Nie takie proste

Dzisiaj mamy IV niedzielę po Zesłaniu Ducha Św. Jedno z moich najwcześniejszych wspomnień związanych z liturgią tradycyjną dotyczy kolekty tej właśnie niedzieli.

Było to podczas rodzinnego spotkania tzw. „tradycjonalistów” w jednym z klasztorów polskich benedyktynek. Jedna z osób podczas wieczornego spotkania przy ognisku wygłosiła krótką refleksję opartą o tą właśnie modlitwę. To dzięki tej krótkiej przemowie jasno uświadomiłem sobie jak ważne jest rozważanie nie tylko polskich tłumaczeń tekstów liturgicznych, ale także ich wersji oryginalnych.

Oto tekst modlitwy: Da nobis, quaésumus, Dómine: ut et mundi cursus pacífice nobis tuo órdine dirigátur ; et Ecclésia tua tranquílla devotióne laetétur

Mszalik tyniecki (1963) podaje następujące tłumaczenie: „Spraw, prosimy Cię, Panie, niech pod twoimi rządami dzieje świata toczą się w pokoju, a twój Kościół niech Ci służy w niezmąconej radości”.

Modlitwa ta znajduje się także w mszale Pawła VI jako kolekta na 8 niedzielę zwykłą i jej tłumaczenie liturgiczne brzmi tak: „Wszechmogący Boże spraw, niech pod twoimi rządami dzieje świata toczą się w pokoju, a twój kościół niech bez przeszkód Tobie służy”.

Te wieczorne refleksje, o których wspomniałem na początku, dotyczyły przede wszystkim radości, która miała płynąć z niczym niezmąconej, dzięki Bożemu działaniu, pobożności.

 A jednak oba tłumaczenia mówią nie o poboznosci a o służbie, choć to nowsze, niestety pomija „radość”. Wytłumaczył mi to wczorajszy wpis x. Zuhlsdorfa na jego znakomitym blogu. Odwołuje się on do Akwinaty, wg którego devotio to akt woli, przez który człowiek bez zwłoki oddaje się na służbę Bogu.

Wydaje się także, że polskie tłumaczenie pierwszej prośby tej kolekty pomija słowo órdine. X. Zuhlsdorf  tłumaczy je jako „plan”. Oczywiście po angielsku. Czy po polsku jednak słowo „plan” jest wystarczająco dostojne? Oh, oczywiście w przepowiadaniu, w katechizacji często się mówi, że Bóg ma swój plan wobec każdego z nas, ale nie przypominam sobie, żeby słowo to rozbrzmiewało w liturgii – może dlatego, że w czasach gdy przygotowywano polskie tłumaczenie Mszału słowo to źle się kojarzyło z socjalistyczna gospodarką 😉

Więc może raczej „prawo” lub „porządek”? I jeszcze to pacifice nobis – czyli taki bieg spraw świata, który dzięki zgodności z Bożym prawem/porządkiem przynosi nam pokój. Ale jak to oddać po polsku zachowując zwięzłość łacińskiego oryginału?

Trochę łagodniej spojrzałem na wiadomość z głównej strony naszego serwisu, że choć już 8 lat mija od wydania najnowszej edycji topicznej Missale Romanum, nie są jeszcze zakończone prace nad tłumaczeniem jej na nasz język ojczysty.

 

 

 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Piotr Chrzanowski

Z wykształcenia inżynier mechanik, od dłuższego czasu z zawodu dyrektor. Mieszka pod Bydgoszczą. Mąż z ponad dwudziestoletnim stażem i ojciec dwóch synów w wieku licealnym.