Muzyczna struktura Mszy świętej

Tym razem popatrzmy jak – w szerokiej perspektywie, pomijając pewne wyjątki i szczegóły  – wygląda muzyczny kształt Mszy świętej.  Tak jak pisałam poprzednio, cały układ Mszy śpiewanej stanowi zespół  przeplatających się wzajemnie śpiewów: modlitw i czytań, propriów oraz ordinarium.

Tym razem popatrzmy jak – w szerokiej perspektywie, pomijając pewne wyjątki i szczegóły  – wygląda muzyczny kształt Mszy świętej.  Tak jak pisałam poprzednio, cały układ Mszy śpiewanej stanowi zespół  przeplatających się wzajemnie śpiewów: modlitw i czytań, propriów oraz ordinarium. Od strony praktycznej tworzy to układ, który nie przeciąża jednostronnie żadnej osoby: kapłan może odetchnąć, gdy śpiewa schola; członkowie scholi po trudnych śpiewach mogą odpocząć włączając się w śpiew ordinarium (albo wsłuchując się w śpiew kapłana). Od strony muzycznej otrzymujemy efekt estetycznego uzupełnienia: po częściach bardziej dynamicznych przychodzą części dążące do spoczynku; fragmenty o uboższej melodii i dominującym tekście równoważone są przez fragmenty o melodiach przeważających nad słowem.

Strona praktyczna i estetyczne walory mają oczywiście swoją wagę, lecz najistotniejszą rolą śpiewów jest uwypuklenie kształtu konkretnej liturgii mszalnej. Obie główne części mszy mają swoje punkty kulminacyjne – we Mszy Katechumenów (dziś nazywanej Liturgią Słowa) jest to Ewangelia, we Mszy Wiernych (dziś Liturgia Eucharystyczna) – Przeistoczenie i Komunia wiernych. Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób układ śpiewów podkreśla te momenty.

We Mszy Katechumenów napięcie budują wysublimowane śpiewy międzylekcyjne. Ewangelia, śpiewana w bezpośrednim następstwie, uderza nas swoją prostotą – słuchając jej możemy skupić się wyłącznie na Słowie Bożym (dzięki czemu omijają nas dylematy św. Augustyna zastanawiającego się, czy zachwyt wywołany przez muzykę nie odciągał go zanadto od samej istoty mszy). Z kolei we Mszy Wiernych  wyjątkowość Kanonu jest podkreślana przez ciszę panującą przez cały czas jego trwania (można by porównać ją do ciszy betlejemskiej nocy), kiedy to Bóg przychodzi pomiędzy nas w Swoim Ciele i Krwi. Cisza Kanonu obramowana została z obu stron przez odpowiednie śpiewy:  

Ofertorium (schola)

— Prefacja+ Sanctus (kapłan+wierni)

 —— Kanon

— Pater noster+Agnus Dei (kapłan+wierni)

Communio (schola).

Patrząc na tą samą część Mszy świętej możemy też wyczuwać  stopniowy i stały wzrost napięcia – po ciszy Kanonu następuje Pater noster (najbardziej skomplikowany ze wszystkich śpiewów celebransa) i wspólny śpiew Agnus Dei, co intensyfikuje wewnętrzne przygotowania wiernych do przyjęcia Komunii świętej.

Kolejnym ciekawym faktem jest związek pomiędzy Ewangelią a antyfoną na Komunię konkretnej Mszy – słowa komunijnej antyfony często zaczerpnięte są z Ewangelii. Oczywiście słowa te otrzymują tu inny muzyczny kształt. W szczególności przewaga sylabicznego przebiegu antyfony komunijnej daje poczucie ruchu. Słowo Boże zasłyszane przez nas w Ewangelii jest tym  Słowem, które stało się Ciałem a teraz przemienia nas w Siebie i staje się naszym życiem.

Popatrzmy jeszcze przez chwilę jak Missa in cantu prezentuje się w swym muzycznym przebiegu.  We Mszy Katechumenów początek celebracji stanowi zaśpiewanie przez scholę Introitu (tj. antyfony na wejście). Po nim zaczyna się śpiew Kyrie, kolejnym śpiewem zgromadzenia jest Gloria (opuszczane, gdy wymagają tego rubryki). Następnie kapłan śpiewa Kolektę (czasem więcej niż jedną). Po niej następuje Lekcja (w niektóre dni jest więcej niż jedna Lekcja),  a później śpiewy międzylekcyjne wykonane przez scholę i po dialogu kapłan (lub diakon) śpiewa kulminacyjną część tego fragmentu Mszy – Ewangelię [w nowym rycie w niedzielę i święta pojawia się dodatkowe czytanie, które rozdziela śpiewy międzylekcyjne na dwie grupy]. Po Ewangelii (i ewentualnie kazaniu) czasem śpiewane jest Credo, które kończy tę część Mszy.

We Mszy Wiernych śpiew Offertorium (tj. antyfony na Ofiarowanie) towarzyszy obrzędom ofiarowania darów. Później kapłan wprowadza przez dialog i Prefację w śpiew Sanctus i rozpoczyna się święta cisza Kanonu. Kapłan śpiewa Pater Noster, które lud zamyka swoim dopowiedzeniem („sed libera nos a malo”). Śpiew Agnus Dei zanosi błagania do ofiarowanego Baranka równocześnie przygotowując do Komunii świętej.  Schola w czasie Komunii śpiewa Communio (antyfonę na Komunię), po Komunii kapłan śpiewa orację zwaną Postcommunio i rozsyła wiernych wezwaniem: „Ite, Missa est” – zwykle nawiązuje ono muzycznie do początku Mszy (śpiewu Kyrie) tworząc klamrę spinającą świętą celebrację. Recytowane błogosławieństwo i ostatnia Ewangelia wygłoszone przez kapłana kończą Mszę,  ale częstym zwyczajem – choć nie liturgiczną częścią Mszy –  jest zaśpiewanie jednej z antyfon maryjnych (lub innego odpowiedniego śpiewu) na koniec.

W śpiewie kapłana i wiernych można dopatrzeć się podwójnego przygotowania: Prefacja i Sanctus wprowadza nas w tajemnicę Przeistoczenia i Ofiary, Pater noster i Agnus Dei w tajemnicę Komunii świętej. Co ciekawe wraz z muzyką także kadzidło pomaga w podkreśleniu porządku akcji liturgicznej. Okadzenie ołtarza współgrając z odpowiednim śpiewem otwiera każdą z części Mszy (Katechumenów i Wiernych); z kolei okadzenie Ewangelii i okadzenie podczas podniesienia podkreśla najważniejsze punkty celebracji.

Jeszcze raz podkreślmy, że śpiew w toku liturgii nie jest estetycznym dodatkiem – to jedna z integralnych składowych liturgii, której wykonanie stanowi część akcji liturgicznej. Gdzie (w jakich księgach) można znaleźć opis muzycznego komponentu liturgii Mszy świętej? O tym opowiem następnym razem.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Agnieszka Mycka

Agnieszka Mycka na Liturgia.pl

Muzykolog, magistra scholae, praecentrix. Absolwentka Instytutu Muzykologii KUL. Szczęśliwa żona i matka szukająca harmonii domu, chorału gregoriańskiego i liturgii.