Przyszłość zmieniła przeszłość

niepokalJeśli się dłużej nad tym faktem zastanowić, nie wydaje się dziwne, że liturgia świąt maryjnych jest szczególnie brzemienna teologią. Wszak teologia jako nauka o Bogu samym była i jest w pierwszym rzędzie tajemnicą życia Tej, która Boga porodziła. Teologia nie tyle wypowiedziana, przedyskutowana, spisana, co raczej zrozumiana, przeżyta i zrealizowana.

Piero di Cosimo, Niepokalane Poczęcie ze ŚwiętymiObecność teologii w życiu Maryi jest przecież jakoś podobna do obecności teologii w celebracji liturgicznej. I tu i tu nie mamy do czynienia ze sformułowanymi twierdzeniami czy opasłymi traktatami teologicznymi – choć nie ulega wątpliwości, że aby zrozumieć teologię życia Maryi i teologię celebracji liturgicznej wiele trzeba poznać i wiele pewnie przeczytać. Ale zarówno w życiu Maryi, jak i w celebracji liturgicznej teologia po prostu się dzieje – ukryta pod gestami, czynnościami, znakami. Życie Maryi w całości jest liturgią i w całości jest rozumieniem Bożych tajemnic.

Niepokalane Poczęcie Maryi to jedno z tych świąt liturgicznych, które pozwala zbliżyć się zarówno do logiki celebracji liturgicznej, jak i do logiki planu zbawienia.

Tajemnica teologii czasu

Podstawową tajemnicą, przed jaką stawia nas dzisiejsze święto, jest tajemnica czasu. Kiedy kapłan w kolekcie wypowiada słowa: Boże, Ty na mocy zasług przewidzianej śmierci Chrystusa zachowałeś Najświętszą Dziewicę od wszelkiej zmazy, znajdujemy się wraz z tymi słowami w samym sercu tajemnicy czasu, który co prawda jest jakowymś odbiciem wieczności Bożej, niemniej jednak Boga w działaniu zbawczym nie ogranicza i nie wiąże. Zanim dokonało się odkupienie przez Ofiarę Krzyżową, Maryja już dostąpiła na mocy Bożej woli udziału w skutkach tego, co dopiero miało się wydarzyć. Bóg dozwolił, by to, co się miało dopiero stać, przyniosło skutki w tym, co już się wydarzyło. Po raz pierwszy w historii świata przyszłość zmieniła przeszłość. Czy można to zrozumieć? Nie sądzę. Ale pewnie można doświadczyć. Są przecież ludzie, którzy w pewnym momencie powiedzieli Bogu tak, a później okazało się, że to, co działo się wcześniej w ich życiu zmierzało jakoś w dopiero co wybranym kierunku. Wydarzenia z przeszłości, które wydawały się przekleństwami, raptem nabrały sensu i okazały się błogosławieństwem. Wina, którą trudno wręcz było wyznać, stała się błogosławioną winą. Przeszłość okazała się posłuszna wyborowi Boga, który przecież dopiero co się dokonał i ma się realizować w przyszłości. Tajemnica fiat, tajemnica przyjęcia powołania to tajemnica zgody na zmianę przez Bożą wszechmoc przeszłości w kierunku obranej przyszłości. Tak jak ludzka natura Maryi, która od czasów Ewy nierozerwalnie wiązała się z grzechem, stała się teraz Domem Bożym, tak wszystko, co wynosimy z przeszłości stanie się miejscem Przyjścia Pana – jeśli tylko wyrazimy na to zgodę. A wszystko dokonuje się dzięki zbawczej Ofierze Chrystusa, której moc przekracza czas i niszczy wszelką determinację.

Wspólnota grzechu, wspólnota łaski

W modlitwie nad darami, która wykorzystywana jest podczas dzisiejszej celebracji kapłan mówi: Wszechmogący Boże, przyjmij zbawienną Ofiarę, którą Ci składamy w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, wyznajemy, że Twoja uprzedzająca łaska zachowała ją od wszelkiej zmazy, za jej wstawiennictwem uwolnij nas od wszelkich grzechów.

Zaś modlitwa końcowa powraca do tego samego teologicznego wątku: Panie, nasz Boże, niech przyjęty przez nas Sakrament uleczy nas z ran zadanych przez grzech pierworodny, od którego zachowałeś Najświętszą Maryję Pannę przez przywilej Niepokalanego Poczęcia.

Jak to jest, czy bezgrzeszność Maryi nie oddala jej od nas – grzeszników? Czy może być naszą Matką Ta, która nawet od skazy pierworodnej została zachowana? Jeśli uwierzymy, że grzech jest czymś, co tworzy i konstytuuje naszą naturę, wówczas rzeczywiście Maryja Niepokalanie Poczęta staje się odległa i nieosiągalna. Ale przez dzisiejsze święto Bóg mówi co innego. On wie, że grzech nie przynależy do naszej natury i bliższy tak naprawdę jest nam ten, kto jest od grzechu wolny. Bo w Bożych planach człowiek stworzony został tak, jak Maryja została zachowana mocą ofiary Chrystusowej, wolny od jakiegokolwiek „nie” wobec swego Ojca i Stwórcy. Niepokalaność Maryi to jej podobieństwo do nas takich, jakimi w głębi serca chcielibyśmy być i jakimi być możemy dzięki łasce Chrystusowej, a nie dzięki naszej stworzonej naturze. Niepokalane Poczęcie to święto powrotu stworzenia do miłości i posłuszeństwa wobec swego Stwórcy, święto zapowiadające również nasz powrót do nas samych takich, jakimi chcielibyśmy być, jakimi byliśmy i jakimi stać się możemy – wolnymi od buntu przeciw naszemu Ojcu.

Janusz Pyda OP

 

Zobacz także