Skąd się wzięły roraty

Dokładna historia mszy św. roratnich jest trudna do odtworzenia. Są to msze wotywne o Najświętszej Maryi Pannie, odprawiane w Adwencie; ich potoczna nazwa pochodzi od pieśni na wejście, opartej na proroctwie Izajasza (Iz 45,8) i zaczynającej się: „Rorate caeli desuper, et nubes pluant iustum; aperiatur terra, et germinet Salvatorem”-„Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela”. Są to też jedyne msze w czasie Adwentu, gdy śpiewany jest hymn „Chwała na wysokości Bogu”.

Roraty u dominikanówZ pewnością początki rorat wiążą się z dawną tradycją celebrowania Zwiastowania Pańskiego właśnie w okresie Adwentu. W Kościołach Wschodnich od V w. samo święto Zwiastowania przypadało 18 grudnia; jednak równie istotna dla dalszej historii rorat wydaje się tu zachodnia tradycja tzw. zimowych dni kwartalnych (w Polsce: suchych dni, od staropolskiego „suszyć”, czyli „pościć”). Dni kwartalne, znane w liturgii rzymskiej od czasów starożytnych, to środa, piątek i sobota na początku każdej nowej pory roku, poświęcone przez Kościół na post i modlitwę. Obchodzone były one w: pierwszym tygodniu Wielkiego Postu, tygodniu po Zielonych Świątkach, tygodniu po święcie Podwyższenia Krzyża oraz w trzecim tygodniu Adwentu. Dni kwartalne przypadające w Adwencie przybrały również charakter przygotowania do świąt Bożego Narodzenia.

Właśnie w środę adwentowych suchych dni wspominano tajemnicę Zwiastowania. W tym dniu przed wschodem słońca odprawiano tzw. Missa Aurea – Złotą Mszę, o której pierwsze wzmianki pochodzą z klasztoru św. Gotharda w Hildesheim; a która była zwana także Mszą Mesjasza (od oczekiwania na Jego przyjście) lub Mszą Rorate – od pierwszych słów introitu Rorate Caeli, który właśnie wówczas był śpiewany. Co do najpopularniejszej w średniowieczu nazwy tej mszy, Missa Aurea, można spotkać różne jej wyjaśnienia; jedno z nich głosi że najprawdopodobniej w księgach mszalnych albo cała ta msza, albo przynajmniej jej początkowe litery były pisane złotem. Próbuje się też ją tłumaczyć po prostu pięknem owej liturgii, celebrowanej w średniowieczu bardzo uroczyście i bardzo wówczas cenionej: znane są nawet homilie św. Bernarda wygłaszane z jej okazji, zaczynające się od słów Missus estPosłany został. Jednak powszechniej skłania się ku bardziej duchowemu/teologicznemu wyjaśnieniu, kładącemu nacisk na wagę, dostojność i znaczenie tajemnicy wspominanej w czasie tej liturgii: tajemnicę Maryjnego fiat (niech się stanie) i tajemnicę Wcielenia, a także na wyjątkową, wielką łaskę uzyskiwaną – jak wierzono – przez jej uczestników.

Roraty u dominikanówW Europie Zachodniej przyjął się z czasem zwyczaj odprawiania tej mszy przez 9 dni przed Bożym Narodzeniem, zaś w niektórych krajach – głównie Niemczech, Czechach, na Węgrzech oraz w Polsce – na mocy specjalnych przywilejów nadawanych przez Stolicę Apostolską rozciągnięto tę tradycję na cały okres Adwentu. W całym Kościele formularz i czytania mszy z dnia środy suchodniowej przeniesiono na czwartą niedzielę Adwentu: nawet obecnie, w posoborowych mszałach, wyraźne są podobieństwa między liturgią rorat oraz liturgią tej niedzieli (zwłaszcza antyfona na wejście, modlitwa nad darami i antyfona na komunię).

W Polsce tradycja mszy św. roratniej sięga XIII w., prawdopodobnie została przyniesiona z Węgier, głównie za sprawą bł. Kingi, żony Bolesława Wstydliwego. Pierwsze ślady tej liturgii znajdują się w księgach śląskich cystersów. Już w XIV w. msza była znana w całej Polsce, zaś szczyt popularności osiągnęła w XVI w., kiedy to zakładano specjalne bractwa/kapele rorantystów, mających właśnie uroczyście odprawiać msze święte roratnie, przede wszystkim w Adwencie, lecz w niektórych miejscach nawet codziennie, przez cały rok. Już z tamtych czasów pochodzą takie pieśni, jak „Hejnał wszyscy zaśpiewajmy”, „Boże wieczny, Boże żywy”, „Zdrowaś bądź Maryja”, czy „Oto Pan Bóg przyjdzie”. Najbardziej znanym bractwem było to założone w 1540 r. przez Zygmunta Starego przy Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu (przetrwało do 1872 r.). Śpiewali oni mszę roratnią przez cały rok, raz w tygodniu. Jak podają dokumenty, wierni bardzo licznie gromadzili się na roratach. Przed rozpoczęciem mszy, do ołtarza podchodzili kolejno przedstawiciele wszystkich stanów (król, prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin oraz chłop), i wkładali w stojący na nim siedmioramienny lichtarz świece, mówiąc przy tym: : „Sum paratus ad adventum Dei”- „Jestem gotowy na przyjście Pana”. Być może właśnie z tej tradycji wywodzi się tzw. roratka – świeca ozdobiona niebieską lub białą wstążką, oraz mirtem lub bukszpanem, do dziś zapalana w czasie rorat, traktowana najczęściej jako symbol Maryi, niosącej prawdziwe światło, Maryi-jutrzenki, poprzedzającej Jezusa-słońce.

Z czasem, gdy fundacje rorantystów zaczęły podupadać – z braku funduszy i spadku popularności mszy roratniej – jej odprawianie z powrotem zaczęło się ograniczać do okresu Adwentu. Ale nawet do tego, by móc ją w Polsce odprawiać przez cały Adwent, potrzebna była zgoda Watykanu: udzielono jej w drugiej połowie XVI w. Później, przez kilka wieków poszczególne diecezje na terenie Polski uzyskiwały różne przywileje dotyczące odprawiania rorat. Praktyka dla całego kraju została ujednolicona dopiero przez kard. Stefana Wyszyńskiego, w 1957 i 1961 roku. Od II Soboru Watykańskiego roraty mogą być odprawiane jedynie w dni powszednie.

Eliza Litak

 

Zobacz także