Pascha Izraela i Pascha Jezusa

Janowa Ewangelia utkana jest z wielkich obrazów. Umiłowany Uczeń pokazuje Mistrza w okolicznościach, które są zazwyczaj związane z żydowskimi świętami. Tak też się dzieje w rozdziale 6., gdzie Ewangelista opowiada o wydarzeniach poprzedzających mowę Jezusa w synagodze w Kafarnaum.

Zazwyczaj rozważając tajemnicę Eucharystii zatrzymujemy się na samej mowie Jezusa. Tymczasem warto spojrzeć również na wydarzenia, które mowę tę poprzedzają. Najpierw Jezus , za którym szły liczne tłumy, wszedł na wzgórze i usiadł tam w otoczeniu swoich uczniów (6, 3). Ewangelista zanotował, że było to przed żydowskim świętem. Skoro na wzgórzu było dużo trawy (6, 10), musiało to być wiosną, a świętem byłaby wtedy Pascha. Po cudownym nakarmieniu świadkowie stwierdzili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat” (6, 14). Z kolei akcja przenosi się na jezioro. Jezus idzie po wzburzonych falach bez lęku, panuje nad nimi. Kiedy dociera do przerażonych uczniów w łodzi, dodaje im odwagi mówiąc: „Ja jestem” (6, 20). Łódź zaś natychmiast znalazła się bezpiecznie przy brzegu (6, 21).

Wszystkie te drobne elementy odsyłają uważnego czytelnika do historii Mojżesza i do opowieści o Passze, przejściu Pana przez Egipt i przejściu Izraela przez Morze Trzcin. Ewangelista Jan pokazuje Jezusa jako nowego Mojżesza, który na górze nadaje Prawo w imieniu Boga i zbiera wokół siebie lud Boży. Sam Mojżesz zapowiedział, że „Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał” (Pwt 8, 15), a lud proroka tego rozpoznał w Jezusie. Jak Mojżesz przeprowadził Izraela bezpiecznie przez wzburzone fale, tak Jezus ujarzmił fale i doprowadził uczniów do ich celu. W dodatku stało się to bez wysiłku z ich strony – podobnie jak w przypadku Izraelitów: „I dałeś swego Ducha dobrego, aby ich oświecał. I manny Twej od ust im nie odjąłeś, i dałeś im wodę, gdy byli spragnieni. Przez czterdzieści lat zaopatrywałeś ich na pustyni, tak że nie odczuwali braku. Szaty ich się nie zniszczyły, a nogi ich nie spuchły" (Ne 9, 20n).

Jezus jest nie tylko następcą Prawodawcy. Pojawia się nowy element. Słowa użyte przy opisie Jezusowego cudu są dokładnie takie same, jak przy opisie Ostatniej Wieczerzy: „Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał” (6, 11). Te gesty Pana łączą Paschę starą, Paschę Izraela, z Paschą nową, Paschą Jezusa. To wszystko, co było zapowiedziane w Mojżeszu, w Jezusie zostaje wypełnione. Dopiero kiedy to sobie uświadomimy, możemy owocnie pochylić się nad dalszym ciągiem 6. rozdziału Janowej Ewangelii, nad mową o pokarmie prawdziwym, który z nieba zstępuje.

Paweł Trzopek OP
Ecole Biblique et Archéologique Française, Jerozolima

 

 

 

Zobacz także

Tomasz Dekert

Tomasz Dekert na Liturgia.pl

Urodzony w 1979 r., doktor religioznawstwa UJ, wykładowca w Instytucie Kulturoznawstwa Akademii Ignatianum w Krakowie. Główne zainteresowania: literatura judaizmu intertestamentalnego, historia i teologia wczesnego chrześcijaństwa, chrześcijańska literatura apokryficzna, antropologia kulturowa (a zwłaszcza możliwości jej zastosowania do poprzednio wymienionych dziedzin), języki starożytne. Autor książki „Teoria rekapitulacji Ireneusza z Lyonu w świetle starożytnych koncepcji na temat Adama” (WAM, Kraków 2007) i artykułów m.in. w „Teofilu”, „Studia Laurentiana” i „Studia Religiologica”. Mąż, ojciec czterech córek i dwóch synów.