Narodzenie Najświętszej Maryi Panny

Joachim i Anna długi czas byli bezdzietni i zaczynali się już starzeć. To mocno zakorzeniona w Starym Testamencie figura małżonków w kryzysie. Brak potomstwa oznaczał w Izraelu brak Bożego błogosławieństwa.

Analogię do tej sytuacji możemy znaleźć w historii Abrahama i Sary czy Zachariasza i Elżbiety. Joachim udał się na pustkowie i przez czterdzieści dni pościł i modlił się, aby uprosić miłosierdzie. Giotto maluje ten fresk opierając go na scenach starotestamentalnych ucieczek i zmagań na pustyni – samotnej postaci wśród skał, pogrążonej w śnie. Znów możemy podać analogię do ucieczki na pustynię niewolnicy Hagar (z Księgi Rodzaju) czy ucieczki Eliasza (z Pierwszej Księgi Królewskiej). Przy Joachimie zjawia się anioł i zwiastuje wiadomość, że jego modlitwy zostały wysłuchane, a jego małżonka Anna da mu upragnionego potomka. Kluczowym i najbardziej elektryzującym w swojej wymowie obrazem jest kolejny słynny fresk zatytułowany „Pocałunek przy Złotej Bramie”. To spotkanie obojga małżonków przy wejściu do miasta, symbolu łuku tryumfalnego Nowego Jeruzalem, z wyraźnym dynamizmem obu postaci i dyskretną obecnością krewnych w tle. Jak podaje tekst apokryfu – córce, według zwyczaju, piętnastego dnia nadano imię Maria, a spełniając uprzednio złożony ślub, oddano ją na służbę w świątyni.

http://www.youtube.com/watch?v=W9iJupdAV8I|image=http://i1.ytimg.com/vi/W9iJupdAV8I/1.jpg

Jest w postaciach Joachima i Anny ułamek naszego codziennego życia. Popatrzmy na nich przez pryzmat interpretacji modalnej, takiego „co by było gdyby”, jednocześnie pozostając w granicach wyznaczonych przez tekst Pisma. Spróbujmy wyciągnąć z tej interpretacji sens duchowy. O tym jacy byli, obydwoje święci małżonkowie, mówią nam czyny ich dziecka. Dojrzałym owocem ich miłości i wychowania jest życie Najświętszej Maryi Panny. Co o Niej wiemy? Maryja mówi niewiele w Ewangeliach, ale przecież to milczenie jest wielce wymowne. W braku słów też można doszukać się sensu. Zauważmy, że mimo iż jest obecna we wszystkich ważnych scenach Ewangelii, to zawsze znajduje się w tle tych wydarzeń. Na pierwszym planie jest jej Syn, Jezus Chrystus. To swego rodzaju dowód Jej pokory i zaufania, które zanotowali Ewangeliści. Gdy czytamy, że „chowała wiernie wszystkie sprawy w swoim sercu”, że jest „służebnicą Pańską” albo gdy słyszy, kto jest prawdziwą matką i prawdziwymi krewnym Jezusa, pomyślmy, czy nie ma w tych zachowaniach echa, wychowania wyniesionego z domu? Jej dyskrecja wyrazu ujawnia w jakiś sposób Jej charakter. Czy nie właśnie tego nauczyła się od Anny, swojej matki i Joachima swego ojca? Wmyślmy się też przez chwilę w małżeńską relację Maryi i Józefa. To inne reguły życia od tych, które znamy na co dzień. To przestrzeń kultury „bezseksualnej”, która opiera się na dystansie we wzajemnych relacjach. Gdzie miała swoje źródło? Może znów w zachowaniu swoich rodziców? W tym duchu interpretacji przeczytajmy dzisiejszy tekst Księgi Syracha. „Ci są mężowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem są ich następcy”. Przeszłość odbija się w teraźniejszości, a pamięć minionych pokoleń zachowuje się przez dojrzałe czyny potomków. Tradycja Izraela przechowała pamięć o mężach sprawiedliwych i pobożnych, którzy trwali w oczekiwaniu i nadziei na przyjście Mesjasza. Czekali na rozpoznanie znaków czasu. Wierzyli w wypełnienie proroctw. Dla Joachima i Anny to oczekiwanie stało się rzeczywistością, w której mogli uczestniczyć. Dali życie Maryi, którą stała się matką Jezusa. (fragm. archiwalnego komentarza Romana Bieleckiego OP)

***

Krótka historia święta

Z pism apokryficznych mówiących o Maryi należałoby wymienić przede wszystkim: Protoewangelię Jakuba, Ewangelię Pseudo–Mateusza, Ewangelię Narodzenia Maryi, Ewangelię arabską o Młodości Chrystusa, Historię Józefa Cieśli i Księgę o Przejściu Maryi. Największy wpływ wywarła na tradycję Kościoła Protoewangelia Jakuba. Pochodzi ona bowiem z roku ok. 150, więc jest bardzo bliska Ewangelii św. Jana. Stamtąd właśnie dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Joachim i św. Anna, i że Maryja jako kilkuletnie dziecię została przez rodziców ofiarowana w świątyni, gdzie też zamieszkała. Śladem tego opisu jest obchodzone w Kościele wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w dniu 21 listopada.

Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI w. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po Soborze Efeskim kult maryjny w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r. Na Wschodzie uroczystość ta musiała istnieć wcześniej, bo kazania–homilie wygłaszali o niej św. German (+ 732) i św. Jan Damasceński (+ 749). W Rzymie gromadzono się w dniu tego święta w kościele św. Adriana, który był przerobiony z dawnej sali senatu rzymskiego, po czym w uroczystej procesji udawali się wszyscy z zapalonymi świecami do Bazyliki Matki Bożej Większej.

Datę 8 września Kościół przyjął ze Wschodu – w tym dniu obchód ten znajdował się w sakramentarzach gelazjańskim i gregoriańskim. Święto rozszerzało się w Kościele dość wolno – wynikało to m.in. z tego, że wszelkie informacje o okolicznościach narodzenia Bożej Rodzicielki pochodziły z apokryfów. (za: Brewiarz.pl)

 

Zobacz także