Oratoria, święci i Chopin

O muzyce - z uśmiechem

27 maja przypadało wspomnienie św. Filipa Nereusza. Słynął z poczucia humoru, które wyrażało się także w dystansie do siebie samego. Z pewnością do niego stosuje się pierwsze z błogosławieństw spisanych niegdyś przez ks. Tadeusza Fedorowicza: "Błogosławieni, którzy potrafią śmiać się z samych siebie – będą mieli radość i zabawę przez całe życie".

Świętemu Filipowi zawdzięczamy powstanie ważnego muzycznego gatunku. W kaplicy (czyli oratorium) przy kościele Santa Maria in Valicella w Rzymie św. Filip wprowadził zwyczaj nabożeństw, w trakcie których wspólnie śpiewano czterogłosowe pieśni (tzw. laudy). Stopniowo doszedł element dialogu, wyodrębniły się partie solowe, aż wreszcie w roku 1600 wystawiono w oratorium filipinów moralitet Rappresentatione di Anima e di Corpo Emilia Cavalierego.

Dzisiaj wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej. Co za piękna kobieta! Jak prosto pisze o apostolstwie uśmiechu.

A Fryderyk Chopin tak oto skomentował propozycję przyjaciela, Tytusa Woyciechowskiego: Woyciechowski do mnie pisał, żebym oratorium komponował (…). Odpisałem, czemu fabrykę cukru zakłada, a nie klasztor kamedułów albo dominikanek.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.