Poranek zmartwychwstania trwa

Poranek Zmartwychwstania już za nami, już wyśpiewaliśmy radosne Alleluja, by ogłosić światu zwycięstwo Chrystusa. Liturgia nie pozwala jednak, abyśmy ustali w radosnym śpiewie, by zamilkła pieśń chwały i uwielbienia dla Tego, który zwyciężył śmierć, otworzył niebo i wezwał nas do wiecznego życia, jako dzieci Boże.

Rogier van der WeydenAntyfona na wejście wprowadza nas w sam środek tajemnicy życia chrześcijanina, wołamy w niej: „Chrystus zmartwychwstał, jak zapowiedział, radujmy się wszyscy, ponieważ króluje na wieki. Alleluja”.

Poranek zmartwychwstania trwa, bo Bóg powstał grobu, aby w nas mogło dokonać się odrodzenie, byśmy zmartwychwstali razem z Nim i razem z Nim żyli na wieki. On wezwał nas do tego, byśmy wkroczyli na drogę światłości, byśmy swój wzrok zwrócili ku Życiu. I wyśpiewujemy: Alleluja całym sercem, bo Pan całego świata, stał się dla nas bratem, by otworzyć nam niezgłębione źródło łaski. W Jego krzyżu, w Jego śmierci jest początek życiodajnych sakramentów. Brakuje słów wobec cudu tak wielkiej miłości, miłości która przeprowadziła nas z ciemności grzechu do światłości łaski, która zrodziła nas do życia, podniosła z upadku, obmyła z win, ogarnęła życiodajnym strumieniem. Miłości, która zatęskniła za człowiekiem i zapragnęła mu się do końca ofiarować. Miłości, która odmieniła świat. Teraz bowiem wszystko jest nowe, ramiona Boga objęły każdego z nas i przygarnęły w swym nieskończonym miłosierdziu. Dlatego uwielbiajmy Boga, bo ciemność została pokonana, trwa dzień, który Pan uczynił – radujmy się w nim i weselmy (śpiew przed ewangelią).

Liturgia mówi dziś o sakramentach, przypominając w sposób szczególny o chrzcie, przez który zostaliśmy włączeni w życie Boga. Odnowiliśmy w Noc Paschalną przyrzeczenia chrzcielne po to, by jeszcze raz uświadomić sobie godność Bożych dzieci. Wszczepienie w Chrystusa, uczestnictwo w Jego zmartwychwstaniu jest powołaniem, które wypełnić możemy tylko za sprawą Bożej łaski, dlatego błagamy:

Boże, Ty przez chrzest nieustannie pomnażasz liczbę dzieci swojego Kościoła, spraw, aby Twoi wierni przestrzegali w życiu zobowiązań płynących z sakramentu, który z wiarą przyjęli (kolekta). Ochrzczeni, wezwani Bożym słowem chcemy wyjść na spotkanie ze Zmartwychwstałym. Trzeba abyśmy każdego dnia umieli stawać przed pustym grobem Pana i zapragnęli uwierzyć w to, że Chrystus prawdziwie zmartwychwstał, byśmy szukali Jezusa z nadzieją, że On pozwoli się znaleźć. Możemy urzeczywistnić spotkanie z Bogiem Żywym. Spotkanie, w którym jest miejsce na nasze zdumienie i zaskoczenie, na lęk i obawę. Spotkanie, którego nie rozumiemy do końca, w które trudno jest uwierzyć, i o którym trudno opowiedzieć.

Poranek zmartwychwstania może dokonywać się w naszym życiu jeżeli zaufamy, że zwycięzca śmierci i zła, Ten, który stał się Miłością, przychodzi do naszych obaw i lęków, do niedowiarstwa i małoduszności. Przychodzi i mówi Nie bójcie się. Tam gdzie był strach zaszczepia pokój i odwagę.Pozwala byśmy w geście adoracji upadli do Jego stóp, byśmy w zawierzeniu błagali o łaskę godnego życia: Boże, Ty nas wprowadziłeś na drogę wiodącą do wiecznego zbawienia, spraw, niech wielkanocne Sakramenty pomnożą w naszych duszach łaskę, abyśmy się stali godnymi Twoich darów (modlitwa po komunii). Możemy wyznać, że pragniemy stawać się w Nim nowymi ludźmi, że chcemy, aby dokonywała się w nas tajemnica Bożego dziecięctwa.

Zatem śpiewajmy: Alleluja, niech nieustannie odnawia się w naszym życiu radość paschalna, aby stawało się ono wiecznym świętem nadziei i miłości, bo Chrystus powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nie ma już nad Nim władzy. Alleluja.

Małgorzata Batko

 

Zobacz także