Oblubieniec, opiekun i sługa

To niezwykłe, że liturgia Kościoła oddaje cześć św. Józefowi właśnie jako oblubieńcowi Maryi. Niezwykłe tak, jak niezwykłe było ich małżeństwo – dziewicze, lecz prawdziwe. W prefacji na tę uroczystość Kościół modli się do Boga słowami: jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha Świętego Synem Twoim.

Św. Józef„Oblubieniec Bogurodzicy Dziewicy”… Można odczuć wahanie wobec tego określenia, kiedy myślimy, jak wielkie znaczenie dla komunii osób w małżeństwie ma fizyczne spełnienie ich miłości. Jan Paweł II w swojej adhortacji poświęconej św. Józefowi pisze, że miłość, do której ten został wezwany, była „większa od tej, jakiej mógł oczekiwać mąż sprawiedliwy wedle miary swego ludzkiego serca”. Jednak Duch Święty, który sprawił, że w łonie Maryi począł się Jezus Chrystus, kształtował także miłość Józefa – „także i owa męska miłość Józefa do Maryi poczęła się wówczas na nowo z Ducha Świętego”. Między tym dwojgiem ludzi istnieje prawdziwa bliskość. Jej głębia ma swoje źródło w Bogu. „Józef, który był posłuszny Duchowi, odnalazł w Nim samym źródło miłości – swej oblubieńczej, męskiej miłości” (Redemptoris Custos, 19). Dlatego przyjmując Maryję do siebie, jednocześnie szanuje Jej wyłączną przynależność do Boga. Zarazem przez ten związek małżeński z Maryją św. Józef uczestniczy w pewien sposób w Jej godności. Dał temu wyraz bł. Jan XXIII, kiedy w 1962 r. polecił wymieniać imię św. Józefa w kanonie rzymskim Mszy świętej obok imienia Maryi, a przed Apostołami i pozostałymi świętymi.

Liturgia Mszy świętej przedstawia nam św. Józefa także jako opiekuna. Kolekta mówi o jego wiernej straży, zaś prefacja o ojcowskiej opiece nad Chrystusem. W Ewangeliach św. Józef milczy, nie przekazują one ani jednego jego słowa. Widzimy jednak jego działanie – posłuszne Bogu i pełne troski o rodzinę. Widzimy go, jak podróżuje z Maryją do Betlejem, jak decyduje się na emigrację do Egiptu, powraca, by osiąść w Nazarecie. Widzimy go wreszcie, kiedy razem z Maryją szuka dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie. Jezus zaś „był im poddany” (Łk 2,51). Ten, który swoją Opatrznością opiekuje się całym światem, oddaje się w opiekę ziemskiego ojca, który podejmuje za Niego odpowiedzialność.

Ta opieka św. Józefa znalazła trwałe miejsce w Kościele, chętnie był proszony o pomoc i wielu doświadczało jego wstawiennictwa. Jest nie tylko patronem rodzin, rzemieślników i robotników, ale także licznych zgromadzeń zakonnych. W 1870 r. został ogłoszony patronem Kościoła. Przez jakiś czas obchodzono nawet odrębne święto „opieki (patrocinium) św. Józefa”. Modlą się do niego także Ci, którzy proszą o dobrą śmierć.

http://www.youtube.com/watch?v=LKoLUNkymlU|image=http://i1.ytimg.com/vi/LKoLUNkymlU/1.jpg

Oto sługa wierny i roztropny, któremu Pan powierzył swoją rodzinę (por. Łk 12,42). Tak brzmi antyfona na wejście we Mszy świętej z uroczystości św. Józefa. Odnajdujemy tutaj jeszcze jeden ważny akcent, odnoszący się do jego postaci – jest nim motyw służby. Modlitwa nad darami mówi, że Józef wiernie służył Chrystusowi. Prefacja powtarza słowa o słudze wiernym i roztropnym, zaś antyfona na komunię jest cytatem z Ewangelii wg św. Mateusza: Sługo dobry i wierny, wejdź do radości Twego Pana (25,21).

Życie św. Józefa jest wierną służbą Bogu i Jego Synowi. Jest to jedyna w swoim rodzaju sytuacja, kiedy ludzie (Józef i Maryja) służą Bogu w ten sposób, że się Nim opiekują… Sprawują rodzicielską władzę nad Jezusem jako Dzieckiem i jakby w nowym świetle ukazują się w tej sytuacji słowa Ewangelii, że nie władza jest najistotniejsza, lecz służba (por. Mt 20,25-28). W pewnym sensie można także powiedzieć, że każda rodzicielska władza jest służbą, zarówno służbą Bogu, jak i własnemu dziecku o tyle, o ile działanie rodziców płynie z miłości i ukierunkowane jest na dobro dziecka, które stopniowo osiąga samodzielność.

Obecność świętych objęta jest tajemnicą communio sanctorum. Więź z tymi, którzy doszli już do oglądania Boga, kieruje nasz wzrok na Jezusa – Źródło Życia. Dla wielu relacja do św. Józefa jest szczególnie żywa i wyraża się w modlitwie:

Ty, który potrzeby nasze znasz dobrze,
Ojcze milczenia,
do Syna Bożego nas prowadź.

 

Zobacz także