Ogród pełen słowików i róż

Garrett FischerPowrót do muzyki dawnej doprowadził także do ciekawych prób kompozytorskich nawiązujących do brzmień przeszłości. „Pasja św. Tomasza Morusa” Garretta Fishera (muzyka i tekst) jest tego dobrym przykładem.

Ten dwuaktowy dramat z prologiem i epilogiem to skromna kompozycja, przeznaczona na dwa soprany, baryton oraz niewielki zespół instrumentalny złożony z rożka angielskiego, gitary, indyjskiego harmonium i instrumentów perkusyjnych. Pierwszy sopran śpiewa partię św. Tomasza, drugi – Małgorzaty, a baryton to król Henryk VIII. Każde ze śpiewaków wciela się także w jednego z trzech aniołów. Kiedy utwór jest wystawiany na scenie, śpiewacy noszą na głowach maski przysługujące postaciom. To, że kobieta przedstawia postać męską, jest jednym z wielu elementów składających się na symboliczny, a nie realistyczny charakter kompozycji.

Utwór nie jest dramatyczną opowieścią o ostatnich dniach świętego. Mało tego, sama historyczna osnowa schodzi na dalszy plan, a kolejne sceny budowane są na zasadzie powtórzeń i niewielkich przetworzeń, tak w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Np. w scenie III aktu I król Henryk trzykrotnie pyta Tomasza: „Czy jesteś pewien?”, co jest powtórzeniem pytań Małgorzaty, córki More’a, z poprzedniej sceny. A więc: raczej medytacja niż dramat. Trudno mówić o rozwoju akcji, co zresztą doskonale odpowiada postawie świętego. Już się wszystko dokonało, niezmienna decyzja została podjęta. I tylko godzina śmierci się przybliża.

Nastrój jest więc medytacyjny, spokojny, przez co wszelkie niuanse emocji robią wielkie wrażenie. Utwór zaczyna się i kończy tą samą ludową norweską pieśnią, z której wysnuwane są kolejne melodie. W centrum utworu stoi instrumentalna „maska” (tak w angielskim baroku nazywano sceny pantomimiczne), podczas której tancerz symbolicznie zapowiada męczeństwo Tomasza.

Kiedy słuchałem po raz pierwszy tej Pasji, byłem tyleż oczarowany, co zbity z tropu. Zachwyciła mnie sama muzyka i jej wykonanie. Utwór jest melodyjny, subtelny, ale nie nużący. Fisher co prawda powtarza niektóre motywy, ale nie ma to nic wspólnego z monotonią niektórych odmian minimal music. Wątpliwości budziło to, co zachwycało: czy delektowanie się pastelowymi barwami to rzecz właściwa dla opisu ostatnich chwil męczennika. Odpowiedź przynosi jedna z ostatnich scen – ekstatyczny duet Tomasza i Małgorzaty. Tekst mówi o ogrodzie pełnym słowików i róż. Oto klucz do tej Pasji: to nie tyle opowieść o męce, co raczej o narodzinach dla Nieba. Więcej: spojrzenie wraz ze świętym Tomaszem w stronę Nieba, delektowanie się jego radością.

Obawiam się, że nie potrafię dobrze napisać o płycie z Pasją. A chciałbym ją gorąco polecić. Nawiązując do muzyki ludowej i do renesansowych lutniowych pieśni Garrett Fisher umie pociągająco opowiadać o Niebie. Urywki utworu są dostępne na stronie internetowej zespołu Garretta Fishera: www.fisherensemble.org.

Garrett Fisher, The Passion of St. Thomas More, zespół pod kierunkiem kompozytora, BIS-CD-301158

Błażej Matusiak OP

Autor Błażej Matusiak OP – przeor klasztoru św. Jacka w Warszawie. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w „Canorze”, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radio Józef.

 

Zobacz także