Po drodze

Dzielę się słowami Barbary Bobkowskiej o jej mężu.

Jeśli dziś tak boli przerwanie jego talentu, to w dużym stopniu dlatego, że wciąż myślę o tym, ile on ludziom naprawdę dawał i to naprawdę pozytywnego, czegoś co pomaga żyć, a nie odwrotnie. Dziwna to rzecz, ale właśnie ci pisarze, którzy sami wierzą tylko w to nasze ziemskie życie i niby je sublimują jako jedyną wartość, równocześnie robią wszystko, aby tym co piszą swoim czytelnikom to życie obrzydzić. A ci, którzy jak Jędrek przyjmują, że jesteśmy tu tylko „po drodze” potrafią i sami cieszyć się choćby filiżanką kawy i drugich tej wartości życia nauczyć.

Bardzo mnie uderzyło to po drodze. W innym miejscu tego samego listu autorka pisze o tym, co u Bobkowskiego tak mnie zachwyca: o łączeniu radości życia z poczuciem odpowiedzialności. Ani purytanizm, ani hedonizm. Ogromna wrażliwość: zmysłowa, intelektualna, duchowa.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.