Pełnia czasów – pełnia łaski

Fra AngelicoFra AngelicoJak twierdzą niektórzy uczeni umiejscowienie wspomnienia św. Szczepana zaraz po dniu Bożego Narodzenia pozostaje jak dotąd nieznane. Trochę światła rzuca na tę tajemnicę św. Fulgencjusz z Ruspe, który w homilii przeznaczonej na Godzinę Czytań, zestawia narodzenie Jezusa z narodzeniem dla nieba pierwszego męczennika Szczepana.

Wiadomo, że wielkim uroczystościom chrześcijańskim były przyporządkowane wspomnienia świętych czczonych w tygodniu następującym po uroczystości. W średniowieczu nazywano tych świętych „towarzyszami Chrystusa” (comites Christi). Jednym z nich jest św. Szczepan. Jego cześć szczególnie rozprzestrzeniła się w Kościele dzięki odnalezionym w Jerozolimie w 415 roku relikwiom. Czy jednak jego wspomnienie znalazło się w cyklu liturgicznym zaraz po Bożym Narodzeniu jedynie przypadkowo? Przecież, obok św. Szczepana wspominamy w oktawie również Świętych Młodzianków, św. Jana Ewangelistę, św. Tomasza Becketa i św. papieża Sylwestra. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa aspekty podkreślające wyjątkowość miejsca św. Szczepana w roku liturgicznym.

Po pierwsze rozpoczyna on oktawę Bożego Narodzenia. Oznacza ona pełnię i wejście w nowy wymiar, w wieczność. Już w czasach starożytnych ósemka uchodziła za symbol tego, co doskonałe. Solon wyliczając siedem okresów ludzkiego życia, wskazuje na ósmy jako doskonały i wieczny, ponieważ w nim dochodzimy do doskonałego człowieka i do poznania Boga. (D. Forstner). Ziemia i wszystko, co z nią jest związane, w tym również nasze życie, jest momentem w drodze ku wieczności. W świętowaniu oktawy możemy doświadczyć tego, co będzie naszym udziałem w wieczności. Jeden dzień, który rozciąga się na całą wieczność. Jeden dzień szczęścia i radości.

Jeżeli komuś przychodzi do głowy myśl, że w takim razie w niebie na pewno będzie nudno, proszę przypomnieć sobie ostatni moment szczęścia, ostatni moment, kiedy doświadczałem miłości, i zapytać siebie, czy nie chciałem, aby trwało to wiecznie. Otwarte niebo, które widział Szczepan kiedy go kamienowano jest zapowiedzią Liturgii, którą celebrujemy. Jest ona miejscem cudownej wymiany, gdzie łączy się to, co ziemskie z tym, co niebieskie, boskie z ludzkim. Otwierają się okna niebieskiej chwały i człowiek staje się uczestnikiem Bożego Życia. Od momentu narodzin Jezusa Wieczność weszła w Czas, niebo zostało otwarte, po to by zszedł na ziemię Ten, który wszystkich pragnie zabrać z Sobą do Domu Ojca.

Jak relacjonuje nam Ewangelista Łukasz w momencie śmierci Szczepan był pełen łaski. Określenie to jest drugim aspektem zasługującym na uwagę. Podobne, choć nie takie samo stwierdzenie, znajdujemy u Łukasza w pozdrowieniu skierowanym przez Anioła do Maryi: bądź pozdrowiona pełna łaski. Oktawa rozpoczyna się i kończy od świadków „pełnych łaski”. Uroczystość Narodzenia Pańskiego wiąże się najściślej z Jego Matką Maryją. W kalendarzu bizantyjskim na dzień 26 grudnia przeznaczone jest święto Maryi, które jest najprawdopodobniej najstarszym świętem Maryjnym sięgającym swoimi korzeniami czasów sprzed Soboru Efeskiego. Później święto Bożej Rodzicielki zostało przeniesione na 1 stycznia, czyli dzień kończący oktawę. Ci dwaj świadkowie „pełni łaski” są klamra spinającą świętowanie oktawy Narodzenia Pańskiego. O obu przypadkach pełnia łaski związana jest z darem płodności. Maryja poczyna w swoim dziewiczym łonie Zbawiciela. Szczepan „pełen łaski” poczyna Pawła. Maryja porodziła Głowę Kościoła – Chrystusa, Szczepan ma udział w narodzeniu Jego członków.

Pełnia czasówpełnia łaski, to dwa stwierdzenia, które pomagają nam w kontemplacji Narodzenia Pańskiego. Św. Szczepan jest dla nas świadkiem tych dwóch rzeczywistości, które stają się również naszym udziałem.

Wojciech Surówka OP

Ilustracja: Fra Angelico, Św. Piotr konsekrujący św. Szczepana na diakona; fresk w kaplicy Niccolina w pałacu papieskim w Watykanie

Zobacz także