Niebieska radość

Medytujący, który wybierze miejsce pomiędzy faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, ma okazję spytać siebie o swój własny udział w radości z nawróconego grzesznika: siebie, bliźniego. Taka właśnie moja radość lub jej brak.

Świat ludzkich radości. W nim ta jedna szczególna. Co ja o niej wiem?

Piętnasty rozdział z ewangelii św. Łukasza 

Odważyć się i w medytacji stanąć pomiędzy szemrzącymi faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Nie dość tego. Zadawać Jezusowi niewygodne pytania.

Owca się zgubiła, bo sama gdzieś polazła. Sama sobie winna. O drachmie też można powiedzieć, że się zawieruszyła. Ale sama tego nie zrobiła. To raczej kobieta była nieuważna i zgubiła pieniądze. Pasterz nie dopilnował owcy, więc się zabłąkała. Kto jest odpowiedzialny za to, że się zgubił: drachma, owca? A może raczej pasterz, kobieta?

Powiedział też: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił majątek, żyjąc rozrzutnie. Trzeci obraz, który wystawia Jezus, rozświetla symbolizm pierwszych dwóch. Ojciec szanuje decyzję wolności swego syna. Nie rozkazuje mu, by został, nie namawia, nie ostrzega przed niebezpieczeństwami świata. Bez słowa godzi się z decyzją dziecka. Ba, pomaga w jej realizacji. Kobieta nie rzuca się na kolana, by złapać toczący się pieniądz, ale pozwala, by wpadł gdzieś za szafę do szpary w podłodze. Pasterz nie ma też nic przeciw, by niesforna owca poszła swoją drogą.

O czym Jezus opowiada w piętnastym rozdziale Łukasza? Jaka jest wspólna myśl tych trzech przypowieści? Tak zauroczyła nas interpretacja nieustannie powtarzana w kościołach o Bogu miłosiernym i poszukującym grzesznika, że trudno dostrzec właściwy temat.

Jezus opowiada o radości z nawróconego grzesznika lub o jej braku. Raduje się pasterz, raduje kobieta, ojciec – A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował. Syn pozostający w domu tego zaś nie potrafi uczynić. Nie potrafią też tego rozmówcy Jezusa, dlatego słyszą tę długą wypowiedź wypełniającą cały piętnasty rozdział.

Medytujący, który wybierze miejsce pomiędzy faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, ma okazję spytać siebie o swój własny udział w radości z nawróconego grzesznika: siebie, bliźniego. Taka właśnie moja radość lub jej brak.

I ostatnie pytanie, które po mowie Jezusa musi milcząco unosić się nad tą grupą. Kim Ty jesteś, co czynisz, że to wzajemne przyciąganie Ty – grzesznicy (Przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać) ma się sensownie do tego, o czym mówisz: do nawrócenia człowieka? Czy wystarczy?

Dzięki jedności tematycznej tego rozdziału – radość z nawróconego grzesznika – można myśleć o typach grzeszników: „drachmach”, „owcach” i „synach”. „Owcy” pomaga pasterz. „Drachmie” kobieta. „Synowi” ojciec. Te formy pomocy są uzależnione od ludzkiego typu. „Drachma” – człowiek jako taki cenny, ale jakżeż bezwładny. Totalnie zależny od impulsu z zewnątrz. Sam się „ze szpary w podłodze, w którą wpadł”, nie wydostanie. „Owca” – człowiek ufny, ale głuptas, co to przecież swój rozum ma, swoją drogą pójdzie. I na pewno się pogubi, i na pewno bez pomocy pasterza się nie odnajdzie.

A „synowie”? Ludzie na tyle prawi i mający wyczucie sprawiedliwości, że sami widzą swój błąd, zgrzeszenie. Przecież na miejscu młodszego syna łatwo sobie wyobrazić kogoś, kto uporczywie oskarża ojca za swe życiowe niepowodzenia – dał za mało pieniędzy, nie pomaga, a mógłby. Syn z przypowieści wysoce nietypowy.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".