O spreparowanym cytacie z Bugniniego z „L’Osservatore Romano”

Sprawa była już wprawdzie parę lat temu wyjaśniana na niektórych portalach internetowych, ale mimo to chcę o tym napisać u siebie na blogu wraz z podaniem tłumaczenia całego tekstu Annibale Bugniniego z L’Osservatore Romano z marca 1965 r., skąd pochodzi rzekomy cytat, przez wielu traktowany jako koronny dowód najgorszych intencji sekretarza Consilium

Sprawa była już wprawdzie parę lat temu wyjaśniana na niektórych portalach internetowych, ale mimo to chcę o tym napisać u siebie na blogu wraz z podaniem tłumaczenia całego tekstu Annibale Bugniniego z L’Osservatore Romano z marca 1965 r., skąd pochodzi rzekomy cytat, przez wielu traktowany jako koronny dowód najgorszych intencji sekretarza Consilium

Tytułem wprowadzenia dla niezorientowanych w sprawie: od dłuższego czasu po sieci krąży następujący cytat, mający pochodzić z tekstu Bugniniego z L’Osservatore Romano z 19 marca 1965 r., str. 6:

Celem stworzenia Novus Ordo Missae jest „pozbawienie jej katolickich modlitw, katolickiej liturgii i wszystkiego, co może być nawet cieniem przeszkody dla naszych odłączonych braci, to jest Protestantów”.

Przytaczam to dokładnie w tej formie, w jakiej krąży po polskich portalach. Umieszczenie cudzysłowu dopiero przy słowie „pozbawienie” znaczy zapewne, że tutaj się zaczyna dosłowny cytat, a wcześniejsze słowa mają być chyba zasygnalizowaniem kontekstu w jakim słowa te padają.

Ani przez moment nie wierzyłem w autentyczność cytatu, a ponieważ na niektórych portalach było podawane dokładne jego źródło, postanowiłem w końcu poszukać odnośnego tekstu, żeby zobaczyć co w nim jest napisane naprawdę.

Artykuł Annibale Bugniniego z L’Osservatore Romano z 19 marca 1965 r. ze strony 6 nosi tytuł: Per l’attuazione della Costituzione Liturgica. Le ‘Variationes’ ad alcuni testi della Settimana Santa, co można przetłumaczyć: „Ku wprowadzeniu w życie Konstytucji Liturgicznej. Zmiany w niektórych tekstach Wielkiego Tygodnia”. Jest to komentarz do wydanych wówczas zmodyfikowanych obrzędów Wielkiego Tygodnia. Pod tym zbiorczym tytułem umieszczone są właściwie trzy teksty Bugniniego. Pierwszy z nich omawia głównie kryteria reformy wielkoczwartkowej Mszy krzyżma, drugi komentuje modyfikacje obrzędu błogosławienia olejów, trzeci zaś dotyczy zmian w niektórych tekstach uroczystej Modlitwy powszechnej Wielkiego Piątku. W tym ostatnim tekście, zatytułowanym Ritocchi ad alcune „preghiere solenni” del Venerdì Santo, znalazłem coś, co mogło posłużyć za punkt wyjścia przy spreparowaniu powyższego „cytatu”. Pozwalam sobie więc przytoczyć poniżej pełny tekst Bugniniego dotyczący modlitw Wielkiego Piątku, zaznaczając pogrubieniem to kluczowe zdanie. Cytaty z obrzędów podaję ściśle za tekstem Bugniniego, nie za oficjalnym przekładem polskim.

 

Modyfikacje w niektórych „uroczystych modlitwach” Wielkiego Piątku

W ekumenicznym klimacie Soboru Watykańskiego II z różnych stron podnoszono, że niektóre wyrażenia wielkopiątkowych Orationes solemnes brzmią dziś dość źle. Pytano więc z naciskiem, czy nie byłoby możliwe przynajmniej złagodzenie niektórych fraz.

Jest rzeczą przykrą, gdy trzeba położyć ręce na czcigodnych tekstach, które przez wieki tak bardzo owocnie karmiły pobożność chrześcijańską i również dzisiaj wydają duchową woń heroicznych wieków dawnego Kościoła; nade wszystko zaś bardzo trudno jest modyfikować literackie arcydzieła, niezrównane pod względem formy i treści. Mimo to uznano za konieczne podjąć tę pracę, aby nikt nie doznał w modlitwie Kościoła powodu duchowej trudności.

Modyfikacje zostały ograniczone do tego co konieczne. W modlitwie 1 „Za Kościół święty” została usunięta fraza „subiciens ei principatus et potestates” [„poddając mu władze i moce” – MZ], która, nie negując inspiracji od świętego Pawła (Kol 2, 15) o „mocach anielskich”, mogłaby powodować dwuznaczności co do doczesnej roli Kościoła, co było prawdziwe kiedyś, dziś jest anachronizmem.

Modlitwa 7 nosi tytuł „O jedność chrześcijan” (nie „Kościoła”, bo był on zawsze jeden). Nie mówi się więcej o „heretykach” i „schizmatykach” ale o „wszystkich braciach, którzy wierzą w Chrystusa”. Pełny tekst mówi:

Módlmy się za wszystkich, którzy wierzą w Chrystusa: niech Pan nasz Bóg sprawi aby idąc za prawdą, zostali na nowo złączeni i zachowani w jednym Kościele.

O wszechmogący wieczny Boże, który jednoczysz rozproszonych, wejrzyj na owieczki Twego stada, aby zjednoczyli się węzłem miłości i pełni wiary ci, których uświęcił jeden chrzest”.

Modlitwa 8 „Za Żydów” (dawniej „O nawrócenie Żydów”) została przekształcona całkowicie i brzmi:

Módlmy się za Żydów: niech Pan Bóg nasz zechce rozjaśnić nad nimi swoje Oblicze, aby także oni rozpoznali Odkupiciela wszystkich, Jezusa Chrystusa naszego Pana.

O wszechmogący wieczny Boże, który uczyniłeś swe obietnice Abrahamowi i jego potomstwu, wysłuchaj łaskawie modlitw Twego Kościoła, aby lud, który kiedyś był Twoim narodem wybranym, mógł dojść do pełni Odkupienia”.

Modlitwa 9 „Za tych, którzy jeszcze nie wierzą w Chrystusa” (zamiast „O nawrócenie niewiernych”) brzmi tak:

Módlmy się za tych, co jeszcze nie wierzą w Chrystusa, aby napełnieni światłem Ducha Świętego, również mogli wejść na drogę zbawienia.

O wszechmogący wieczny Boże, dałeś wszystkie narody swemu najmilszemu Synowi, zjednocz w Twoim Kościele rodziny wszystkich ludów, aby szukając światła prawdy mogli dojść do Ciebie, jedynego prawdziwego Boga”.

Uczeni postarają się aby ukazać źródła biblijne i liturgiczne, z których pochodzą lub którymi inspirują się nowe teksty, wypracowane z dłutkiem przez grupę studyjną Consilium. Dodajmy też, że praca często szła naprzód cum timore et tremore [„z bojaźnią i drżeniem” – MZ], gdy trzeba było poświęcić wyrażenia i idee tak drogie i poprzez długi zwyczaj bliskie. Jakże nie żałować na przykład wyrażenia „ad sanctam matrem Ecclesiam catholicam atque apostolicam revocare dignetur” ["aby zechciał przywrócić do świętej Matki Katolickiego i Apostolskiego Kościoła" – MZ] z siódmej modlitwy? A jednak miłość dusz i pragnienie aby na wszelki sposób ułatwić braciom odłączonym drogę do jedności, usuwając każdy kamień, który mógłby stanowić choćby odległą przeszkodę lub powód trudności, skłoniły Kościół do tych bolesnych ofiar. Ufając, że wspólna modlitwa może przyspieszyć dzień, w którym cała rodzina Boża, zjednoczona w integralności wiary i w znaku miłości, będzie mogła śpiewać una voce, uno corde [jednym głosem, jednym sercem – MZ] paschalne Alleluja zmartwychwstania i życia.

 

***

Tyle tekst Bugniniego. W razie jakby ktoś podejrzewał, że w swojej modernistycznej przewrotności sam przekręcam tekst Bugniniego, poniżej podaję odnośne kluczowe zdanie tekstu w oryginale:

„E tuttavia l’amore delle anime e il desiderio di agevolare in ogni modo il cammino dell’unione ai fratelli separati, rimovendo ogni pietra che possa costituire pur lontanamento un inciampo o motivo di disagio, hanno indotto la Chiesa anche a questi penosi sacrifici”.

Tak na marginesie, zastanawiam się jak mogło dojść do takiego przekłamania. Nie wykluczam, że ktoś mógł to zrobić całkowicie rozmyślnie i na bezczelnego, licząc na to, że samo podanie źródła uwiarygodni cytat a nikomu nie będzie się chciało szukać gazety sprzed kilkudziesięciu lat, ale być może stało się to na zasadzie „głuchego telefonu”, przez zagraniczne portale. Mogło być tak: ktoś najpierw niedokładnie przetłumaczył z włoskiego np. na francuski albo niemiecki, potem ktoś inny jeszcze dalej coś pokręcił, dajmy na to, w przekładzie na angielski i na koniec ktoś jeszcze po swojemu przełożył z angielskiego na polski. No i w efekcie w polemikach tryumfalnie przytacza się demaskatorski „cytat”, obnażający najgorsze intencje kierownictwa Consilium. Nie wiem jak ktokolwiek mógł choć przez moment na poważnie myśleć, że L’Osservatore Romano byłoby w stanie coś takiego wydrukować (zakładając najpierw, że sam Bugnini w ogóle chciałby taki tekst napisać!), a gdyby mimo wszystko wydrukowało, to przy całym zaufaniu, jakim wtedy Bugniniego darzył Paweł VI, byłby to dla sekretarza Consilium ostatni dzień pracy. Bugnini nie jest bohaterem mojej bajki, z jego własnym zdaniem w tym tekście też można polemizować, ale to nie są słowa, które mu przypisano i zupełnie nie taki był ich kontekst. Nie wolno stawiać zarzutów wydumanych. Chyba że uznajemy, że walka o Tradycję jest tak święta, że cel uświęca środki i wolno w jej imię posługiwać się kłamstwem albo że Bugnini jest takim monstrum, że wolno z nim walczyć bez jakichkolwiek zasad.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.
O spreparowanym cytacie z Bugniniego z „L’Osservatore Romano”

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....