Największym darem Boga jest On sam

Uroczystość Trójcy Świętej, lit. słowa: Wj 34,4b–6.8–9; 2 Kor 13,11–13; J 3,16–18

Jeśli łaskawy jesteś dla mnie, Panie, niech pójdzie Pan w pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz winy nasze i grzechy nasze i uczynisz nas swoim dziedzictwem (Wj 34,9).

Z taką prośbą zwrócił się Mojżesz do Boga, kiedy Ten mu się objawił. Było to ok. 1250 lat przed wystąpieniem Pana Jezusa. Niech pójdzie Pan w pośród nas – i rzeczywiście Bóg szedł z Izraelem w postaci ognia i dymu. Następnie Żydzi wybudowali Namiot Spotkania i Arkę. Były one znakami obecności Boga wśród Izraela. Z czasem ta obecność się rozmywała, Izraelici grzeszyli bałwochwalstwem i trzeba było odnawiać wiarę, czemu zazwyczaj towarzyszyła reforma religijna i podkreślenie Bożej obecności wśród Izraela przez budowę świątyni i jej kolejne oczyszczanie i odbudowę. Bóg jednak odpowiada według swojej miary, a nie jedynie według ludzkich oczekiwań.

Dla Niego charakterystyczne jest to, że nie daje czegoś, lecz siebie samego. Odpowiadając na prośbę Mojżesza:

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony (J 3,16n).

Mojżesz nie był w stanie wymyślić takiej odpowiedzi Boga. Był wdzięczny Bogu za to, że zechciał być obecny w postaci ognia i dymu, że przekazał mu Prawo i prowadzi lud do Ziemi Obiecanej. Ale to wszystko nie było na miarę i zgodne z naturą Boga. Prawdziwe wejście pośród naród nastąpiło w Osobie Jezusa Chrystusa. Stąd kto uwierzy w Jezusa, uwierzy, że w Nim „Bóg jest z nami”, już zostaje zbawiony. Nie ma bowiem większej bliskości Boga niż we Wcieleniu Syna. Jeżeli natomiast ktoś nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego (J 3,18), nie uwierzył w tak wielką bliskość Boga, nie jest w stanie skorzystać z pełni Jego miłosierdzia, stąd: już został potępiony.

Największym naszym wrogiem w relacji do Boga jest nasza wyobraźnia, której się wydaje, że wie i widzi prawdę sytuacji już naprzód. Kiedy się pojawia realizacja naszego oczekiwania głębiej, niż bylibyśmy w stanie to sobie wymyślić, w imię naszej wizji rzeczywistości potrafimy zignorować prawdziwe spotkanie z Bogiem, czyli odrzucić nasze życie. Objawienie w Jezusie Chrystusie odsłania nam relację bliskości Boga w stosunku do nas i umożliwia nam wejście w nią.

Włodzimierz Zatorski OSB

Fragment książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”, t. 3, Tyniec 2010. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Wydawnictwa Benedyktynów Tyniec.

 

Zobacz także