Pesymista: „Gorzej być nie może”. Optymista: „Oj może, może…”

Kiedyś śmiałem się szczerze czytając na forum Frondy podpis pod jednym z wpisów: "Chcemy mieć pewność, że dwóch facetów z wózkiem to złomiarze". Dziś do śmiechu mi nie jest...

Rz: "Dwaj mieszkańcy Walencji Ignacio B. i Juan C. M. zawarli w majestacie prawa związek małżeński i zaczęli się starać o adopcję dziecka. Próbowali w kraju i za granicą. Bezskutecznie – bo dzieci są w Hiszpanii dobrem deficytowym. Postanowili szukać szczęścia w Kalifornii. Znaleźli kobietę, która za odpowiednią sumę zgodziła się nosić dziecko powstałe z połączenia plemników obu Hiszpanów i komórek jajowych innej pani. Prawo Kalifornii na to pozwala. Wynajęta matka dostaje do 25 tysięcy dolarów. Oficjalnie jest to rekompensata za straty finansowe poniesione z racji bycia w ciąży. W październiku 2008 r. przyszły na świat bliźnięta. Gdy panowie chcieli zgłosić ich narodziny w konsulacie Hiszpanii w Los Angeles, usłyszeli, że to niemożliwe, bo hiszpańska ustawa o technikach wspomagania reprodukcji nie przewiduje instytucji brzucha do wynajęcia. Para gejów odwołała się do Ministerstwa Sprawiedliwości, które przychyliło się do ich prośby, powołując się na „nadrzędny interes dziecka”."

Dzieci są dobrem deficytowym i w deficycie mają pomóc pary homoseksualne… Nadrzędne dobro dziecka: dwóch opiekunów/ojców. Nie wiem, czy jestem pesymistą, ale aż boję się być optymistą.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Tomasz Grabowski OP

Tomasz Grabowski OP na Liturgia.pl

Od początku zaangażowany w działalność Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego, w latach 2005-2010 jego dyrektor, a od przekształcenia w Fundację – prezes w latach 2010-2016. Od września 2016 r. prezes Wydawnictwa Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego „W drodze” w Poznaniu i stały współpracownik Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.