Pomoce wprowadzające do medytacji słowa Bożego

Coraz częściej podkreśla się konieczność przygotowania do niedzielnej Eucharystii, aby udział w niej był owocniejszy i pełniejszy. W tym celu wiele wydawnictw redaguje dla nas pomoce, w których znajdujemy teksty liturgii Słowa na każdy dzień, a także krótkie rozważania, czy homilie.

W niniejszej rekomendacji przyjrzę się bliżej trzem najpopularniejszym z takich pomocy: „Oremus”, „Żywe Słowo” i „Słowo wśród nas”.

Oremus„Oremus”

Jest to miesięcznik wydawany przez Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC. W ciągu roku wychodzi 11 numerów, wydawanych zazwyczaj w nakładzie ok. 26 tys. egzemplarzy. Wydawnictwo zapewnia, że pismo to kierowane jest to wszystkich wiernych, jednakże doświadczenie podpowiada, że najczęściej służy księżom i klerykom, ponieważ jako jedyne z tego rodzaju pomocy zawiera formularz mszalny i obrzędy Mszy, dlatego niestety (!) często służy za urlopowy, czy wycieczkowy „mszał”.

W każdym numerze, który jest przygotowywany na dany miesiąc bądź okres liturgiczny (np. Wielki Post), znajduje się kalendarz liturgiczny, czytania mszalne na każdy dzień, formularz, modlitwa wiernych i na niedzielę i święta propozycje śpiewów. Nowością, od tego roku, jest krótkie rozważanie przygotowane do każdego dnia. Na końcu każdego numeru znajdują się obrzędy Mszy z większością prefacji i wszystkimi Modlitwami eucharystycznymi. Następnie znajduje się artykuł ks. dr Maciej Zachary MIC w serii Liturgiczne ABC (te artykuły szczególnie polecam), oraz opis ikony, której zdjęcie znajduje się na okładce danego numeru „Oremusa”.

Podsumowując, „Oremus” jest bardzo dobrą pomocą dla osób szukających tekstów liturgii danego dnia – zarówno czytań jak i formularza mszalnego. Minusem jest brak dłuższych rozważań wyjaśniających słowo Boże. Z tego też powodu „Oremus” raczej nadal będzie służył pomocą przede wszystkim osobom duchownym.

Żywe Słowo„Żywe Słowo”

„Żywe Słowo”jest miesięcznikiem wydawanym przez Wydawnictwo Księży Pijarów eSPe. Od tego roku pismo to usamodzielniło się, gdyż dotychczas było ono jedynie polską edycją zagranicznego pisma. Wraz z 10. urodzinami przyszły jeszcze inne zmiany: większy format i nowe działy. Obecnie „Żywe Słowo” rozchodzi się w nakładzie 4 tys. egzemplarzy i trafia przede wszystkim do świeckich odbiorców. Pismo redaguje wiele osób, przede wszystkim ze zgromadzenia pijarów, oraz osoby świeckie. Pismo jest wydawane regularnie, co miesiąc i obejmuje każdy dzień miesiąca (podział nie kieruje się okresami liturgicznymi). Jak wygląda taki jeden dzień w „Żywym Słowie”? Na każdy dzień poświęcona jest jedna rozkładówka, czyli 2 strony. Z lewej strony znajduje się liturgia Słowa danego dnia (czytania, Ewangelia i werset psalmu). Zmiana formatu sprawiła, że redaktorzy nie są zmuszani do obcinania czytań, co miało czasami miejsce we wcześniejszych latach. Oprócz czytań znajdujemy tam także 3 krótkie myśli, punktu do medytacji. Natomiast prawa strona jest mniej więcej podzielona na 2 części, w których jedna zawiera refleksję, rozważania do liturgii Słowa danego dnia, zaś druga stanowi dział „Przyjaciele Boga o…”. Są to po prostu, krótkie fragmenty z pism Ojców Kościoła poświęcona tematowi danego numeru. Każdy numer ma swój temat, np. styczniowy to „Modlitwa”, lutowy „Bóg Stworzyciel”, a marcowy „Pokuta”. Na końcu każdego numeru znajdziemy trzy dłuższe artykuły zawarte w działach „Być chrześcijaninem”, „Rok liturgiczny” i „Czytamy Biblię”.

Oczywiście „Żywe Słowo” ma zupełnie inną formę od „Oremusa” i dlatego też różny cel. Przez to, że nie posiada formularza mszalnego raczej nie będzie służył kapłanom. Jednakże bez wątpienia stanowi niezwykle cenną pomoc przy spotkaniu ze słowem Bożym, na co dzień. I oczywiście jedne rozważania trafią bardziej niż inne, ale przez to, że każdego dnia pisze je ktoś inny, mamy praktycznie pewność, że zawsze znajdziemy coś dla siebie. Niezwykle cenne również jest spotkanie z Ojcami Kościoła, których krótkie myśli znajdziemy przy każdym dniu.

Słowo wśród nas„Słowo wśród nas”

„Słowo wśród nas” w swoich założeniach jest bardzo podobne do „Żywego Słowa”. Jest to miesięcznik wprowadzający w medytację słowa Bożego i stanowiący polską wersję wydawanego w USA „The Word Among Us”. Podobnie jak „Oremusa” wydają go Księża Marianie. „Słowo wśród nas” osiąga bardzo wysoki nakład, bo przekraczający 11 tys. Jest to również owoc już 21 lat wydawania tego miesięcznika. Każdy numer ma swój temat, rozwinięciu, któremu poświęconych jest kilka artykułów stanowiących pierwszą część pisma. Druga część to już krótkie (ponad pół strony formatu A5) medytacja na każdy dzień. Trzecia część miesięcznika to ponowie artykułu poświęcone postaci świętego, potrzebom Kościoła, czy prezentujące bohaterów biblijnych. Na ostatniej stronie natomiast znajduje się rozkładówka zawierające sigla czytań mszalnych na cały miesiąc. Jest ona potrzebna, ponieważ rozważania są zawsze rozwinięciem jakiegoś konkretnego wersetu z czytania lub Ewangelii. Nie ma zaś umieszczonego pełnego tekstu liturgii Słowa, co stanowi duży minus tego pisma. Cały miesięcznika ma ok. 68 s.

Osobiście najrzadziej korzystam ze „Słowa wśród nas”, przede wszystkim, dlatego, że nie ma tam pełnej lektury czytań. Kiedy gdzieś wyjeżdżam i zależy mi na małym bagażu, to wygodniejszym jest zabranie „Żywego Słowa”. Jednak można się domyślać, że wydawcy „Słowa wśród nas” nie chcą dublować pozycji, dlatego oferują „Oremusa” dla dopełnienia treści. Warto również wspomnieć, że wszystkie trzy prezentowane pisma mają podobną cenę, ok. 6 zł. 

* * *

Jak widać, na polskim rynku wydawniczym znajduje się kilka ciekawych pomocy w przygotowaniu do Eucharystii, a nade wszystko do codziennej medytacji nad słowem Bożym, które podaje nam Kościół. Warto z tych pomocy korzystać, bo jak pisał Benedykt XVI w adhortacji o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła Verbum Domini  „[…] Synod zachęcał do szczególnego zaangażowania duszpasterskiego, by ukazywać centralne miejsce słowa Bożego w życiu Kościoła, zalecając «intensywniejsze ‘duszpasterstwo biblijne’ nie jako jedną z form duszpasterstwa, lecz jako biblijną animację całego duszpasterstwa». Nie chodzi więc o zorganizowanie paru dodatkowych spotkań w parafii i lub diecezji, ale o zweryfikowanie, czy zwyczajna działalność naszych wspólnot chrześcijańskich, w parafiach, w stowarzyszeniach i ruchach rzeczywiście ma na celu osobiste spotkanie z Chrystusem, objawiającym się nam w swoim słowie. W tym sensie, jako że «nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa», biblijna animacja całego duszpasterstwa zwyczajnego i nadzwyczajnego przyczyni się do lepszego poznania osoby Chrystusa, Objawiciela Ojca i pełni Objawienia Bożego” (nr 70).

 

Zobacz także