Pani L.

Poznałem ją wiele lat temu. Spędziliśmy ze sobą dużo czasu, ale nigdy nie mogłem do końca jej zrozumieć. Raz była wymagająca, stanowcza i nieustępliwa, zwłaszcza gdy coś było zdecydowanie nie po jej myśli, innym razem delikatna, uległa i wyrozumiała. Zawsze potrafiła dużo znieść, zawsze obdarzała zaufaniem, najbardziej wtedy gdy widziała dobrą wolę. Na każdego nieodmiennie patrzyła życzliwie i zapraszająco. Niezwykle konserwatywna, a zarazem zadziwiająco otwarta na to, co nowe.

Tak pomyślałem o Liturgii. I w kontekście wszystkich naszych dyskusji, sporów i polemik, pomyślałem, że Liturgia ma w sobie coś, co jest ponad tym wszystkim, że jest niezwykle przyjazna, przyjmująca każdego – stojących z przodu i z tyłu, śpiewających, recytujących, mruczących, zmęczonych, rozkojarzonych, smutnych i wesołych, świętych i grzesznych. Jak Boski ogród, w którym dość miejsca dla wszystkich. Jak odblask Bożej dobroci…


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marek Rojszyk OP

Marek Rojszyk OP na Liturgia.pl

Dominikanin. Od ponad dziesięciu lat zajmuje się praktyką wykonywania chorału gregoriańskiego. Uczestniczył w nagraniu czterech płyt i brał udział w licznych przedsięwzięciach liturgiczno-muzycznych, szczególnie w zakresie rekonstrukcji dominikańskiej tradycji śpiewu. Pracuje nad popularyzacją chorału gregoriańskiego w środowisku akademickim. Obecnie prowadzi zajęcia z chorału gregoriańskiego odbywające się w ramach działalności Stowarzyszenia „Sztuka Żywota” w Warszawie. Prowadzi bloga pt. "Obyś miał ciało!" w serwisie Liturgia.pl.