utwierdzał".

Na Placu św. Piotra wiał delikatny wiatr. Część osób trzymała w rękach zdjęcia lub obrazki z wizerunkiem Jana Pawła II. W tłumie wiernych widać było też wiele sióstr z różnych zgromadzeń. Wśród pielgrzymów na Placu św. Piotra było wielu Polaków, wyraźnie widać był grupę z Podhala w strojach ludowych.

na podst. KAI

 

 

Zobacz także