Pytanie o pytania

Czy jest różnica między kochaniem a miłowaniem? Czy wolno oddzielać baranki od owiec?

Tym razem po prostu stawiam pytanie. Czy ktoś wie, jak to jest naprawdę ze znaczeniem słów z dialogu zapisanego w J 21, 15-17? Nieraz słyszałem, jakoby Pan Jezus zniżał się tu do poziomu Piotra, o czym mają świadczyć użyte słowa (raz philein tłumaczone jako kochać, raz agapan = miłować). A więc podobno ma tutaj wielkie znaczenie to, że po dwukrotnej wymianie zdań – Czy miłujesz? – Kocham, za trzecim razem pada inne słowo: Czy kochasz. Z drugiej strony w pytaniach Chrystusa jeszcze jedno słowo się zmienia: za pierwszym razem mowa o barankach (arnia), za drugim i trzecim o owcach (probata). Według św. Tomasza z Akwinu baranki oznaczają ludzi początkujących i postępujących w wierze, a owce – doskonałych.

Moim zdaniem (a opieram się tu bardziej na wyczuciu niż na wiedzy) rozróżnienie między barankami i owcami nie ma tu większego znaczenia. A skoro tak, dlaczego uznać, że użycie dwóch terminów na wyrażenie miłości ma w tym tekście znaczenie inne niż tylko urozmaicenie słownictwa (jak to zapewne jest w przypadku dwóch słów na oznaczenie owiec)?

Nie tyle interesuje mnie, co kto na ten temat pisał, bo z pewnością znajdzie się wszelkie możliwe rozstrzygnięcia tej kwestii. Ciekawi mnie, czy istnieje porządnie uargumentowana interpretacja. Jakakolwiek by była, musi się odnieść nie tylko do znaczeń związanych z miłością, ale i tych, które dotyczą owiec.

Pytam, bo nie wiem.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.