Procesja ku czci Świętego Stanisława

Bardzo szybko po męczeńskiej śmierci św. Stanisława ze Szczepanowa wytworzył się jego kult. Powszechną wśród narodu polskiego była opinia, według której rozbicie dzielnicowe było karą za zbrodnię dokonaną na Biskupie podczas sprawowania eucharystii. Święty Stanisław został kanonizowany w 1253 roku. W tym samym roku odbyła się także pierwsza procesja ku jego czci. Jej trasa przebiegała z Katedry Królewskiej na Wawelu na Skałkę, gdzie według Galla Anonima św. Stanisław miał zostać poćwiartowany na rozkaz Bolesława Śmiałego.

Od roku 1320 r., czyli od koronacji Władysława Łokietka, procesja stała się elementem koronacji królów polskich. Każdy kolejny władca przed objęciem tronu odbywał procesję pokutną z Wawelu na Skałkę, przepraszając za grzech popełniony przez Bolesława Śmiałego oraz prosząc o pomoc w sprawowaniu rządów. Jedynie Stanisław August Poniatowski nie dopełnił tej tradycji. Oprócz religijnego znaczenia tego wydarzenia miało ono także społeczny charakter. Była to dla ludu jedna z nielicznych okazji, kiedy mogli oni zobaczyć przyszłego następcę tronu.

Od około 1520 roku, zawsze kiedy relikwie św. Stanisława opuszczają Katedrę Wawelską towarzyszy temu dźwięk dzwonu Zygmunta. Od początku procesja prawie nie zmieniła swojej trasy biegnącej ulicami: Stradomską, poprzez most nad starorzeczem Wisły, Krakowską i ulicami Kazimierza. W późniejszym okresie data procesji została ustanowiona na pierwszą niedzielę po uroczystości św. Stanisława.

Przez lata ewoluował sam wygląd i porządek procesji. W średniowieczu ukształtował się następujący porządek: procesje rozpoczynali uczniowie krakowskich szkół kościelnych. Za nimi podążali bracia zrzeszeni w bractwach religijnych krakowskich, kazimierskich oraz kleparskich. W sumie było tych bractw czternaście. Za nimi w procesji podążało duchowieństwo krakowskie – najpierw liczne grupy zakonników, za nimi księża diecezjalni. Za duchowieństwem szedł biskup, a za nim niesiono feretron z relikwiarzem głowy św. Stanisława. W ciągu stuleci do procesji dołączano kolejne delegacje i relikwie. Obecnie niesionych jest wiele relikwii (między innymi przedstawiciele zakonu Dominikanów niosą relikwie św. Jacka Odrowąża, proboszcz parafii św. Floriana niesie relikwie tego rzymskiego męczennika i patrona strażaków, ojcowie bernardyni przynoszą relikwie bł. Szymona z Lipnicy). W procesji noszone są także relikwie współczesnych świętych, między innymi świętej Siostry Faustyny Kowalskiej – apostołki Bożego Miłosierdzia, św. Rafała Kalinowskiego, św. Brata Alberta. św. Jadwigi Królowej.

W procesji biorą także udział przedstawiciele istniejących do tej pory zakonów Krzyżowych Bożogrobowców, Kawalerów Maltańskich. Tradycyjnie w procesji na skałkę uczestniczy Episkopat Polski, a także biskupi i kardynałowie z zagranicy, dla których ta wielka manifestacja wiary krakowian jest wielkim zaskoczeniem i przeżyciem. W 2003 roku w procesji uczestniczył kardynał Ratzinger. Podczas uroczystej celebry na Skałce użył on kielicha, podarowanego Archidiecezji Krakowskiej przez Papieża Jana Pawła II. Podczas homilii zaznaczył on, iż to, co przykładnie wypełnił do końca św. Stanisław na nowo urzeczywistnia papież Jan Paweł II. Ojciec Święty stał się jeszcze bardziej wiarygodny i kochany, bo się nie oszczędza i promieniuje Bożą radością. Jest wielkim, wiarygodnym posłańcem Jezusa Chrystusa w naszych czasach.

W procesji nie brakuje nigdy nie tylko biskupów, przedstawicieli kapituł katedralnych, uczelni katolickich, ale także uczestniczą w niej licznie przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. W 1994 roku wojewoda krakowski Tadeusz Piekarz, prezydent Krakowa Józef Lassota, przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Kołaczyk i przewodniczący Regionu NSZZ „Solidarność” Stefan Jurczyk Dostąpili nawet zaszczytu niesienia feretronu z relikwiami św. Stanisława.

 

Zobacz także