Na Chrzest Pański

Pełne zanurzenie

Syn Boży zanurzył się w człowieczeństwie – do głębi. Najpierw w wodach płodowych matki, potem wydany na świat, karmiony, przewijany, noszony na rękach. Słowo nad słowami stało się niemowlęciem, nie-mówiącym, bełkoczącym, nieporadnym. Stwórca świata uczył się ludzkiego rzemiosła. Syn Boga, Bóg prawdziwy, zanurzył się w świecie ludzkiej biedy, śmiertelności, a będąc bez grzechu do głębi współczuł grzesznikom.

Przez chrzest zanurzamy się w Jego śmierci. Jest w tym zgoda na to, żeby pewne rzeczy umierały w nas (choćby młodość), i walka na śmierć i życie z tym, co nie-Boże i nieludzkie.

Nade wszystko zanurzamy się w Synu, żeby stać się synami i córkami Ojca oraz braćmi i siostrami dla siebie nawzajem. Oblubienica chce stać się jedno z Oblubieńcem, chce pozostać z Nim w nieprzerwanym uścisku.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.