Sekretarz-liturgista, cyrenejczyk nie z przymusu

Nowy metropolita krakowski, abp Stanisław Dziwisz, był przez ponad ćwierć wieku towarzyszem codziennych zajęć i powiernikiem papieża Jana Pawła II. Mimo swej pozycji zachował skromność i życzliwy stosunek do ludzi. Kard. Stanisław Nagy nazwał go kiedyś „Cyrenejczykiem nie z przymusu, ale z synowskiej potrzeby miłującego serca, czujnym, gotowym do każdej pomocy”.

Nowotarskie kremówki

Stanisław Dziwisz urodził się 27 kwietnia 1939 r. w Rabie Wyżnej, niedaleko Nowego Targu w rodzinie rolniczo-kolejarskiej. Był piątym z siedmiorga dzieci Stanisława i Zofii z domu Bielarczyk. W 1957 r. ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. Po latach wyznał, że do końca życia zapamięta wejście w mury szkoły z podaniem o przyjęcie do liceum. Wspominał także kremówki nowotarskie, wystawiane na korytarzu szkolnym podczas dużej przerwy. W porównaniu z wadowickimi, które rozsławił Jan Paweł II, „były także dobre”, a „kosztowały, o ile pamiętam, 2 zł”. Do ulubionych wówczas smakołyków zaliczył również lody, choć przyznał, że nie wszystkich było na nie stać, gdyż „większość uczniów żyła biednie, musiała bardzo oszczędzać”. „To jednak nie było przeszkodą, aby w atmosferze życzliwości nauczycieli i przyjaźni uczniów zdobywać wiedzę i mądrość, z której korzystamy przez całe życie” – dodał abp Dziwisz.

Sekretarz liturgista

W 1957 r. Stanisław Dziwisz wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1963 r. z rąk bp. Karola Wojtyły, po czym przez dwa lata pracował jako wikariusz parafii w Makowie Podhalańskim.

Interesował się naukowo liturgią. Przez pewien czas (w 1967 r.) dokształcał się w Metropolitalnym Studium Liturgicznym w Krakowie, na którym uzyskał licencjat. Potem na KUL-u rozpoczął studia doktoranckie pod kierunkiem ks. prof. Wacława Schenka. Ale doktorat mógł obronić dopiero w 1978 r. na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie – ze względu na swe nowe obowiązki u boku abp. Wojtyły.

W 1966 r. bowiem został kapelanem i sekretarzem metropolity krakowskiego. W tym charakterze młody kapłan miał odtąd towarzyszyć arcybiskupowi (a od 1967 r. kardynałowi) Wojtyle w jego działaniach publicznych: wizytacjach duszpasterskich na terenie archidiecezji krakowskiej, wyjazdach i podróżach po Polsce i za granicę; troszczył się też o zaspokojenie różnych spraw materialno-organizacyjnych związanych z działalnością arcybiskupa krakowskiego.

Jednocześnie wykładał liturgikę w Wyższym Instytucie Katechetycznym w Krakowie i redagował pismo urzędowe krakowskiej kurii „Notificationes a Curia Metropolitana Cracoviensi”. Był członkiem i sekretarzem Archidiecezjalnej Komisji Liturgicznej, która przygotowała dwa projekty dokumentów: „Uświęcenie czasu chrześcijańskiego życia” i „Struktury diecezjalne”. W 1973 i 1977 wszedł w skład Rady Kapłańskiej Archidiecezji Krakowskiej. Należał do zespołu redakcyjnego „Ceremoniału diecezjalnego” (1974) oraz „Podręcznika parafialnego” (1975). Był członkiem Komitetu Roku Świętego 1974-1975, Komisji ds. Kultu Bożego i Komisji Uświęcania Czasu Duszpasterskiego Synodu Krakowskiego oraz Głównej Komisji Synodu.

Nowy etap

Nowy etap służby i zaangażowania ks. Dziwisza rozpoczął się 16 października 1978 r., wraz z wyborem kard. Wojtyły na papieża. Sekretarz i kapelan arcybiskupa krakowskiego został sekretarzem Biskupa Rzymu. Był odtąd jego najbliższym towarzyszem, pierwszym, któremu Papież przekazywał swe plany i zwierzenia osobiste.

Ks. Dziwisz był przy Janie Pawle II 13 maja 1981 r. w czasie pamiętnego zamachu na Placu św. Piotra i to jego szybkim decyzjom należy w wielkim stopniu zawdzięczać, że Ojciec Święty wówczas przeżył. Tak o tym mówił w 2001 r. w Lublinie: „Ali Agca, zawodowy zabójca, strzelił z pistoletu, raniąc Ojca Świętego w brzuch, prawy łokieć i w palec wskazujący. Kula przeszyła ciało i upadła między Papieża a mnie. Słyszałem dwa strzały. Kule zraniły dwie inne osoby. Mnie oszczędziły, chociaż siła naboju była taka, że mogła przeszyć 8 osób. Zapytałem Ojca Świętego: «Gdzie?». Odpowiedział: «W brzuch». «Boli?» Odpowiedział: «Boli». I w tym momencie zaczął się osuwać. Stojąc za nim, mogłem go podtrzymać. Tracił siły. To był dramatyczny moment. Dziś mogę powiedzieć, że w tamtej chwili jakaś moc niewidzialna wkroczyła, aby ratować zagrożone śmiertelnie życie Ojca Świętego. Nie było czasu na myślenie, nie było też w pobliżu lekarza. Jedna błędna decyzja mogła okazać się katastrofalną w skutkach. Nie próbowaliśmy udzielać pierwszej pomocy, nie zastanawialiśmy się nad przewiezieniem rannego do mieszkania. Liczyła się każda minuta. Natychmiast więc przewieźliśmy go do karetki, znalazł się też osobisty lekarz Ojca Świętego, dr Renato Buzzonetti, i w ogromnym pędzie udaliśmy się do Polikliniki Gemelli”.

Osobisty sekretarz Ojca Świętego towarzyszył mu we wszystkich podróżach zagranicznych, po Włoszech i w odwiedzinach parafii rzymskich, podczas środowych audiencji ogólnych i niezliczonych uroczystości w bazylice św. Piotra i na placu św. Piotra oraz podczas wielu spotkań i ceremonii liturgicznych w Watykanie.

W 1996 r. ks. Dziwisz otrzymał godność protonotariusza apostolskiego (infułata). Ojciec Święty mianował swojego sekretarza tzw. protonotariuszem numerowanym, a więc jednym z siedmiu mających uprawnienia do stwierdzenia autentyczności papieskiego podpisu. Ks. Dziwisz był jedynym nie-Włochem w tym gronie. Ponadto w 1995 r. został kanonikiem lwowskiej Kapituły Katedralnej, a dwa lata później kanonikiem Kapituły Metropolitalnej w Krakowie.

7 lutego 1998 r. Jan Paweł II mianował swego najbliższego współpracownika biskupem tytularnym San Leone, a 19 marca osobiście udzielił mu sakry biskupiej. Był to prawdopodobnie pierwszy przypadek, gdy urzędujący papież mianował biskupem swego aktualnego sekretarza.

Podczas uroczystej Mszy, Jan Paweł II zwrócił się w homilii do nowego biskupa: „Mija 35 lat od chwili, kiedy w katedrze na Wawelu udzieliłem ci, drogi Księże Stanisławie, święceń kapłańskich, a po trzech latach mianowałem cię moim kapelanem. Od początku mojego pontyfikatu stoisz wiernie u mego boku jako sekretarz, dzieląc trudy i radości, niepokoje i nadzieje związane z posługą Piotrową. Dziś z radością wielbię Ducha Świętego, który przez moje ręce udziela ci sakry biskupiej”. Herb bp. Dziwisza przedstawia gołębicę symbolizującą Ducha Świętego, sześcioramienną gwiazdę oraz wizerunek Giewontu z krzyżem. Jego zawołaniem biskupim są słowa „Sursum corda” (W górę serca).

Jednocześnie Jan Paweł II powołał bp. Dziwisza na stanowisko prefekta pomocniczego Domu Papieskiego – instytucji odpowiedzialnej za organizowanie wszystkich spotkań publicznych i prywatnych papieża.
29 września 2003 r. Ojciec Święty wyniósł bp. Dziwisza do godności arcybiskupiej.

Dyskretny

Sekretarz Jan Pawła II rzadko wypowiadał się publicznie. Jedną z niewielu okazji do zabrania głosu było nadanie mu 13 maja 2001 r. doktoratu honorowego na KUL za „pełne oddania i odpowiedzialne pełnienie posługi sekretarza Ojca Świętego Jana Pawła II, przyczynienie się do upowszechnienia nauczania papieskiego, pomoc w kształceniu młodzieży z krajów postkomunistycznych”. Wspominając dzień zamachu na Papieża bp Dziwisz wyraził przekonanie, „że krew przelana na placu św. Piotra (…) zaowocowała wiosną Kościoła roku 2000”.

W lipcu 2002 r. bp Dziwisz opowiedział dziennikarzom „La Stampa” i „Il Giornale” o przypadku chorego na raka Amerykanina żydowskiego pochodzenia, uzdrowionego po spotkaniu z Papieżem. Amerykanin pragnął przed śmiercią spotkać się z Ojcem Świętym. Doszło do tego w Castel Gandolfo, gdzie mężczyzna wziął udział w prywatnej Mszy św. sprawowanej przez Jana Pawła II i podczas niej przystąpił do Komunii św. Gdy po liturgii papieski sekretarz dowiedział się, że mężczyzna był wyznania mojżeszowego, delikatnie zwrócił mu uwagę, że wyznawcy innych religii nie mogą przyjmować tego sakramentu. Jakiś czas potem sekretarz Papieża dowiedział się, że „nowotwór zniknął bez śladu w ciągu kilku godzin”. Bp Dziwisz, jak relacjonują Marco Tosatti i Andrea Tornielli, mówił nie o cudzie, lecz o „znaku, jak moc Boża przerasta wszelkie ludzkie schematy”.

Pomóc rodzinnym stronom

Mimo obowiązków w Watykanie abp Dziwisz nie zapominał o swych rodzinnych stronach. W ostatnich latach wielokrotnie odwiedzał Kraków i Podhale. W maju 1998 r. przewodniczył uroczystosciom ku czci św. Stanisława w Krakowie. Miesiąc wcześniej reprezentował Papieża na pogrzebie jego siostry ciotecznej, Felicji Wiadrowskiej.

Sekretarz Jan Pawla II wspierał finansowo budowę Domu Opiekuńczo-Leczniczego im. św. Faustyny Kowalskiej w swej rodzinnej Rabie Wyżnej. Przez kilka lat systematycznie wpłacał na ten cel swoje uposażenie. W 1999 r. otrzymał za to Medal św. Brata Alberta, przyznawany przez Fundację św. Brata Alberta.

W 2000 r. przywiózł do Nowego Targu relikwiarze św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Katarzyny Aleksandryjskiej dla kościoła św. Katarzyny oraz Kodeks Jozuego dla biblioteki szkolnej nowotarskiego liceum. Podczas spotkania z mieszkańcami miasta oddał się wspomnieniom: „Stoją przede mną wszystkie przeżycia tych lat: droga codzienna ze stacji kolejowej do kościoła na modlitwę przed nauką, a następnie do naszego umiłowanego, choć wymagającego liceum. Ten kościół wrósł w nasze uczniowskie życie i odegrał wielką rolę. W tym kościele jako młodzi ludzie szukaliśmy Chrystusa, ale i On nas szukał”. Podkreślił, iż w atmosferze tego miasta dokonywały się jego wybory dróg życiowych, dojrzewała osobista wiara i patrzenie na świat w sposób odpowiedzialny. Wspominając klimat Nowego Targu zauważył, iż „życie codzienne toczyło się normalnymi drogami, ale nie przytłaczało spraw najważniejszych i wartości, które nie przemijają”. Jego zdaniem, szczególna wrażliwość mieszkańców Podhala pomagała odkrywać głębszą warstwę duszy ludzkiej. „W naszych domach panował duch wiary i pobożności, a rodziny były głęboko z sobą związane” – wspominał bp Dziwisz.

W 2002 r. przekazał Gimnazjum im. Jana Pawła II w Rabie Wyżnej swój prywatny księgozbiór z dedykacjami autorów lub darczyńców. Liczy on ponad 700 książek z wielu dziedzin, m.in. z historii, muzyki czy filozofii. W 2005 r. dzięki darowi papieskiego sekretarza gimnazjum wzbogaciło się o pracownię multimedialną z 50 komputerami.

Gdy w lutym 2002 r. w Kasinie Wielkiej koło Mszany Dolnej odbywała się młodzieżowa spartakiada narciarska o puchar im. Papieża Jana Pawła II, organizowana przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, puchar ufundował nie kto inny, jak osobisty sekretarz Ojca Świętego.

W uznaniu swych zasług w 2002 r. razem z Janem Pawłem II został odznaczony medalem „Za Szczególne Zasługi dla Rabiańskiej Gminy”. Wyróżniła go także Papieska Akademia Teologiczna, przyznając mu medal „Bene merenti”. Uczczono go również poza Polską. W 1998 r. otrzymał argentyński Order Wyzwolenia im. św. Marcina, zaś w 2003 r. został honorowym kibicem rzymskiego klubu sportowego Lazio.

Abp Dziwisz jest też chyba jedynym biskupem na świecie, który za życia ma swój pomnik na terenie zarządzanej przez siebie archidiecezji. Po raz pierwszy bowiem na postawionym w sierpniu 2004 r. pomniku Jana Pawła II w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem znalazł się także papieski sekretarz.

Po śmierci Jana Pawła II

Abp Stanisław Dziwisz wiernie czuwał przy umierającym Janie Pawle II. Trzymał Papieża za rękę, gdy odchodził on do wieczności. Jeszcze za życia Ojciec Święty uczynił swego sekretarza wykonawcą swojego testamentu.

Już wcześniej abp Dziwisz dbał o spuściznę Jana Pawła II. Od 1987 r. jest wiceprzewodniczącym Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II. Był jednym z redaktorów 21 tomów tekstów papieskich wydanych po polsku przez watykańskie wydawnictwo Libreria Editrice Vaticana. Z własnych prac opublikował w formie książkowej jedynie doktorat „Kult św. Stanisława biskupa w Krakowie do Soboru Trydenckiego”, który miał dwa wydania – w 1978 i 1984 r.- oraz wspomnienie o zamachu na Papieża „Dotknąłem tej tajmenicy” (w 2001 r.).

Po pogrzebie Jana Pawła II abp Dziwisz zgodnie z kościelnymi przepisami opuścił Watykan. Nie wyjechał jednak z Rzymu, czekając na decyzję nowego papieża w sprawie swojej przyszłości. Przeniósł się do Domu Polskiego przy Via Cassia. Ponieważ Benedykt XVI pozostawił go na stanowisku prefekta pomocniczego Domu Papieskiego, w tym charakterze nadal uczestniczył w watykańskich uroczystościach u jego boku.

3 czerwca 2005 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem metropolitą krakowskim po kard. Adamie Stefanie Sapieże, kard. Karolu Wojtyle i kard. Franciszku Macharskim. 29 czerwca w Watykanie abp Dziwisz odbierze z rąk Ojca Świętego paliusz metropolity.

na podst. KAI

Paweł Bieliński

 

Zobacz także