Propozycje pieśni na XXIII Niedzielę zwykłą roku B

Może ktoś powiedzieć, że to jesienna melancholia, ale jakoś tam mam ostatnio – wzruszam się bardzo łatwo. I dzisiejsza Ewangelia mnie wzrusza. Po pierwsze Jezus – Jego subtelność, delikatność. On bierze głuchoniemego „osobno od tłumu”. Ważny jest konkretny człowiek, zawsze niepowtarzalny, nigdy cud nie dokonuje się tak samo.

Może ktoś powiedzieć, że to jesienna melancholia, ale jakoś tam mam ostatnio – wzruszam się bardzo łatwo. I dzisiejsza Ewangelia mnie wzrusza. Po pierwsze Jezus – Jego subtelność, delikatność. On bierze głuchoniemego „osobno od tłumu”. Ważny jest konkretny człowiek, zawsze niepowtarzalny, nigdy cud nie dokonuje się tak samo. Po drugie spojrzenie w niebo i westchnienie Pana. Przejmujące. Po trzecie – Effatha! – wołanie, które stwarza na nowo, jak przy początku świata, takie nowe „stań się”. I po czwarte wreszcie – nasza ludzka niefrasobliwość – mimo zakazu nie mogli się opanować, by chwalić Pana, że „dobrze uczynił”, jakby sam nie wiedział. Niedziela więc pełna wzruszeń rozpiętych pomiędzy skrajnościami – wielki jest Pan, który czyni cuda, przychodzi jak woda na wyschniętą ziemię, z mocą i potęgą, ten sam Pan, który wzdycha nad ludzką biedą i pozwala, by każdy z nas podjął decyzję, czy otworzyć się na Jego Łaskę.

Wejście: Ephata (m. Fr. Pierre–Etienne, opr. br. domininikanie, Niepojęta Trójco, t. I. str. 206).

Pan mówi do głuchoniemego „Otwórz się”. Na początku Eucharystii trzeba nam prosić, by i w nasze uszy włożył palce, abyśmy zaczęli widzieć; naszego języka dotknął śliną, byśmy mogli Go chwalić; by otworzył nasze oczy na światło i prawdę; by nas uzdrowił, rozpalił i przyjął.

Przygotowanie darów: Królu niebieski, Pocieszycielu (m. prawosławna, opr. J.Gałuszka, Niepojęta Trójco, t. I, str. 207)

Komunia: Ma dusza pragnie Boga ( m. Taize, np.: Niepojęta Trójco, t. I, str. 291).

Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże. Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego – dzisiejsza antyfona na komunię przywołuje słowa psalmu 41. Zaśpiewajmy więc o wielkim pragnieniu, o drżeniu z tęsknoty i o przyjściu Oblubieńca. To właśnie Eucharystia przynosi wypełnienie tych pragnień, bliżej Pana – tu na ziemi – być się nie da.

Uwielbienie: Na wieki będę wyśpiewywał ( t. Ps 103, m. P.Pałka, Niepojęta Trójco, t. II, str. 405)

Pan objawia swoje miłosierdzie, gdy pochyla się nad nami. Gdy przychodzi do człowieka. I nie pozostaje nam nic innego, jak tylko na wieki Jego Miłosierdzie wyśpiewywać, bo „On leczy wszystkie choroby, obdarza łaską i zmiłowaniem”.

Zakończenie: Gwiazdo morza głębokiego( Siedlecki str.9; opr. D. Kusz OP, Niepojęta Trójco, t.II, str. 279; opr. P. Bębenek).

Wczoraj świętowaliśmy urodziny Bożej Matki. Ona wie, co znaczy pragnąć i rozumie, że Pan tęsknoty może wypełnić, gdy się Go o to prosi. Ona była otwarta na Łaskę, na Ducha Świętego najdoskonalej. Prośmy więc Matkę – jeszcze trochę urodzinowo – niech nie wypuszcza nas z obrony. Niech w naszym imieniu prosi Syna, by „ku nam grzesznym skłonił ucha”

 

Zobacz także