Pytanie o przebaczenie

 Warto kontemplować sytuacyjne preludium do Przypowieści o nielitościwym dłużniku.

 
A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.
Wtedy Piotr podszedł do Niego i zapytał : „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem razy. (Mt 18, 17 – 22)
 
Jeśli serio potraktować to wtedy, a dlaczego by tego nie zrobić, wówczas można postawić pytanie. Jaki jest klimat wypowiedzi Jezusa z tym radykalnym niech ci będzie jak poganin i celnik, że Piotr pyta o to, ile razy ma przebaczyć?
 
Gdyby te słowa o konieczności zdystansowania się do tego, kto żadnych upomnień nie słucha, a jest nam bliski brat, Jezus wypowiedział tak, jak wielu je interpretuje – jako oznajmienie odrzucenia – to, wątpię, by Piotr zadał swoje pytanie. Byłoby nie na temat, byłoby wbrew temu, o czym mowa.
 
Zupełnie inaczej się rzeczy mają, gdy czytamy je jako dalszy ciąg pouczenia o tym, jak właściwie zachować się upominając bliskie osoby. Na pewnym etapie trzeba zerwać więzy bliskości, zaniknie wtedy serdeczność, ale przecież nie miłość. Ma żyć w oddaleniu, bo tak jest najlepiej dla jednego i drugiego.
 
Uwagę o „zawiązywaniu i rozwiązywaniu” czytam tak. Istnieją w ludzkim, doczesnym, ziemskim porządku takie czyny i zachowania (rzadkie!), że są one sprawcze w porządku duchowym, wiecznym – niebieskim. Ci, którzy posłuchają pouczenia Jezusa o logice upominania, dostosują się do jej praw, coś tu „zawiążą, coś rozwiążą” na ziemi i w niebie.
 
Wstrząsająca uwaga o modlitwie. Zgodna modlitwa chociażby dwóch daje udział w mocy Ojca. Współtworzy, współstwarza nową rzeczywistość, której póki co nie ma. Na przykład modlitwa o jedność dwóch rozdzielonych braci.
 
Jeśli Piotr poczuł klimat tej wypowiedzi Jezusa, jak go próbuję nieudolnie odczytać, to rozumiem go, że pyta, o co pyta.
 
I jeszcze to: „są zgromadzeni w imię Jezusa” czytam nie tylko dosłownie. Ludzie są zgromadzeni w Jego imię i On jest wśród nich, gdy postępują zgodnie z logiką sfery ducha, gdy działają w sferze ziemskiej i duchowej równocześnie czyli, gdy postępują tak, jak Jezus.
 
 

Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marian Grabowski

Marian Grabowski na Liturgia.pl

Dr hab. fizyki teoretycznej, profesor zwyczajny nauk humanistycznych. Kierownik Zakładu Filozofii Chrześcijańskiej Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Zajmuje się aksjologią nauki, etyką, antropologią filozoficzną. Autor m.in. książek: "Historia upadku", "Pomazaniec. Przyczynek do chrystologii filozoficznej", "Podziw i zdumienie w matematyce i fizyce".