Msze w różnych językach z inicjatywy kleryków w Bydgoszczy

Od najbliższej niedzieli w bydgoskim kościele rektorskim będą odprawiane Msze św. w różnych językach. W grudniu wierni będą się modlić po angielsku, w styczniu po niemiecku, a w lutym po francusku. Pomysł zrodził się wśród kleryków Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Bydgoskiej, które funkcjonuje razem z seminarium zakonnym Zgromadzenia Ducha Świętego.

Pierwsze Msze św. w obcych językach odbyły się w zeszłym roku w ramach lektoratów językowych. Obecnie inicjatywa ma objąć szersze audytorium. – Mamy nadzieję, że uda nam się zainteresować Eucharystią te osoby, które z racji trudności językowych nie odnajdują się na polskich Mszach św. Mam na myśli lektorów języków obcych, środowisko oficerów NATO, a także przedstawicieli różnych firm zagranicznych – przyznał ks. dr Tomasz Kalociński.

Zdaniem prefekta seminarium diecezjalnego, jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego warto ten pomysł szerzyć. – Coraz więcej młodzieży wyjeżdża za granicę, zwłaszcza do Anglii. Często jest tak, że osoby te nie mogą dojechać do polskiego duszpasterstwa. Może znajomość Mszy św. po angielsku ułatwiłaby im kontakt z Kościołem w czasie, kiedy przebywają poza krajem? To samo dotyczy języka niemieckiego czy francuskiego – dodał ks. Kalociński.

Eucharystie będą sprawowane w każdą ostatnią niedzielę miesiąca o godzinie 17.00 w kościele rektorskim. Jest to świątynia, którą opiekują się misjonarze ze Zgromadzenia Ducha Świętego. – Mam nadzieję, że Msze św. w obcych językach wpiszą się na stałe w to miejsce ku chwale Bożej i pomocy ludziom, którzy będą chcieli z naszej propozycji skorzystać – wyznał ks. Kalociński. Pierwszą Eucharystię będą koncelebrować prefekt diecezjalnego seminarium oraz asystent prowincjała Zgromadzenia Ducha Świętego w Polsce.

Na podst. KAI

Podobne inicjatywy powstają także na uczelniach kaolickich w innych częściach kraju. Obserwując ich rozwój i praktyczną realizację, można zadać sobie pytanie o stosowność tego rodzaju celebracji, znacznie różniących się od Mszy św. dla obcokrajowców, odprawianych od wielu lat bez większego rozgłosu w większych miastach. W którym momencie powinna kończyć się nauka języków, a zaczynać sakralna przestrzeń celebracji liturgicznej, nieznosząca bycia środkiem do osiągnięcia innych celów? Miejmy nadzieję, że czas pozwoli nam znaleźć właściwe odpowiedzi (red).

Michał Wsiołkowski

 

Zobacz także