O Bożym Narodzeniu dla dorosłych III

 Milczenie Maryi

………………………………………………………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………………………………………………………
…………………………………………………………………………………………………………………………………
 
Z relacji Mateusza dowiadujemy się nie wprost, ale wystarczająco wyraźnie, że Maryja nic nie powiedziała Józefowi o swojej ciąży, o cudownym poczęciu Jezusa. Dlaczego milczy o tym, co i tak nie może pozostać ukryte? Dlaczego milczy o tym, co musi i powinno być powiedziane? Przecież kocha Józefa, czuje i wie, że ta nieznośna sytuacja sprawia mu cierpienie. Na pewno tego dla niego nie chce.
 
Czyż żona Manoacha nie idzie do swego męża i nie opowiada mu, co obwieścił jej anioł? Dlaczego Maryja nie weźmie przykładu z matki Samsona? Józef jest nie mniej pobożny niż Maryja, kocha swoją żonę – uwierzy. Dlaczego Maryja milczy jak zaklęta?
 
Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy w ewangelicznym tekście wprost, ale jest w nim jedno miejsce, które ją sugeruje. A oto również krewna twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną – komunikuje anioł. Anioł nie poleca, by Maryja poszła do Elżbiety, a tylko obwieszcza zdarzenie. Pomimo braku polecenia Maryja idzie. Dlaczego?
 
Taka jest jej natura, takie jej imię – Służka Pańska.
 
Dobra służka ma absolutny słuch na polecenia swego pana. Chwyta je w lot, domyśla się ich tam, gdzie samych poleceń nie słychać, a życzenie jest. I co najważniejsze: nie ma własnych pomysłów. Nie uszczęśliwia nimi swego pana. Jest służącą.
 
Maryja domyśla się, że Bożym życzeniem jest jej wizyta u Elżbiety i z pośpiechem je spełnia. Zarazem czuje, że nie jest wcale życzeniem Boga – by sama powiedziała Józefowi o poczęciu Jezusa. Jest służką doskonałą. Służy w tym, co czyni i w tym, czego nie zrobi, a na co po ludzku rzecz biorąc musi mieć ochotę. Może wie, że Józef w obchodzącej ich do żywego sprawie, sprawie Bożej, ma prawo do bezpośredniego kontaktu z Bogiem – kontaktu niezapośredniczonego przez żadnego człowieka, nawet przez nią – może tego nie wie, ale dla faktu bycia służebnicą Boga nie ma to najmniejszego znaczenia. 
 
Maryjo oczekującą Bożego działania módl sie za nami!

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".