Pasja bez końca

Chyba każdy z nas ma jakieś pasje. Może nią być nasza praca, hobby, zainteresowania. Jest to coś, w czym stajemy się zupełnie sobą, coś, co pochłania nas bezgranicznie, daje radość i szczęście… Coś, co nawet wówczas, gdy wymaga od nas niebagatelnego wysiłku, przynosi spełnienie…

„PASJA” ZMARTWYCHWSTAŁEGO CHRYSTUSA

Chyba każdy z nas ma jakieś pasje. Może nią być nasza praca, hobby, zainteresowania. Jest to coś, w czym stajemy się zupełnie sobą, coś, co pochłania nas bezgranicznie, daje radość i szczęście… Coś, co nawet wówczas, gdy wymaga od nas niebagatelnego wysiłku, przynosi spełnienie… Jezus również ma pasję. Jest nią człowiek. Tak, każdy z nas. Ty i ja. To właśnie Słowo, które stało sie Ciałem i zamieszkało wśród nas[1], przyszło, by z pasją miłości Trójjedynego Boga z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego, nowego człowieka wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości[2], usuwając naszą wrogość względem miłości Boga. Zapraszam Cię do popatrzenia na Liturgię Wielkiej Soboty oraz Liturgię Wigilii Paschalnej, jak na „szaleńczą pasję” Jezusa, Jego wyznanie miłości względem każdego z nas.

Wielka Sobota jest dniem aliturgicznym – nie ma swojego nabożeństwa. Celebracja liturgiczna tego dnia oscyluje wokół adoracji Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim, uroczystej Liturgii Godzin oraz uczestniczeniu w obrzędzie błogosławienia pokarmów na stół wielkanocny. Zakończeniem jej obchodów jest moment rozpoczęcia Wigilii Paschalnej, która już bezpośrednio należy do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.

Chrystus w grobieDzień ciszy. Czas czuwania przy Sercu Ojca pochylonym nad przebitym Sercem Syna. Ból, skrucha i świadomość ceny, jaką poniósł nasz Zbawiciel za nasze zbawienie, może w pełni wyrazić się tylko w milczeniu. Kościół trwa w postawie adoracji. Tradycyjny „Grób Pański” wprowadza nas w przeżywanie tajemnicy śmierci Jezusa, Jego zstąpienia do otchłani oraz oczekiwania na Zmartwychwstanie. Warto zatrzymać się nad owym „zstąpieniem Chrystusa do piekieł”. Św. Piotr napisał: (Jezus) zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu[3]. Zbawienie dotyczy wszystkich. Jego zasięg jest powszechny, podobnie jak powszechna jest miłość Boga. Dlatego „umarły Jezus, w swojej duszy złączonej ze swą Boską Osobą, zstąpił do krainy umarłych i otworzył bramy nieba sprawiedliwym, którzy Go wyprzedzili” (KKK, nr 636). Prawdę tę niezwykle trafnie aktualizuje Jutrznia w Liturgii Godzin Wielkiej Soboty. W „prośbach” wołamy: „Chryste Nowy Adamie, Ty zstąpiłeś do krainy umarłych, aby uwolnić z więzienia śmierci sprawiedliwych, którzy od początku świata byli tam zatrzymani, spraw aby wszyscy, którzy leżą w grobie grzechów, usłyszeli Twój głos i powstali do życia”.

„Pasja” Jezusa sięga dalej niż męka, cierpienie, krzyż i śmierć. Miłość Jezusa sięga też do Szeolu. Schodzi w otchłanie, by zbudzić śpiących we własnych grzechach. To o nasze przebudzenie chodzi. To w nasz „grób” Chrystus pragnie zstąpić i ogłosić Dobrą Nowinę o zbawieniu. Naszym zbawieniu. Jego pasja nie ma granic. Jedyną granicą jest nasza wola, to czy otworzymy Mu serce. Jezus jako Dobry Pasterz idzie odszukać to, co zginęło. „Zstąpił sam, lecz nie powróci sam: z nim wstąpi to, co zginęło”. Pasterz wyjdzie z otchłani niosąc na swych ramionach odnalezioną owcę. Syn powróci do domu Ojca; ale z tym licznym potomstwem przyrzeczonym słudze Jahwe. „…Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemie, nie obumrze, zostanie samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity"[4]. Pozwólmy odnaleźć się Jezusowi, pozwólmy obumrzeć ziarnu, by przynieść plon, by rodzić życie. By z pasją Jezusa przejść przez śmierć i żyć Jego zmartwychwstaniem.

„PASJA” PASCHY – LITURGIA WIGILII PASCHALNEJ

Po zmrokuWigilia Paschalna, ta wyjątkowa noc, powinna być czuwaniem na cześć Pana (Wj 12, 42). Wierzący, trzymając w rękach zapalone świece, powinni być podobni do ludzi oczekujących na swego Pana, aby gdy powróci, zastał ich czuwających i zaprosił do swego stołu[5].

Jesteśmy więc zaproszeni, by stać się uczestnikami Misterium Paschalnego Chrystusa, jednego zbawczego wydarzenia, przez które człowiek został odkupiony i przemieniony w nowe stworzenie[6].

Najstarsze źródła odsyłają nas do świadectwa z II wieku. List apostolski, apokryf napisany w języku koptyjskim i etiopskim tak opisuje celebrację Paschy – całonocnej celebracji misterium przejścia Jezusa ze śmierci do Życia w chwale Zmartwychwstania: „Będziecie obchodzić pamiątkę mojej śmierci, to jest Paschę. Wówczas jeden z was, którzy przy mnie trwacie, z powodu mojego imienia zostanie uwieziony. Będzie on bardzo smutny z tego powodu, że gdy wy będziecie obchodzić Paschę, on oddalony od was nie będzie mógł świętować razem z wami. Wtedy ześlę moją moc w osobie anioła Gabriela. Drzwi więzienia się otworzą, uwięziony uczeń wyjdzie na wolność i przyjdzie do was, aby razem z wami czuwać. Kiedy na pianie koguta dopełnicie mojej agapy i mojej pamiątki, zostanie on z powrotem zabrany i wtrącony do więzienia, aż kiedyś wyjdzie, by przepowiadać słowo, jak wam poleciłem". Kolejne świadectwa odnajdujemy w tekstach Tertuliana gdzie zaznacza że to właśnie Wigilia Paschalna jest uprzywilejowanym czasem udzielania chrztu, gdyż wtedy dopełniła się męka Pana, w którą zostajemy zanurzeni (Dzieło De baptismo). Św. Augustyn określa Wigilię Paschalną „matką wszystkich świętych wigilii". Świadectwa wczesnochrześcijańskie wskazują na różne godziny rozpoczynania tej świętej liturgii. Św. Hieronim nawołuje, aby w Wigilię Paschalną nie rozwiązywać zgromadzenia wiernych przed północą, gdyż właśnie wtedy miał przyjść Pan młody – odniesienie do paruzji. Świadectwa VIII wieku podają, że wierni mieli gromadzić się na celebracji o godzinie 14.00. Od XII wieku rozpoczynano „czuwanie” nawet o godz. 12.00 w Wielką Sobotę. Natomiast przepis Mszału św. Piusa V z 1570 r. zalecały rozpocząć Wigilie o godzinie 9.00. Ostatecznie porę określił dopiero dekret Maxima Redemptionis nostrae mysteria z 1955 roku ogłoszony przez Kongregację Obrzędów, która określa, że Wigilię Paschalną sprawuje się w godzinach nocnych lub późno wieczorem[7].

Liturgia Paschalna jest pełna ekspresji, życia. Symbole i znaki, które jej towarzyszą muszą wybrzmieć w całej swej potędze i bogactwie. Muszą „przemówić” i zostać przez nas usłyszane. Dlatego tak istotna jest pora odprawiania Wigilii Paschalnej.

„PASJA” ŚWIATŁA

Wigilia Paschalna rozpoczyna się od liturgii światła. Panujący na zewnątrz mrok zaprasza wiernych do wejścia w misterium nocy czuwania. Zgromadzeni przed świątynią uczestniczymy w poświeceniu ognia, który symbolizuje Bożą światłość i chwałę. Powinien on rozpalać w nas pragnienie nieba i tęsknotę za przebywaniem w światłości wiekuistej.

Następnie rozpoczyna się przygotowanie paschału. Kapłan żłobi na nim krzyż, nad krzyżem grecką literę Alfa, pod krzyżem grecka literę Omega, na czterech polach miedzy ramionami krzyża cyfry bieżącego roku. Jezus jest Pierwszy i Ostatni. On jest Panem czasu i historii. W Jego rękach jest władza nad dziejami świata. Jego pasja miłości obejmuje ziemię i kosmos. Nie ma takiej przestrzeni, w której nie ogłosiłby swego panowania. Jego Pascha oczyszcza nie tylko człowieka, ale i czas, który został skażony. W Jego ranach wszystko otrzymuje zdrowie. Chrystus jest światłością ludzi. To On wyzwala spod panowania ciemności i czyni nas synami światłości. Przyniósł On „ogień” na ziemię, który zapala, oświeca i oczyszcza, a kulminacyjnym momentem rozpalenia tego ognia jest zwłaszcza Jego Męka i Zmartwychwstanie oraz Zesłanie Ducha Świętego. Jest to dobry moment, by oddać Chrystusowi całą historię swojego życia, by wprowadzić Go w zawiłe, ciemne i jeszcze nie dotknięte łaską miejsca. Może to być sposobność, by po raz kolejny oddać ostateczne chwałę i panowanie w naszym życiu jedynej Światłości – Jezusowi Chrystusowi.

Paschał i świeceNastępuje procesja z zapalonym paschałem do ciemnego wnętrza kościoła. Wierni stopniowo od paschału zapalają własne świece. Symbolika tej procesji przypomina wędrówkę Izraelitów przez pustynię, za przewodem słupa obłoku i słupa ognia, który z jednej strony oświecał drogę, a z drugiej ochraniał przed niebezpieczeństwem. Teraz jest to wędrówka Ludu Bożego wędrującego za Chrystusem do Niebieskiego Jeruzalem. Trzymając w dłoni zapaloną świecę, przyjmujemy światło Chrystusa – łaskę i zwycięską miłość, która towarzyszy Kościołowi aż do momentu ostatecznego przyjścia Pana[8]. Symbolizuje ona również nasz udział w dziele paschalnym Zbawiciela. Wyraża również prawdę o naszym oświeceniu, którego dostąpiliśmy w łasce chrztu świętego[9]. Następnie diakon (a w razie jego braku kapłan lub kantor) śpiewa uroczysty hymn pochwalny na cześć Świecy Paschalnej – Exultet. Modlitwa ta sławi dzieło Odkupienia dokonane przez Chrystusa. Radość wyśpiewywana w tym hymnie ma wymiar kosmiczny, gdyż jest radością świata odrodzonego, z którym człowiek pojednany sam ze sobą czuje się zjednoczony, będąc sam w głębokiej jedności ze swoim Stwórcą. Radość ta staje się udziałem aniołów, którzy cieszą się ze zmartwychwstania, gdyż rozproszyło ono ciemności i grzech, który ogarnął ziemię. Przede wszystkim jednak Kościół raduje się z daru niewyczerpanej płodności udzielonej mu przez Zmartwychwstałego, która umożliwi zrodzenie w światłości niezliczonej liczby dusz. Dalsza część hymnu przedstawia świecę paschalną jako nowy słup ognia osłaniający wyprowadzonego z Egiptu Nowego Izraela. Są nim w sposób szczególny neofici, dla których chrzest jest jakby nowym przejściem przez Morze Czerwone, które ich przeprowadzi z królestwa ciemności do królestwa Ojca, śladem Zmartwychwstałego, który przeszedł ze śmierci do życia. To owej nocy ustała niewola, a Chrystus – Zwycięzca skruszył więzy grzechów[10]. W historii upadku i odejścia człowieka od miłości Boga punktem kulminacyjnym przywracającym komunię między Bogiem a człowiekiem staje się Pascha Zmartwychwstania, która doprowadza do końca zjednoczenie Bóstwa z człowieczeństwem[11].

Liturgia światła zaprasza nas do przejścia – transitus – z ciemności do światła, ze śmierci do życia. Nie jesteśmy już sami. Przed nami stoi Zmartwychwstały Pan, pełen chwały i czci, Zwycięski Baranek. Ten, który wyprowadza z niewoli grzechu i daje wolność sam opiewa „błogosławioną winę Adama", gdyż na tle grzechu uwydatnia się ogrom Boskiej miłości. I my możemy w tę noc wyśpiewać chwałę Bogu za dzieło zbawienia, które dokonuje się w naszym życiu. Możemy trwać w dziękczynieniu i uwielbieniu za własną historię zbawienia, gdyż to w niej Bóg objawia nam Swoją „pasję” miłości, „pasję światła", które chce przenikać każdy zakamarek naszej ludzkiej egzystencji.

"PASJA” SŁOWA

W tradycji Kościoła liczba czytań wykonywanych podczas Wigilii ulegała zmianom. Początkowo czytano 4 fragmenty, później 12, a znana jest również forma odczytywania 12 fragmentów po grecku i powtarzaniu ich po łacinie. Za czasów Piusa XII (1951 i 1955) odczytywano 4 czytania podczas liturgii słowa oraz 2 podczas Mszy św. sprawowanej po liturgii chrzcielnej tejże Wigilii. Mszał Pawła VI proponuje 7 czytań (7 ze Starego Testamentu i 2 z Nowego Testamentu). Względy duszpasterskie zezwalają na redukcję czytań jednakże nie można opuścić czytania z 14 rozdziału Księgi Wyjścia i odpowiadającej mu pieśni Mojżesza. Wszystkie te czytania są globalnym przedstawieniem tego, co Kościół celebruje podczas tej wyjątkowej nocy, wspominając zmartwychwstanie Chrystusa. Tematy czytań: stworzenie, ofiara Abrahama, przejście przez Morze Czerwone, nowe Jeruzalem, zbawienie dostępne dla wszystkich, źródło mądrości, nowe serce i nowy duch, jednoznacznie ukazują, jak wypełnia się odwieczny zamysł Boży, ogarniający dzieje człowieka i całego kosmosu. Po hymnie Chwała na wysokości Bogu odczytuje się epistołę – fragment Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian, ukazujący wiernym przejście ze śmierci do życia jakie dokonuje się w chrzcie. Następnie kapłan uroczyście intonuje aklamację Alleluja oraz słowami Ewangelii głosi Zmartwychwstanie Pana, co stanowi apogeum całej liturgii słowa. Tak rozbudowana liturgia słowa rodzi wiarę, że wszystkie obietnice Boże w Jezusie Chrystusie są na „tak".

Tak bogata część liturgii Wigilii Paschalnej ukazuje nam „pasję” miłości Boga, który od zarania dziejów pragnie powrotu swoich dzieci do domu Ojca. Staje się to w pełni możliwe dopiero w Synu Bożym – Jezusie Chrystusie, który odkupił nas, wziął na siebie nasze winy i przez chrzest rodzi nas z „wody i Ducha".

„PASJA” WODY – LITURGIA CHRZCIELNA

Trzecia część Wigilii to liturgia chrzcielna. Tam, gdzie ma miejsce udzielenie sakramentu chrztu jeszcze głębiej można przeżywać Paschę Chrystusa. W celebracjach, gdy nie jest udzielany sakrament inicjacji chrześcijańskiej odbywa się poświęcenie wody chrzcielnej. Tam zaś, gdzie nie ma pierwszej i drugiej okoliczności następuje pobłogosławienie wody przeznaczonej do pokropienia ludu po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych.

Przed błogosławieństwem wody wierni w pozycji stojącej biorą udział w śpiewie litanii do Wszystkich Świętych, w której wspólnie wyznajemy wiarę w tajemnice świętych obcowania. W tej niebiańskiej komunii wspólnie oddajemy cześć i uwielbienie Trójjedynemu Bogu za dar odkupienia i odrodzenia, który tej szczególnej nocy staje się naszym udziałem. Modlitwy i kolekty odczytywane przez celebransa zacierają granice czasowe pomiędzy nocą, w której dokonało się wydarzenie Zmartwychwstania, a „tą” nocą podczas której celebrujemy tego pamiątkę. Wszystko to staje się teraz. Liturgia Wigilii Paschalnej jest uobecniającym upamiętnieniem dzieła, jakiego Bóg dokonał w Chrystusie raz na zawsze.

Modlitwa błogosławieństwa wody nosi w sobie niezwykłe bogactwo i piękno treści. Można wyróżnić w niej dwie części: anamnetyczno–wielbiącą oraz epikletyczną. Pierwsza część zawiera w sobie wspomnienie wielkich dzieł zbawczych, w których Bóg objawił poprzez wodę swoją stwórczą i zbawczą moc. Wspominając dzieło stworzenia świata, potop, przejście Izraelitów przez Morze czerwone, chrzest Jezusa w Jordanie i namaszczenie Go Duchem Świętym, aż do przebicia boku Jezusa na Krzyżu, z którego wypłynęła krew i woda i posłania Apostołów z nakazem misyjnym, by nauczali i udzielali chrztu, możemy wyraźnie dostrzec zapowiedz sakramentu, który wprowadza nas w misterium Chrystusa i czyni dziećmi Boga. Druga część to modlitwa prośby: o Boże wejrzenie na Kościół i otwarcie dla niego źródła chrztu oraz udzielenie wodzie mocy Chrystusa przez Ducha Świętego, dzięki której możemy uczestniczyć w Misterium Paschalnym Chrystusa – przez chrzest zostać pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, by z Nim powstać do nowego życia[12]. W czasie tej części liturgii mamy kolejną możliwość, by powtórnie uświadomić sobie i odnowić przyrzeczenia chrzcielne. W Wigilię Paschalną przeżywamy nasz chrzest. Świadomie i dobrowolnie wyrzekamy się zła i szatana, wyznajemy wiarę w jedynego Boga. Mamy szansę, by z pełną odpowiedzialnością powiedzieć Bogu: tak. Ale chrzest zobowiązuje. Jesteśmy wezwani do nowej jakości życia – ewangelicznego życia. Do miłości, świadectwa i ofiary. Jego granica ma jedno imię – krzyż. Ale jest w tym dobra nowina. Niczego odtąd nie czynimy sami. Tylko w Jezusie Chrystusie, z Nim i przez Niego otrzymujemy możliwość, by żyć tą jakością, którą otrzymaliśmy w chrzcie. Nasza śmierć – śmierć starego człowieka – dokonała się już kiedyś. Teraz jest czas, aby pić żywą wodę Ewangelii, umacniać się mocą krzyża i żyć w blasku zmartwychwstania.

„PASJA” MIŁOŚCI – LITURGIA EUCHARYSTII

Ostatnia część liturgii Wigilii Paschalnej to liturgia eucharystyczna. Jest ona matką wszystkich Mszy świętych, gdyż jest to pierwszy posiłek spożywany ze Zmartwychwstałym Panem. Zasadniczo nie różni się od innych Mszy świętych. Specyfikę i wyjątkowość odnajdujemy jednak w jej modlitwach i antyfonach. Jesteśmy w nich zaproszeni do spożywania Ciała Chrystusa, paschalnego Baranka, zabitego, lecz żyjącego i chwalebnego. Prosimy Ojca, by tchnął w nas Ducha swojej miłości oraz zjednoczył wszystkich posilonych paschalnym sakramentem.

Liturgia Wigilii Paschalnej kończy się procesją – „rezurekcją” – uroczystym ogłoszeniem światu zmartwychwstania Chrystusa i wezwaniem całego stworzenia do udziału w Jego tryumfie. Wigilia ta rozpoczyna Okres Pięćdziesiątnicy, który przeżywany w radości i świętujemy jako „jeden dzień – wielką niedzielę"[13]. Liturgia eucharystyczna wydaje się być epicentrum „pasji” Jezusa. To właśnie w niej oddaje nam się cały. Pozwala się spożyć. Karmi nas i przemienia. Ten, Jednorodzony Syn Ojca z miłości dał się zabić, połamać, a teraz daje nam siebie, by przemieniać nas i w Duchu Świętym prowadzić w ramiona kochającego Ojca. Tak umocnieni uczestnicząc w procesji rezurekcyjnej, możemy wyznać naszą wiarę w Zmartwychwstałego Pana. Wyznać przed światem, że nie ma innego Boga, że Jezus jest Jedynym Panem i Zbawicielem. Możemy ponownie ogłosić Go Panem własnego życia. Tym, który przeprowadza nas każdego dnia ze śmierci ku życiu. Innemu, lepszemu życiu w blasku zmartwychwstania.

„PASJA” BEZ KOŃCA – NIEDZIELA WIELKANOCNA

Niedziela Wielkanocna nie posiadała początkowo własnej liturgii, ponieważ obrzędy Wigilii Paschalnej trwała aż do świtu, tak więc Wigilia była traktowana jako celebracja Niedzielna. W chwili, gdy ograniczono celebrację Wigilii do wczesnych godzin nocnych, zaczęto uroczyście obchodzić Pierwsza Niedzielę z nowego rozdziału historii zbawienia. Niedziela Wielkanocna jest owocem zmartwychwstania Chrystusa[14]. Zaleca się, by jako akt pokutny zastosować pokropienie wodą pobłogosławioną w Wigilię. Świadome przeżycie liturgii Triduum Paschalnego otwiera oczy naszej wiary na niezwykłe dary, które możemy brać ze Stołu Eucharystycznego. Widzimy ciągłość celebracji liturgicznej, która czerpiąc ze źródła misterium paschalnego ukazuje wiernym ciągłą aktualizację tych wydarzeń zbawczych. Każda Eucharystia, a szczególnie ta niedzielna jest dla nas zaproszeniem na Paschę.

"Przyjdźcie więc wszystkie narody grzechami skowane i przyjmijcie odpuszczeni grzechów. Ja bowiem jestem waszym odpuszczeniem i Paschą zbawienia, ja jestem barankiem złożonym za was w ofierze, Ja jestem waszym obmyciem, Ja jestem waszym życiem, i Ja jestem waszym zmartwychwstaniem, Ja jestem waszym światłem, Ja jestem waszym zbawieniem, Ja jestem waszym Królem. Ja was niosę na wysokości niebios, Ja was wskrzeszę i ukaże wam Ojca, który jest w niebie. Ja was wskrzeszę moja prawicą"[15].

Pozwólmy więc „pochłonąć się pasji Jezusa". Uczyńmy nasze życie przestrzenią, w której uwidaczniać się będzie Jego zbawcze działanie. Bądźmy ludźmi Nowej Paschy, świadkami miłości, która wyzwala, która się nie kończy, nie rezygnuje. Wpatrując się w Oblicze Zmartwychwstałego idźmy za Nim, gdyż jest wiara, która przenosi góry, nadzieja, która zawieść nie może i miłość potężniejsza niż otchłanie Szeolu. Jest Światło, które nie gaśnie, Słowo, które prowadzi, Źródło Wody, która daje życie i Pokarm, który nas karmi i jest Obecnością. Niech więc moc Ducha Ożywiciela przeniknie nasze serca i umysły i pociągnie blaskiem „pasji” Zmartwychwstałego ku Ojcu, do Życia, do Niedzieli, która się nie kończy…


[1] Por. J 1, 14.

[2] Por. Ef 2, 14–17.

[3] 1 P 3, 19.

[4] L. Bouyer, Misterium Paschalne, Kraków 1973, s. 232 –233.

[5] Por. Mszał Rzymski dla diecezji polskich, Poznań, 1986, s. 150.

[6] Por. W. Hryniewicz, Liturgia a misterium Paschalne Chrystusa, w: Wprowadzenie do Liturgii, Poznań – Warszawa – Lublin, 1966, s. 81.

[7] Por. S. Czerwik, Liturgia Wigilii Paschalnej, w: Święte Triduum Paschalne, Kielce 2001, s.180–182.

[8] Por. W. Schenk, Rok liturgiczny, w: Wprowadzenie do Liturgii, Poznań – Warszawa – Lublin, 1966, s. 454.

[9] Por. K. Lijka, Symbolika Wigilii Paschalnej, w: Seminare, Kraków – Ląd –Łódź 17 (2001), s. 162.

[10] Por. L. Bouyer, dz. cyt., 245–248.

[11] Por. L. Bouyer, dz. cyt., s. 248.

[12] Por. S. Czerwik, dz. cyt., s. 192–194.

[13] Por. S. Czerwik, dz. cyt., s. 196.

[14] Por. S. Sirboni, Wielki Tydzień, Kraków 2002, s. 152–160.

[15] Z Homilii paschalnej Melitona z Sardes.

 

Zobacz także