Pierwszy raz po pożarze zabrzmiał carillon kościoła św. Katarzyny

Carillon w kościele św. Katarzyny zabrzmiał po raz pierwszy po pożarze, który 22 maja strawił doszczętnie dach świątyni, nadwyrężył sklepienia, wieżę i mechanizm wprawiający w ruch dzwony. W Gdańsku rozpoczął się Światowy Kongres Carillonowy.

Gdańsk jest polską stolicą carillonu, czyli zespołu zestrojonych ze sobą dzwonów, na których wygrywa melodie zarówno mechanizm, jak choćby poranne "Kiedy ranne wstają zorze", jak i koncertują carillonerzy, grając kompozycje od Bacha po Rubinsteina. W Polsce są tylko dwa koncertowe carillony, oba w Gdańsku. Rozbrzmiewają od 400 lat. Jeden właśnie u św. Katarzyny, w najstarszym kościele parafialnym na Starym Mieście, a drugi na wieży Ratusza Głównego Miasta. Pierwszy liczący 49 dzwonów o wadze 14 ton, a drugi składa się z 37 dzwonów o wadze ok. 5 ton.

Po majowym pożarze kościoła św. Katarzyny obawiano się, czy możliwe będą koncerty na tym instrumencie w ramach Światowego Kongresu Carillonowego, który zapowiadano na połowę lipca. Same dzwony nie ucierpiały, ale w trakcie gaszenia pożaru woda zalała mechanizm wprawiający je w ruch.

– Nie zamontowaliśmy jeszcze docelowej klawiatury, ale zastępczą, która służyć będzie do czasu zakończenia prac remontowych w wieży kościoła – mówi Grzegorz Szychliński, szef Muzeum Zegarów Wieżowych, które sprawuje opiekę nad instrumentem. Nie wiadomo jeszcze jak długo potrwa remont świątyni. W najbardziej optymistycznym wariancie może to być rok.

Po raz pierwszy carillon w wieży kościoła św. Katarzyny zawieszono w roku 1578. Zachowało się niewiele wiadomości na jego temat. Zapewne był to niewielki zespół dzwonów. Ostatni przedwojenny carillon kościoła św. Katarzyny powstał w roku 1910 w ludwisarni Schillingów w Apoldzie w Niemczech. Był to wówczas najcięższy carillon świata – ważył ponad 16 ton. Żywot jego był jednak krótki. W roku 1942 niemieckie władze okupacyjne zdjęły go, aby przetopić. Cudem ocalało 28 dzwonów. Grają dzisiaj w kościele Mariackim w Lubece. W roku 1989, dzięki usilnym staraniom dawnego gdańszczanina Hansa Eggebrechta z Hamburga oraz rzeszy ofiarodawców z kraju i zagranicy, św. Katarzyna znowu otrzymała carillon. Odlano go w królewskiej Ludwisarni w Eijsbouts w Asten w Holandii. Carillon liczy 49 dzwonów, o masie ok. 14 ton. Poszczególne dzwony są poświęcone świętym i błogosławionym, ludziom zasłużonym dla Gdańska, ofiarom obozów i tym, którzy ich ratowali. Napis na największy dzwonie – pobłogosławionym przez Jana Pawła II podczas jego pobytu w Gdańsku w roku 1987 – głosi: "Pokój i Pojednanie".

Gdańsk będzie stolicą Światowego Kongresu Carillonowego do 20 lipca. Zjechało ok. 160 znawców tego instrumentu z całego świata, m.in. muzyków i ludwisarzy z Holandii, Anglii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Przez kilka dni toczyć będą się obrady, wykłady, a co najważniejsze w różnych miejscach Trójmiasta koncertować będą carillonerzy nie tylko na dzwonach wieżowych, ale i w plenerze w Sopocie, Oliwie i Malborku, na instrumencie mobilnym, który przyjechał z Holandii.

Światowy Kongres Carillonowy odbywał się dotąd co dwa lata, za każdym razie w innym miejscu globu. Od tego roku carillonerzy spotykać się będą co trzy lata. W Gdańsku zdecydują, czy kolejne spotkanie odbędzie się w Ameryce czy Australii.

inf. KAI

 

 

Zobacz także