Skradzione kwiaty i panoszące się chwasty, czyli parę słów o słowach oraz słowa muzyką malowane

Wczoraj zrugałem ostro rozmówcę. Dostało mu się słusznie, a jakże.

Jak można mówić: ikona gejów? Jest nią ponoć pewna piosenkarka. Jak można tak poniewierać pełne treści słowo? Ikona seksu, ikona mody, ikona biznesu i czego tam jeszcze…

Jak można kraść słowa?

A z drugiej strony: po cóż zachwaszczać język takimi potworkami jak mniejszość seksualna (w Polsce chodzi chyba o mężczyzn; większością są kobiety), heteroseksualny (mający normalne skłonności – po co go dodatkowo wyróżniać?)? To akurat wiem: to chwasty podstępnie zasiane, służące rozmywaniu pojęć.

Ale czemu nawet w katolickiej gazecie ktoś pisze o powtarzaniu słów jak mantra?

Obawiam się, że to zrzędliwy wpis, ale nie mogłem tego teraz nie napisać. Dla równowagi coś niezwykłej piękności – muzyczna niespodzianka mówiąca o pocieszeniu. Arcymistrzowska muzyka i takież wykonanie. Krótko mówiąc: Iz 40, 1-4. I proszę się wsłuchać w muzyczne obrazy!


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Błażej Matusiak OP

Błażej Matusiak OP na Liturgia.pl

Obecnie w dominikańskim klasztorze w Pradze. Publikacje: Hildegarda z Bingen. Teologia muzyki (Kraków 2003); recenzje płytowe w Canorze, cykl audycji „Musica in Ecclesia” w Radiu Józef.