Na 1 sierpnia

Jutro bracia prawosławni zaczynają post uspieński (o którym więcej tutaj), czternaście dni przed Zaśnięciem i Wzięciem do nieba błogosławionej Maryi. Jakiś czas temu proszono mnie o przekład hymnu Nektariusza z Eginy (o którym więcej tutaj), Agni Parthene (zgodnie ze współczesną wymową grecką). Na te dni przygotowania do Paschy naszej Pani może ten hymn stanie się dla kogoś modlitwą.

Najpierw jednak kilka uwag tłumacza. Zachowałem liczbę sylab greckiego oryginału – po 15 w każdym wersie, starając się przy tym o akcent trocheiczny, tak aby tekst dawał się też dobrze czytać po polsku. Dwa miejsca, w których mi się to nie udało, oznaczone są krzyżykami – chodzi o ostatnią sylabę tych wersów; kończą je wyrazy trzysylabowe, zgodnie więc z regułami akcentu w języku polskim, akcent powinien w nich padać na drugą sylabę od końca – pada (nienaturalnie) na pierwszą, gdyż tego wymagają trocheje w piętnastosylabowym wersie.

Druga sprawa, to refren. Po każdym wersie w oryginale pojawia się wezwanie, doskonale znane z Akatystu ku czci Maryi Dziewicy: Khaire, numphe anumpheute. Najbardziej znany polski przekład – Witaj, Oblubienico dziewicza – odpada, bo jest za długi (dziesięć sylab zamiast siedmiu). Co więcej, ten wers jest niesamowicie trudny do przełożenia. Khaire – tak pozdrawia Maryję anioł w Ewangelii – czyli „raduj się”. Numphe – to panna młoda, oblubienica, ale generalnie młoda kobieta w ogóle. (W Ewangelii czasami oznacza nawet synową, w parze z teściową – Mt 10:35.) Anumpheute – taka, która nie poszła do ślubu, która nie została poślubiona, która – biblijnie mówiąc – nie poznała małżeństwa. Co z tym zrobić, aby zmieścić się w siedmiu wersach? Pomysłów miałem kilka, i właściwie dotąd się nie zdecydowałem, którą wersję wybrać: Witaj, przenajczystsza Matko? A może zmienić trocheje na jamby: Najczystsza Matko, raduj się? A może zamiast ‘Matko’ dać ‘Panno’? W końcu panna to też młoda kobieta, dziewczyna; jednak po polsku to słowo wiąże się jakoś z brakiem współżycia seksualnego, a numphe jednak takiej myśli w sobie nie zawiera. Parthenos to panna – dziewica, pojawia się w pierwszym wersie hymnu. Najczystsza Dziewo – kilkaset lat temu byłoby chyba w porządku, ale teraz brzmi nieco wulgarnie. Najczystsza Żono? Brzmi dziwnie, nigdy o Maryi tak się po polsku nie mówi. Pani? Kilka razy użyłem w przekładzie, aby oddać prastare greckie słowa: despoinaanassa, którymi Homer opisywał olimpijskie boginie. Póki co, wstawiam więc „Najczystsza Matko, raduj się”, zdając sobie sprawę, że to przekład niedoskonały. Może kiedyś oświeci mnie Ona i pozwoli lepiej zaśpiewać Jej chwałę.

Czysta Panno, nieskalana, Pani, Matką Boga Ty.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Rodzicielką Tyś dziewiczą, †Runem łaską zroszonym.†
    Najczystsza Matko, raduj się.
Niż niebiosa Tyś wznioślejsza, Tyś nad słońce jasna jest.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Tyś radością świętych dziewic, nad aniołów wyższa-ś Ty.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Od niebiosów Tyś jaśniejsza, światła Ty przyćmiewasz blask.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Bardziej święta niż zastępy, które niebios wojskiem są.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Mario, wieczną Tyś dziewicą, Panią wszego świata Ty.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Nieskalana, przenajświętsza, Tyś Władczynią świętą jest.
    Najczystsza Matko, raduj się.
O Maryjo, Panno można, Tyś radości wszelkiej zdrój.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Matko święta i Królowo, Dziewczę wszelkiej godne czci.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Nad Cheruby czcigodniejsza, jakże wielka chwała Twa!
    Najczystsza Matko, raduj się.
Bezcielesne Serafiny, Trony niższe są niż Ty.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Raduj się, Cherubów pieśni, ciesz się, Tyś aniołów hymn.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Raduj się, Serafów odo, †archaniołów wesele.†
    Najczystsza Matko, raduj się.
Witaj, Ty przynosisz pokój, Portem Tyś zbawienia jest.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Słowa Tyś komnatą; Kwiecie, nieśmiertelna jest Twa woń.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Witaj, Raju, w Tobie rozkosz, wieczne życie w Tobie jest.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Ciesz się, Drzewem jesteś życia, nieśmiertelność dajesz nam.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Błagam Ciebie, o Władczyni, Ciebie teraz wzywać chcę.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Proszę kornie, o Wszechwładna, łaskę Twą mi zechciej dać.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Tyś czcigodna i bez skazy, Tyś Królową świętą jest.
    Najczystsza Matko, raduj się.
O Przybytku uświęcony, tak żarliwie wzywam Cię.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Za mną ujmij się i wybaw od ataków wroga mnie.
    Najczystsza Matko, raduj się.
Spraw, bym życia był dziedzicem, życia, które wiecznie trwa.
    Najczystsza Matko, raduj się.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.