O wybraniu

Zostaliśmy wybrani. Jesteśmy „królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym”. Ze wszystkich możliwości awansu, jakie niesie świat żadna nie może się z tym równać. Pan rozerwał nasze kajdany, Jemu więc składamy Ofiarę pochwalną w dzień zwycięstwa Chrystusa, który jest początkiem naszego prawdziwego życia. Radość płynąca z odzyskanej godności dzieci Bożych daje nam młodość ducha, rozkwitamy na nowo. Od tego momentu wszystkie nasze codzienne zmagania i krzyże możemy oglądać w wyzwalającej perspektywie chwalebnego dnia zmartwychwstania.

Każda niedziela jest celebracją zmartwychwstania i zadatkiem tego dnia. Święty męczennik Justyn, wyjaśnia poganom w swej pierwszej Apologii chrześcijan, dlaczego wyznawcy Jezusa świętują w Dniu Słońca, który przypadał w niedzielę. Ślady tej pogańskiej tradycji zachowały się do dziś w językach europejskich (Sunday, Sontag), zaś gdy została ona „ochrzczona”, oznaczała dla chrześcijan to, że „w tym pierwszym dniu Bóg przemienił ciemności i materię i stworzył świat”. Nie ma lepszego czasu, by uwielbiać serdeczną litość naszego Boga, z jaką nas nawiedziło z wysoka Wschodzące Słońce.

W zadziwiający sposób pogańska tradycja Rzymu splata się tu z tajemnicami chrześcijaństwa i staje się swoistym przeczuciem Jego nadejścia. Chrystus, ukrzyżowany „w przeddzień dnia Saturna”(Saturday), który był bogiem świata podziemnego, pozostaje w grobie, „królestwie Saturna”, aż do Dnia Słońca. Poranek tego dnia zastaje pusty grób i obietnicę, że „całe stworzenie dostąpi wyzwolenia, aby uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych”, bo „nas, umarłych na skutek grzechów, Bóg razem z Chrystusem przywrócił do życia i posadził na wyżynach niebieskich w Chrystusie Jezusie”.

Celebracja dziękczynienia jest dla nas wobec tego nie tylko czymś naturalnym, ale także zaszczytem, wyróżnieniem. Justyn pisze: „Tylko ten może brać udział w Eucharystii, kto wierzy, że prawdą jest, czego uczymy, kto także został zanurzony w wodzie odradzającej i przynoszącej odpuszczenie grzechów i żyje tak, jak nauczał Chrystus”. Oddając Mu chwałę i dziękując za dar zbawienia w dniu Jego triumfu, z ufnością w sercu możemy wsłuchiwać się w budzące grozę opisy Apokalipsy. Znamienne, że pojawiają się one w Godzinie Czytań właśnie w okresie Wielkanocy. Powstanie z martwych Jezusa sprawia, że nie są już one przysłowiowym kijem, który ma w nas wywołać strach przed karą, a stają się „marchewką”, zapowiedzią nagrody dla tych, którzy są zostali „wezwani z ciemności do Jego przedziwnego światła”.

Jakub Kubica

 

Zobacz także