Obóz z Mszą świętą w klasycznym rycie rzymskim

W dniach od 10 do 17 lipca w ośrodku Grup Apostolskich Archidiecezji Krakowskiej w Pcimiu - Krzywicy pod Krakowem odbył się obóz z Mszą świętą w klasycznym rycie rzymskim, organizowany przez Bractwo św. Piotra.

Wzięło w nim udział 19 uczestników (od gimnazjum, przez szkoły średnie i studentów do absolwentów), którzy przyjechali z całej Polski — od Białegostoku, przez Warszawę, Koło, Myślenice k. Warszawy, Łódź, po Tarnów i Rzeszów.

We wzrastaniu w miłości do Boga i bliźniego poprzez liturgię pomagał nam ks. Wojciech Grygiel FSSP oraz sześciu kleryków — trzech kształcących się w seminarium Bractwa św. Piotra (kl. Marek Grabowski FSSP, kl. Michał Gajewski FSSP, kl. Łukasz Joniak [po wakacjach przyjmie strój duchowny i tonsurę]; trzech z seminarium archidiecezji krakowskiej (kl. Artur Gielata, kl. Piotr Maroszek, kl. Kacper Nawrot). Pieczę nad uczestnikami sprawowała także pani Urszula Filipczyk, członkini Grup Apostolskich, która była odpowiedzialna przede wszystkim za logistykę. Obóz skupiał się na liturgii w formie nadzwyczajnej obrządku łacińskiego.

Msza św.

W obozie uczestniczyły między innymi osoby, które wcześniej Mszę tzw. trydencką znały jedynie z Internetu, a więc w czasie rekolekcji zobaczyły ją „na żywo” po raz pierwszy. Obóz był doskonałą okazją do poznania jej z bliska i zadania nurtujących pytań. Każdy z uczestników mógł spróbować swoich sił jako ministrant we Mszy świętej, która przez cały czas trwania rekolekcji odprawiana była w wersji śpiewanej z ceremoniarzem, akolitami i turyferarzem. Niewątpliwie wielka w tym zasługa kleryków, którzy prowadzili naukę ministrantury.

Codziennie odmawiana była liturgia godzin w języku polskim (według wydania z 1986 roku), jutrznia i nieszpory (przy czym nieszpory zawsze były sprawowane w formie uroczystej, według porządku liturgicznego dla brewiarza z 1962 roku) oraz kompleta wg ksiąg liturgicznych bł. Jana XXIII (ze względów praktycznych i według tradycji monastycznych odmawiano codzienną kompletę z niedzieli). Oficjum dostosowywane było do kalendarza liturgicznego właściwego dla nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.

Modlitwa

Czwartego dnia rekolekcji, tj. 13 lipca, odprawiona została Msza św. żałobna, requiem. Dzień ten miał charakter pokutny – w ramach jutrzni odmawiane było oficjum za zmarłych, a po obiedzie ulicami miasteczka i górskimi szlakami wyruszyliśmy na Drogę Krzyżową z rachunkiem sumienia, po której była możliwość spowiedzi. Wieczorem miały miejsce wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu. 

Rekolekcje pomogły nam też w nauce śpiewu Mszy de Angelis (VIII). W opanowaniu sztuki śpiewu chorału gregoriańskiego uczestnikom pomagał ks. Wojciech Grygiel wraz z klerykami, którzy odgrywali rolę chórzystów i kantorów (także przy odmawianiu liturgii godzin).

W czasie rekolekcji nieobca była uczestnikom także praca. Każdy dzień niósł ze sobą wiele zadań: przygotowanie posiłków, zmywanie naczyń, sprzątanie (zmywanie, zamiatanie, itp.). Czuliśmy się niemalże jak mnisi żyjący według reguły ora et labora ("módl się i pracuj"). Pośród życia modlitwą i pracą znaleźliśmy także czas na viva activa, czyli sport. Zagraliśmy nawet mecz piłki nożnej na tamtejszym boisku z mieszkańcami miasteczka. Umiejętnościami mogli wykazać się uczestnicy obozu i klerycy; swoich sił spróbował także nasz duszpasterz.

By nabrać hartu ciała i ducha oraz odpocząć na łonie przyrody, radując się ciszą i pięknem rozciągających się wokół krajobrazów, przemierzaliśmy górskie szlaki. W czasie marszu, poprzez wspólne rozmowy, mogliśmy się lepiej poznać i wymienić doświadczeniami, a także wzajemnie się motywować do dalszej wędrówki, gdyż momentami była ona bardzo męcząca.Nie zabrakło także zabawy (zwłaszcza w ostatni dzień) i rozrywki. Wieczorami oglądaliśmy różne filmy a także nagrania uroczystych Mszy świętych sprawowanych w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (np. Mszę z Requiem Mozarta odprawioną w 2002 roku w Poznaniu). Wieczorne seanse stanowiły często przyczynek do dyskusji i były okazją do zadawania pytań księdzu opiekunowi. Wybraliśmy się też na wycieczkę do podkrakowskich Myślenic.

Wspólne zdjęcie

Ostatniego dnia rozpaliliśmy ognisko i zorganizowaliśmy ‘wieczór radości’, w czasie którego ksiądz, klerycy i uczestnicy mogli zaprezentować różne skecze. Nie zabrakło też czegoś dla ciała – czyli wspaniałego deseru wszystkich uczestników. Ostatni dzień niewątpliwie zbliżył ludzi i otworzył ich na siebie nawzajem. Powstała także inicjatywa stworzenia ogólnopolskiej sieci kontaktów między ministrantami, by w razie potrzeby służyć sobie wzajemną pomocą.

Mimo skromnych warunków rekolekcje pewno pewnością można uznać za owocne. Dzięki pracy ks. Wojciecha Grygiela i kleryków wiele osób mogło ubogacić swoją wiedzę, podszkolić umiejętności ministranckie i śpiew. Jesteśmy wdzięczni Bogu i dobrym ludziom, że w czasie tego tygodnia mogliśmy odkrywać bogactwo całej tradycji liturgicznej Kościoła Katolickiego w tej ‘pustelni św. Maksymiliana Marii Kolbego’ (jak ośrodek w Pcimiu – Krzywicy nazywa ks. Paweł Kubani). Miejmy nadzieję, że obóz przyczyni się do wzmocnienia więzi pomiędzy różnymi ośrodkami pielęgnującymi tradycyjną liturgię w Polsce, a także do wzrostu duchowego wszystkich uczestników. Planujemy zorganizowanie podobnego obozu za rok.

Bartłomiej Krzych

Relacja ukazała się na stronach Nowego Ruchu Liturgicznego; tam też można znaleźć więcej zdjęć z rekolekcji.

Zobacz także