O Bożym Narodzeniu dla dorosłych I

 Powrót od Elżbiety

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy zaręczonej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja. (Łk 1.26) anioł rzekł do niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazlaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz syna, któremu nadasz imię Jezus. (Łk 1.30 – 31) A oto również krewna twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną.(Łk 1.36) W owym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy.(Łk 1.36) Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. (Łk 1.39) Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu (Łk 1.56)
 
Po trzech miesiącach Maryja wraca od Elżbiety. Jej ciąża się rozwija. Przyjdzie taki dzień, że nawet dla niewprawnego męskiego oka stanie sie widoczna. Po prostu sylwetka kobiety inaczej się rysuje. To „po prostu” musi być szokiem dla Józefa.
 
Ewangeliści milczą jak zaklęci o tym, by Maryja powiedziała cokolwiek Józefowi o anielskim zwiastowaniu. Nawet więcej. Z Mateuszowej relacji snu Józefa widać wyraźnie, że Józef rzeczywiście niczego nie dowiedział się o cudownym poczęciu od swojej narzeczonej. Zatem trzeba przyjąć, że Maryja milczy – nie mówi Józefowi nic o cudownym poczęciu Jezusa.
 
Swoim milczeniem czyni sytuację Józefa dramatyczną. Młody zakochany mężczyzna dostrzega ciążę swojej narzeczonej i równocześnie natyka się na jej zdecydowane milczenie. Szła samotna przez góry – może ją zgwałcono, ale czemu się nie skarży? Ponad trzy miesiące nieobecności to dużo. Może spotkała kogoś, kogo pokochała, kto okazał się dla niej więcej wart niż Józef. Każdy szlachetny mężczyzna to zrozumie i z bólem serca zaakceptuje. Jeśli tak jednak miałoby być, to dlaczego Maryja nie mówi o tym wprost, a zachowuje się, jak gdyby nic się między Józefem a nią nie zmieniło? Jest jeszcze trzecia i ostatnia w ludzkim świecie możliwość. Myślę, że ta najmniej mieści się Józefowi w głowie, ale jest: komuś uległa, teraz się tego infantylnie wstydzi, tając to, czego zataić się nie da.
 
Miłość Józefa pozwala mu intuicyjnie przeczuwać, że zachowanie Maryi po powrocie od Elżbiety nie pasuje do żadnego z tych scenariuszy. Wie, chociaż tylko przeczuwa, że Maryja go nie zdradziła, nie została zgwałcona. Natomiast wie, że inaczej w ludzkim świecie ciąża w tej sytuacji, w jakiej oboje się znajdują, jest niemożliwa. 
 
Każdy mężczyzna, który wczuje się w sytuację Józefa, nabiera pewnego wyobrażenia o jej okropieństwie. Co bowiem w sobie odkryje? Nieczyste kłębowisko emocji. Jak odbierałby milczenie swojej żony? Czekałby, aż sama zacznie mówić, czy usiłował przemocą wymusić prawdę o poczęciu? Gdyby chciał respektować jej prawo do milczenia, wtedy niechybnie złe myśli zaczną go dręczyć. Któż się im oprze? Każdy wie, jaki jest porządek poczęcia – mężczyzna jest nieodzowny. Czyli albo gwałt, albo zdrada, tertium non datur. Jeśli zdrada, wtedy on jest głównym poszkodowanym i nad sobą boleje, jeśli gwałt, to wtedy pytanie: dlaczego ona się nie skarży i biorące się stąd szaleństwo złych podejrzeń, które dopuszczone, zniszczą i związek Maryi i Józefa, i zniszczą samego Józefa w miejscu dla człowieka kluczowym – w jego zdolności do ufności.
 
Z tej próby istnieje albo wyjście radykalne, albo przegrana. Jest tylko jeden sposób – nie podejrzewać, chociaż wszystko do tego zachęca. Nie podejrzewać, chociaż to kłóci się ze zdrowym rozsądkiem, z całą wiedzą o świecie ludzkiej seksualności. Żadnych rozważań, że jeśli tak, to tak. Absolutna prostota. Potęga napaści złych myśli i siła oporu przed nimi. Ta ostatnia otworzy drogę aniołowi.
 
Józefie najczystszy módl się za nami!

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".