Notka wbrew

Roległo sie wołanie na wysokościach, żeby wpisu z dzisiejszej próby nie było. No dobrze, były to wysokości na poziomie parteru Stolarskiej 12, a jeszcze precyzyjniej poziomu osoby siedzącej przy stoliku.

Jednakowoż się rozległ.

Jednakowoż się rozległ.

Ale i tak wpisik będzie, bo nie wolno znęcać się nad potomnością i zostawiać jej z taką dziurą poznawczą niewiadomego pochodzenia. Nie uchodzi, nie uchodzi. Nawet jeśli protestowała Pani Kierowniczka do spółki z Filolog Klasyczną.

Aby zaś zrozumieć źródła protestu, trzeba cofnąć się jakąś godzinę. Stoimy. Stoimy i czekamy. Przez chwilę nawet grupka była przeważająco męska (Dyżurny Trads znów przybył a nawet wpisał się do tabelki!), ale wkrótce dołączyły do nas jeszcze dwie panie a wraz z nimi schola odzyskała proporcje. Więc nadal stoimy. I nadal czekamy. Przed nami zamknięte drzwi do atrium, w ramach remontu wdzięcznie przyozdobione workami foliowymi fikuśnie posklejanymi taśmą klejącą. Nie doszliśmy do tego czy to kontemplacja worków, czy też taśmy podziałała tak inspirująco na Kronikarza, ale po zerknięciu na zegarek i mruknięciu, że ma złe przeczucia, zaczął szukać sposobu na sforsowanie tej przeszkody. Na szczęście po chwili drzwi się otworzyły i stanął w nich jeden z diakonów. Miłosiernie wpuścił nas do auli i dał znać bratu Grzegorzowi, że go szukamy.

Ledwie zagospodarowaliśmy przestrzeń, a przez drzwi auli nieśmiało wsunęła się głowa i reszta brata. Oderwany gwałtownie od kolacji z pewną taką niepewnością stwierdził, że nie jest świadomy tego, że dziś on prowadzi próbę, szczególnie, że ma własną, ze współbraćmi. Po czym dawal znaki, jakoby miał wyjść. Ale w tym momencie dał znać o sobie niewątpliwy urok naszej grupy, gdyż po 5 minutach zagadywania brat usiadł jednak i pośpiewał przez czas, jaki miał do dyspozycji. To było bardzo odkrywcze pół godziny – brat znalazł rytm w hymnie! Liczony na trzy, w końcu to uroczystość Trójcy.

A potem nadszedł czas dla Wybitnego Muzykologa. I tu jest ta część próby, która była najbardziej wymagająca a jednocześnie zrodziła okrzyki na wysokości. Ale jak głosi ludowa mądrość – no pain no glory*. I chwała nam się należy – responsorium w IV tonie ostatecznie zostało przez nas zaśpiewane!

Za tydzień świętujemy św. Józefa Robotnika, ale za dwa znów się spotykamy. Środa, godzina 19.00 – przybywajcie!

*Bez bólu nie ma chwały.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Vigilantes - schola chorałowa

Vigilantes - schola chorałowa na Liturgia.pl

Uszy nie mają tego samego przywileju, co oczy, gdyż nie posiadają powiek (Giovanni Carlo Ballola). Vigilantes to schola chorałowa wykonująca wigilie świąt i uroczystości. Śpiewamy wspólnie od 4 lat.Jesteśmy związani z krakowskim Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym. Wizytówka grupy dostępna jest pod adresem http://www.liturgia.dominikanie.pl/grupa_choralowa,4.html