Pożegnanie Wojciecha Młynarskiego (1941-2017)

Odszedł jeden z mistrzów mego dzieciństwa i młodości. W moim domu rodzinnym słuchało się jego płyt (winylowych) i kaset, więc niektóre piosenki znałem na pamięć i umiałem śpiewać jeszcze w wieku przedszkolnym.

Jego ocen naszej rzeczywistości społeczno-politycznej w ostatnich parunastu latach zupełnie nie podzielałem i nie chcę o tym pisać. A różne smutne zawirowania w jego życiu osobistym popychają mnie żeby teraz modlić się dla niego o miłosierdzie Pana, żeby On go oczyścił i wprowadził na liturgię niebiańską.

Ale teraz wracam do jego mistrzowskich piosenek i tutaj wybieram osiem z nich, znalezionych na youtube, żeby je zalinkować i podzielić się nimi. To oczywiście bardzo subiektywny wybór, jest mnóstwo innych jego świetnych piosenek. Celowo omijam te najbardziej znane jak np. „Jesteśmy na wczasach” czy „Róbmy swoje”.

„Obiad rodzinny” z melodią menuetu z Kwintetu smyczkowego nr 13 Luigi Boccheriniego – zabawa tekstem po prostu niesamowita, piosenka z płyty pod tym samym tytułem (1970):

Dalej dwie obyczajowe piosenki-opowiadania o nieodwzajemnionej miłości, obie z muzyką Janusza Senta: „Bynajmniej” (z płyty „Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę” – 1968):

oraz „Nie umiałem tak ładnie” (z debiutanckiej płyty „Wojciech Młynarski śpiewa swoje piosenki” – 1966):

Kolejne dwie piosenki, nieco późniejsze, mówiące o wytrwałości i nadziei, obie z płyty „Jeszcze w zielone gramy” (1990): „Moje ulubione drzewo” (muz. Jerzy Derfel):

i tytułowa „Jeszcze w zielone gramy” (muz. Jerzy Matuszkiewicz):

Dalej dwie piosenki, które mają wprawdzie sens ogólny, ale nie będzie nadużyciem jeśli się je odniesie także do życia duchowego, do walki duchowej oraz do trudów i przeciwności ponoszonych dla Ewangelii (por. 2 Tm 1,8): najpierw „Ballada o torreadorze” (z płyty „Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę” – 1968; muz. Ryszard Sielicki):

oraz „Dzieci Kolumba” (z płyty „Obiad rodzinny” – 1970; muz. Jerzy Derfel):

A zakończenie może być tylko jedno: „Przedostatni walc” o przemijaniu i świadomości zbliżającego się końca (z płyty „Obiad rodzinny” – 1970; muz. Janusz Sent):

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie!


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....