Pochwała paschałowego diakona

Jestem już w drugiej połowie mojego życia, i wiele wielkanocnych Wigilii za mną. Ileż razy słyszałem śpiew wielkanocnego orędzia (w tym raz po łacinie), ową pochwałę paschału, którego płomień rozświetla świętą Noc!

Ale przyznaję, że tak cudownie, jak w tym roku, zaśpiewanego Exsultet jeszcze nigdy nie słyszałem. Śpiewał diakon z warszawskiego seminarium. Śpiewał powoli, wyraźnie, dokładnie, pięknym, silnym głosem – i, co najważniejsze, słychać było, że śpiewa ze zrozumieniem, i że przeżywa śpiewany tekst. Tak samo było z Ewangelią, i wcześniej, z ogłoszeniem ‚alleluja’. Całe zresztą jego posługiwanie było niezwykle budujące, widać było jego zaangażowanie i jego przejęcie, jego głębokie przeżywanie tej świętej Wigilii. Dziękuję za to naszemu Panu.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.