Nowe szaty chłopaków

Induit me Deus vestimentis salutis, mówi dziś w jutrzni, słowami proroka (Iz 61:10), Najświętsza Dziewica, Bóg odział mnie szatami zbawienia. Dziś także, po mszy południowej, nowicjusze na Służewiu obloką się w habity, w nowe szaty.

Smutno mi, że nie mogę tam być, zbuntowane gardło i nos uniemożliwiają mi podróż do służewieckiego klasztoru. Ale wierzę, że Matka Króla, która jest i naszą Matką, zaniesie swemu Synowi także moje, odległe przestrzennie, ale bliskie duchowo, modlitwy za tych czternastu, za całą tę załogę, która w białych habitach wyrusza w drogę swego powołania. A na tej drodze spotka m. in. i mnie 😉 

Ech, ostatnie obłóczyny, jakie widziałem, były u franciszkanów, w 1985 chyba; wtedy naiwnie myślałem, że i ja kiedyś będę OFM, ale Ktoś inny pomyślał inaczej.
 


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.