Pozyskać Chrystusa i w Nim się znaleźć

Tak już jest, że św. Franciszek jest kojarzony z ubóstwem i biedą. Biedaczyna z Asyżu, ten, który zrezygnował z dostatniego życia, rozdał swój majątek, radykalnie poświęcił się Bogu bliźnim. Przypomina nam o tym dzisiejsza antyfona na wejście: Święty Franciszek, mąż Boży, opuścił dom rodzinny, pozostawił swoje dziedzictwo, i wybrał dobrowolne Ubóstwo, Bóg zaś przyjął go na swoją służbę.

Benozzo Gozzoli, Sceny z życia św. Franciszka (XII)I okazuje się, że jesteśmy podobni do tego wielkiego świętego. Wprawdzie nie porzucamy swoich domostw i nie rozdajemy majątku biedakom. Jesteśmy ubodzy. I doświadczamy tego każdego dnia. W chwili, gdy stajemy przed Bogiem i brakuje nam słów, gdy chcielibyśmy się modlić, a nie potrafimy. Gdy brakuje siły, by szukać w sobie wiary, gdy zwycięża w nas rozpacz i smutek, kiedy na próżno chcielibyśmy odnaleźć nadzieję. Nasze ubóstwo to omdlałe ręce, które nie mają dość siły, by realizować pragnienie miłości, to skołatane serce, które na próżno szuka uciszenia i pokoju, zgnębiona grzechem dusza, pogrążona w ciemności i niemocy; dusza, której brakuje wierności. Prawdziwą nędzę odkrywamy, kiedy rozczarowani światem, rozczarowani sobą nie mamy odwagi, by próbować walczyć o dobro i miłość, by walczyć o nawrócenie i świętość. To nasze ubóstwo jest przerażające i jest … błogosławione, bo pozwala odkryć to, jak bardzo jesteśmy zależni od Boga, jak bardzo Go potrzebujemy i jak wielkiej miłości doświadczamy każdego dnia.

Bo tylko wtedy, gdy uświadomimy sobie naszą bezbronność i bezsilność. Tylko wtedy, gdy w prawdzie i pokorze zmierzymy się ze swoją słabością, gdy staniemy przed Bogiem z pustymi rękami i w ciszy, która w nas jest, dokona się prawdziwe spotkanie z Ojcem. Możemy odkryć nieskończoną miłość, z którą Bóg pochylił się nad człowiekiem, z którą przygarnął każdego z nas na Golgocie. Możemy rozpoznać bogactwo, jakim nas Najwyższy obdarzył, bogactwo płynące z tego, że jesteśmy Bożymi dziećmi, zaproszonymi do udziału w życiu Boga. Do udziału w Jego śmierci i w Jego zmartwychwstaniu. My ubodzy, którzy nic nie mamy do ofiarowania, każdego dnia jesteśmy wezwani do tego, by brać udział w cudzie bezinteresownej miłości, by uczestniczyć w świętej ofierze, by spożywając Ciało Pana i pijąc Jego Krew, pozwalać się przemieniać, by z Niego czerpać siłę do wypełniania posłannictwa. Błagamy dzisiaj w modlitwie nad darami: Składając Tobie dary ofiarne, prosimy Cię, Boże, abyś przygotował nasze serca do godnego udziału w misterium krzyża, które tak gorąco umiłował święty Franciszek.

To prośba tych, którzy świadomi są swej nędzy, ale nie chcą z niej uczynić normy życia, to prośba tych, którzy pragną uwierzyć w Dobrą Nowinę, którzy w cudzie wcielenia Bożego Syna odnajdują dla siebie nadzieję i z otwartością oczekują Królestwa. Którzy tajemnicy nie rozumieją, ale z całego serca pragną spotkania. Pragną pozyskać Chrystusa i w Nim się znaleźć (śpiew przed Ewangelią).

Przyjmując bowiem prawdę o naszym ubóstwie, przyjmujemy też prawdę zwycięskiej mocy zmartwychwstania, które przemieniło rzeczywistość, rozjaśniło ciemność grzechu i dało nam niezachwianą nadzieję. Prawdę o Bogu, który stał się stał się sługą sług, który stał się człowiekiem, byśmy mogli mieć udział w Jego bóstwie.

Tylko pełni pokory i uznając swą zależność od Ojca, który umiłował nas miłością przedwieczną, z odwagą i wiarą możemy prosić słowami dzisiejszej kolekty o cud komunii, który z Jego woli jest naszym powołaniem: Boże, Ty sprawiłeś, że święty Franciszek z Asyżu żyjąc w ubóstwie i pokorze upodobnił się do Chrystusa, daj, abyśmy idąc tą drogą naśladowali Twojego Syna i zjednoczyli się z Tobą pełni wesela i miłości.

 

Zobacz także