Silva rerum

Pisałam już o tym co zawiera w sobie określenie „chorał gregoriański”, jak wygląda muzyczna struktura Mszy św. i  co możemy znaleźć w księgach wykorzystywanych w liturgii. Teraz przyszedł czas, by nieco przybliżyć podstawowe pojęcia związane z chorałem – te, które już się pojawiły we wpisach i te, które być może dopiero się pojawią.

Zanim jednak przejdziemy do szczegółów zacznijmy od bardziej ogólnych rozróżnień dotyczących chorałowej stylistyki.

Zasadniczą cechą, o której zawsze musimy pamiętać w odniesieniu do chorału jest ścisły związek muzyki z tekstem. Tekst, wybrany ze względu na swoją stosowność dla danego momentu w  liturgii,  stanowi punkt wyjścia chorałowego utworu lecz jednocześnie sposób jego wykonania powinien być przystosowany do rodzaju  muzyki wymaganej dla tego samego miejsca w liturgii. Tekst i melodię w chorale cechuje wzajemna współzależność.
Podstawowa  analiza  chorałowego repertuaru wyróżnia w nim trzy główne style:

  1. Sylabiczny – czyli taki, w którym na jedną sylabę  tekstu  przypada zasadniczo jedna nuta (czasem pojawiają się dwie lub trzy). Przykładem takiego stylu są czytania mszalne, wersety z Introitów, sekwencje, śpiewy Gloria i Credo. W odniesieniu do czytań mszalnych oraz oracji kapłańskich możemy spotkać się również z pojęciem „kantylacja”. Jest to najprostszy rodzaj recytatywu, gdzie cały tekst wykonuje się na jednym i tym samym dźwięku. W praktyce dźwięk recytatywu osiąga się często poprzez krótkie „podejście” (incipit) przez kilka dźwięków poprowadzonych od dźwięku niższego w górę do dźwięku, na którym oparty został recytatyw. Koniec tekstu  również posiada formułę zakończeniową zwaną kadencją.
  2. Neumatyczny – tu większość pojedynczych sylab śpiewa się na grupie dwu, trzech, czterech (czasem więcej) nut. Każda z tych grup odpowiada pojedynczej neumie (czym jest neuma za wyjaśnię za chwilę). W tym stylu utrzymane są antyfony z Introitu, śpiewy Sanctus, Agnus Dei, Communio.
  3. Melizmatyczny – w tym rodzaju śpiewu pojawia się pewna liczba pojedynczych sylab opatrzonych tak zwaną melizmą złożoną z dziesięciu, dwudziestu, trzydziestu lub nawet więcej nut. Przykłady tego rodzaju stylu znajdziemy w śpiewach  Graduale, Tractusa, Alleluja, czy Offertorium.

Styl poszczególnych utworów jest zdeterminowany przez jego przynależność do określonej kategorii, której  charakter jest zgodny z liturgiczną funkcją i doniosłością tekstu. Oczywiście i tu możemy znaleźć przypadki wyjątkowe. Szczególnie widoczne jest to w przypadku śpiewów Kyrie – obok typowo melizmatycznego Kyrie VIII znajdziemy też bardzo skromne Kyrie XVIII.

 

Powróćmy na chwilę do neum – dziś pojęcie „neuma” odnosimy  do zapisanego znaku (zarówno w notacji adiastematycznej jak i diastematycznej). W Średniowieczu jednak słowo to miało inne znaczenie. Przyporządkowywano mu związek z gestem oraz z brzmieniem melodii (łacińskie „neuma” znaczy gest, greckie „pneuma” – często w Średniowieczu kojarzone z pojęciem neumy – odnoszono do tchnienia). W sensie przenośnym można je odnieść do ruchu melodii w momencie wykonywania danej sylaby tekstu. Sylaba ta mogła być wykonywana jako pojedyncza nuta, krótka fraza albo  długa melizma.  Stąd symbole określane dziś przez nas jako neumy były zapisaną reprezentacją ruchu melodii. Dom Cardine streszczał to mówiąc, że  „neuma jest rzeczywiście zapisanym gestem”.

Terminem odnoszącym się do zapisanego muzycznego znaku było w Średniowieczu słowo nota. Dwa szczególnie istotne sposoby zapisu chorału (przywołane powyżej) to notacja adiastematyczna, czyli   ten rodzaj zapisu muzycznego, w którym wysokości dźwięków nie zostały ściśle określone oraz notacja diastematyczna  (z greckiego diastema czyli interwał),  oznaczająca taki system, w którym odległości pomiędzy poszczególnymi dźwiękami  zostały określone w dokładny sposób (ilustracje obu rodzajów notacji  można znaleźć we wcześniejszym wpisie: http://www.liturgia.pl/blogi/Agnieszka-Mycka/Frankowie-nazywaja-te-ksiege-Gradale.html).

Dodajmy jeszcze króciutki opis dwóch często używanych terminów.  Antyfona – używamy dziś tego słowa w kilku różnych wypadkach. W przypadku Officium oznacza on krótki utwór wykonywany przed i po poszczególnych psalmach, niejako ujmujący  psalm w ramy. W przypadku Mszy używa się go w odniesieniu do Introitu (lecz nie całego – na Introit składa się antyfona oraz werset psalmowy i doksologia), Offertorium oraz Communio. Mamy jeszcze do czynienia tak zwanymi antyfonami maryjnymi śpiewanymi na zakończenie komplety ( a także po Mszy św.). Nie sposób wyjaśnić w ramach krótkiej definicji całej złożoności historii tego terminu i zmian jego znaczenia w przebiegu chorałowego rozwoju. Dodam więc tylko krótko, że grecki termin antiphonos  (przeciwległy śpiew) odnosił się nie do konkretnej  muzycznej formy (utworu muzycznego) lecz do sposobu wykonania charakteryzującego się użyciem dwu różnych, zmieniających się chórów (bądź dwu wymieniających się części jednego chóru). Ten rodzaj śpiewu był szeroko rozpowszechniony w starożytnym chrześcijaństwie. Pod koniec IV wieku św. Bazyli (który jako pierwszy wspomina o nim w odniesieniu do śpiewu psalmów) wprowadził go w Nicei, św. Chryzostom w Konstantynopolu a św. Ambroży w Mediolanie, skąd rozprzestrzenił się na inne centra zachodniego Kościoła. Równocześnie (być może już w IV w.) śpiewany naprzemiennie przez dwa chóry psalm (cantus antiphonarius) wzbogacono poprzez dodanie krótkiego tekstu (i stosownej melodii) śpiewanej przed i po każdym wersie. Ten dodatek spowodował znaczącą zmianę w rozumieniu terminu – mianem psalmodii antyfonalnej nie określano już sposobu wykonania ale strukturę utworu.

Podobnie pojęcie responsorium ma także dość długą (i może nawet nieco zawikłaną) historię sięgającą korzeniami do praktyki wykonawczej. Responsorium wywodzi się z psalmodii responsorialnej  – takiej, która charakteryzuje się „dialogiem” pomiędzy solistą i grupą śpiewaków.  Grupę tę tworzyła pierwotnie cała kongregacja, później zaś wykwalifikowani śpiewacy (czyli schola cantorum). Solista wykonywał wersety psalmu, po których grupa powtarzała respons (w najstarszych przykładach psalmodii responsorialnej responsy zostały zaczerpnięte z psalmu śpiewanego przez solistę).   Responsoria spotykamy w śpiewach Officjum (mamy tu do czynienia z wielkim i krótkim Responsorium) oraz – co jest trudniej zauważalne  – we Mszy św. (są to Graduał i Alleluja).


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także