Sakramenty Wieczernika

Msza Wieczerzy Pańskiej jest wspomnieniem ostatniej wieczerzy, jaką Jezus spożył wraz ze swymi uczniami w przeddzień Jego męki i śmierci. Tego wieczoru biorąc do rąk chleb i wino przemienił je w swoje ciało i swoją krew, czyniąc z nich pokarm i napój, który ma nam towarzyszyć do końca świata. Ustanawiając w ten sposób sakrament Eucharystii, polecił apostołom, by w przyszłości czynili to na Jego pamiątkę.

Z sakramentem Ciała i Krwi Pańskiej Jezus związał w sposób nierozerwalny posługę kapłańską. Właśnie podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, sprawowanej wieczorem w Wielki Czwartek, Kościół świętuje ustanowienie przez Jezusa tych dwóch sakramentów: Eucharystii i kapłaństwa. Tą wyjątkową celebracją rozpoczyna się święte Triduum paschalne, które jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego. Odkupienie bowiem ma swój początek wówczas, gdy Słowo staje się ciałem w łonie Dziewicy z Nazaretu za sprawą Ducha Świętego i osiąga swój szczyt w wydarzeniach paschalnych śmierci i zmartwychwstania Zbawiciela1. Przyjrzymy się teraz, czym w swej istocie są te sakramenty.

Eucharystia. Stary Testament przygotowuje grunt, dla ostatecznego objawienia się Boga we wcielonym Słowie – Jezusie Chrystusie. Także tajemnica Eucharystii ma w Starym Testamencie swoje zapowiedzi. Są to: uczta paschalna spożywana przez Żydów (Wj 12, 14); bezkrwawe ofiary składane z oleju i mąki (Kpł 6, 12-16); ofiary biesiadne, które były spożywane przez składających ofiarę i kapłanów (Kpł 7, 11-21); ofiara Abla z pierworodnych swej trzody (Rdz 4, 4). Abraham, który miał złożyć w ofierze swojego jedynego, ukochanego syna (Rdz 22, 1-18); chleb i wino, które wręczył Abrahamowi Melchizedek (Rdz 14, 17-20); manna, którą Bóg karmił swój lud na pustyni (Lb 11, 4-9); pokarm, mocą którego prorok Eliasz szedł przez pustynię 40 dni (1 Krl 19, 3-14).

Szczególne miejsce zajmuje zapowiedź proroka Malachiasza, który podkreślając niewystarczalność składanych wówczas ofiar, zapowiada nową ofiarę – składaną na każdym miejscu ziemi „ofiarę czystą” (Ml 1, 10b-11).

Nowy Testament daje nam cztery opisy ustanowienia sakramentu Eucharystii: Mt 26, 26 i Mk 14, 22-24 (tzw. tradycja Piotrowa) oraz Łk 22, 19-20 i 1 Kor 11, 23-25 (tzw. tradycja Pawłowa). Przygotowaniem tej tajemnicy było cudowne rozmnożenie chleba (np. Łk 9, 12-17). Św. Jan nie podał opisu ustanowienia Eucharystii w wieczerniku, za to jego „mowa eucharystyczna” (J 6) jest głęboką refleksją nad tajemnicą rzeczywistej przemiany postaci eucharystycznych. W Dziejach Apostolskich znajdziemy opisy liturgii pierwszych chrześcijan, którą św. Łukasz nazywa „łamaniem chleba”(np. Dz 20, 7-12).

Przemiana chleba i wina w ciało i krew Pańską, w teologii nazwana została przeistoczeniem (transsubstancjacja = zmiana substancji). Jest to cud, który jest widoczny jedynie dla oczu wiary. Elementy naturalne nie tracą zewnętrznych cech, tak, że „postacie” chleba i wina pozostają zawsze te same. Jednak ich „substancja”, dzięki mocy słów Chrystusa i działaniu Duch Świętego, przemienia się w substancję Ciała i Krwi Chrystusa. Na ołtarzu jest więc obecny „ prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie” Chrystus umarły i zmartwychwstały2. Widzisz chleb. Kiedy go spożywasz, smakuje jak chleb. Wierzysz, że jest to Ciało Chrystusa – i tak jest w rzeczywistości.

„To jest Ciało moje, które za was będzie wydane”(Łk 22, 19). Jezus nie tylko przemienił chleb i wino w swoje Ciało i Krew, lecz jasno wyraził, że ma to wartość ofiarniczą, czyniąc obecną w sposób sakramentalny swoją ofiarę3. Eucharystia jest ofiarą, jaką Jezus złożył na krzyżu za grzechy wszystkich ludzi. W Wielki Czwartek powiedział: „czyńcie to na moją pamiątkę” (1 Kor 11, 24).

Gdyby Msza Święta była tylko ofiarą, mogłaby się skończyć już po słowach konsekracji. Eucharystia jest ofiarą, ale ofiarą w formie uczty (ofiarą biesiadną). Te dwa aspekty są nierozłączne. Przyjmując komunię świętą jednoczysz się coraz bardziej z Jezusem, a także z braćmi w wierze4. Stół Bożego Słowa i Ciała gromadzi uczniów Jezusa i przyczynia się także do wzrostu naszej wzajemnej miłości.

W każdej Mszy świętej wspominamy i na nowo budzi się w nas to pierwotne uczucie, jakie Jezus wyraził w akcie łamania chleba: dziękczynienie5. Uczucie wdzięczności budzi się w nas, gdy uświadamiamy sobie, czym jest zbawienie dane nam w darze. Zbawienie, na które w żaden sposób nikt nie jest w stanie sobie zasłużyć, gdyż nic nikomu się od Boga nie „należy”. Stajemy przed Nim ubodzy. Wszystko, co otrzymujemy od miłującego Boga, jest wyrazem Jego czułości wobec każdego z nas.

Wstąpienie Jezusa do Chwały Ojca nie było końcem świata, lecz początkiem jego odnowy. Powszechna odnowa stworzenia dokona się dopiero u końca historii, w dniach sądu i powszechnego zmartwychwstania. Eucharystia jest zadatkiem życia wiecznego, daje nam przedsmak i nadzieję tamtego życia. Jest w końcu oczekiwaniem na przyjście Pana. Eucharystia już uczestniczy w „nowych niebiosach i nowej ziemi”, której świętość Maryja opiewa w Magnificat. Maryja to niewiasta Eucharystii6.

Stary Testament wskazuje na kapłana jako na sługę Boga żywego. Tylko Bóg jest potężny. To On działa w historii świata i w historii Izraela dokonując cudownych rzeczy. Ustanawia prawo moralne i przekazuje je ludziom. Kapłan – sługa Boży ma obowiązek nauczyć ludzi Prawa Bożego i czuwać, by było ono przestrzegane. W późniejszym okresie, bliższym czasom Jezusa, wokół kapłanów zaczęło ogniskować się życie całego narodu, włącznie z władzą polityczną. Nowy Testament kapłanem nazywa tylko Chrystusa (np. Hbr 5, 1-5). Spośród swych uczniów wybrał tych, których sam chciał (Mk 3, 13). Po wniebowstąpieniu Chrystusa, wobec nowo powstających wspólnot chrześcijańskich, apostołowie powierzają misję głoszenia i przewodzenia tym wspólnotom wybranym przez siebie, zaufanym uczniom (np. Dz 20, 28).

Jest tylko jeden kapłan – Jezus Chrystus. Apostołowie – i po nich ich następcy – aż po dziś dzień uczestniczą w tym jedynym kapłaństwie Jezusa. Każdy chrześcijanin już na mocy sakramentu chrztu zostaje wszczepiony w Chrystusa, więc także w Jego misję. Pismo mówi o misji Mesjasza w potrójnym wymiarze: o Jezusie jako o proroku, królu i kapłanie. Kapłan, na mocy sakramentu święceń (ordynacji), staje się w sposób istotowo zupełnie nowy głosicielem słowa Bożego, pasterzem ludu Bożego i szafarzem sakramentów. Dla odróżnienia dwóch sposobów realizacji jedynego kapłaństwa Chrystusa, Sobór Watykański II nazwał misję kapłańską, wypływającą z sakramentu chrztu, kapłaństwem wspólnym. Polega ona głównie na składaniu duchowych ofiar ze swego życia: w pracy, w trudach, w życiu małżeńskim.

Kapłaństwo hierarchiczne, wypływające ze święceń kapłańskich, nazywane jest także kapłaństwem służebnym. Nazwa ta dobrze wyraża specyfikę tego stanu w Kościele, gdyż życie kapłana ma sens, jeżeli potrafi on uczynić z siebie dar, oddając się do dyspozycji wspólnoty7. Sakrament święceń jest nie tyle dla uświęcenia osoby, co raczej jest posłaniem, czyli służbą Chrystusowi w Jego Kościele. Zadanie kapłana to nauczać Ewangelii, sprawować sakramenty i gromadzić w jedno wspólnotę wierzących. Jednak władza ta jest służbą, a nie panowaniem. Tego właśnie Jezus uczy swoich apostołów, umywając im nogi w Wielki Czwartek.

Br. Artur od Ducha Świętego OCD (Artur Rychta) – karmelita bosy z krakowskiego sanktuarium św. Józefa. Pochodzi z Białej Podlaskiej. Przed wstąpieniem do zakonu studiował fizykę na UMCS w Lublinie.


1 Jan Paweł II, Misterium Odkupienia. List do kapłanów na Wielki Czwartek 1983 r., nr 1.

2 Jan Paweł II, List do kapłanów na Wielki Czwartek 2005 r., nr 6.

3 Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, nr 12.

4 Por. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, nr 35. 40.

5 Jan Paweł II, List do kapłanów na Wielki Czwartek 2005 r., nr 2.

6 Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, nr 53.

7 Jan Paweł II, List do kapłanów na Wielki Czwartek 2005 r., nr 3.

 

Zobacz także