Sposób przechowywania Najświętszego Sakramentu

Gdzie i jak przechowywano dawniej, po złożeniu Najświętszej Ofiary, Postacie Eucharystyczne? W jaki sposób okazywano cześć dla Eucharystii? Pytania te często obijały się już może o uszy nasze na zebraniach religijnych, liturgicznych, eucharystycznych. Otóż odpowiedź! Każdy znalazłby ją również w podręcznikach archeologii. Pragnąłbym jednak Czytelnikom zaoszczędzać poszukiwań i dlatego kreślę te słów kilka.

Zdaje się, że fakt przechowywania Postaci Eucharystycznych jest tak dawny, jak sam obrzęd sprawowania mszy świętej. Wzgląd na chorych lub tych, co nie mogli brać udziału w Najświętszej Ofierze przynaglał do tego. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa zanoszono Najświętsze Postacie pod osłoną (velum), którą zarzucano na ramiona, zarzutka sięgała poniżej piersi: przypomnijmy sobie historię Tarsycjusza w Fabioli. Posługiwano się też często pudełeczkiem z metalu, kości słoniowej, szkła, a nawet z gliny. Po okresie prześladowań nie przechowywano Świętych Postaci w bazylikach, lecz w tzw. diaconicum; powiedzieć by można – zakrystii. Była to mała absyda po lewej stronie wielkiego ołtarza, gdzie przechowywano szaty liturgiczne i naczynia święte; po stronie przeciwnej znajdowało się secretarium, przeznaczone dla wina i chleba, składanego na ofiarę. Diaconicumsecretarium nazywano pastophoria (znaczy tyle, co mała kaplica). Są to słowa, które znajduje się nieraz, dobrze więc znać ich właściwe znaczenie.

Ilustracja 1

W IV wieku, gdy ołtarze zdobiło ciborium, zawieszano Święte Postacie przy pomocy łańcucha nad ołtarzem (p. ryc. 1). Czyż nie dlatego, że sacer cibus był tam zawieszony, całość nazywano ciborium? Nazwa ciborium, pod którą dzisiaj rozumiemy święte naczynie, zawierające cibus sacer, jest późniejszego pochodzenia i nie spotykamy jej w łacińskich traktatach liturgicznych. Nasze ciborium nosi nazwę pyxis (puszka). Naczynie, w którym przechowywano Hostię Przenajświętszą, zwieszało się ze stropu ciborium i miało kształt gołębicy (p. ryc. 2). Pisarze kościelni piszą też nieraz o „gołębicach eucharystycznych". W IV wieku Ojcowie Kościoła, wspominają o tym sposobie przechowywania Najświętszego Sakramentu, który w późniejszych wiekach rozpowszechnił się i stał się zwyczajem ogólnym. Sobory zaś nadały mu moc prawną. Gołębice eucharystyczne były ze złota, srebra lub miedzi. Ostatnie wyzłacano wewnątrz i na zewnątrz. We Włoszech przechowały się do dzisiejszego dnia w niektórych kościołach tego rodzaju gołębice. We Francji posługiwano się nimi jeszcze tu i ówdzie pod koniec XVIII wieku. Muzeum archeologiczne w Brukseli posiada okazy pochodzące z XIII i XIV wieku.

Jednakże, twierdzą uczeni, od IX wieku zastępowano „gołębice” (eucharystyczne) puszkami pyxis. Były to pudełeczka o kształcie okrągłym (p. ryc. 3), z onyksu (gatunek krzemienia, półprzeźroczysty, biało i czarnoprążkowany), emalii, kości słoniowej, złota lub srebra. Były one nieraz na zewnątrz zdobione rylcem w wzory lub łuski z metalu. Zawieszano je, podobno jak gołębice, u stropu ciborium w torebce z kosztownej tkaniny, albo składano w niszy, wykutej w murze, tuż przy ołtarzu.

W czasach późniejszych przechowywano nieraz (szczególnie we Francji) eucharystyczną gołębicę w wieżyczce w rodzaju latarni (p. ryc. 4), lub też w małym namiocie z kosztownej materii (stąd nazwa łacińska „tabernakulum"). Pierwotnie wiec nasze „szafkowe" tabernaculum było prawdziwym „namiotem” zwieszającym się nad ołtarzem: albo ze stropu ciborium, albo (z braku tegoż) umieszczonego nad ołtarzem, w pośrodku, jakoby metalowego pastorału p. ryc. 5).

Puszka pyxis pierwotnie bez trzonu (p. ryc. 5), wkrótce została nim zaopatrzona (ryc. II). Istniały również innego rodzaju puszki, używano ich przy udzielaniu sakramentu ostatniego namaszczenia Olejem świętym. Niewielkich były jednakże rozmiarów, dopóki zawieszano je w ciborium lub na owym metalowym pastorale. Ornamentacja wieka była dość niska. Wieko zaś samo przymocowane było (aż do XVI wieku z nielicznymi wyjątkami) przy pomocy zawiasu do puszki (ryc. III).

Gdy z początkiem XIII wieku zaczęto tu i ówdzie przechowywać Najświętszy Sakrament w tabernakulum (w dzisiejszym tego słowa znaczeniu), trzon puszki przybierał w dolnej swej części na rozmiarach, przypominając wyglądem podstawę kielicha lub ostensorium. Puszki te były zazwyczaj w kruszcu, rylcem zdobione. Stosunkowo rzadko trafiały się puszki z kości słoniowej lub wysadzane drogimi kamieniami. Z XIV wieku zachowało się kilka puszek w sześciobok zbudowanych. Trzony ich opierają się szeroką, sześcioboczną stopą, wyglądem przypominającą jakoby sześć rozpostartych wachlarzy. Jednakże i te wyżejopisane puszki były stosunkowo małe, gdyż przechowywano małą bardzo liczbę hostii. Wierni komunikowali, zbliżając się do Stołu Pańskiego podczas mszy św., a hostie podawano im na patenie. (Czyż może być rzecz bardziej logiczna, jak spożywanie pokarmu w czasie uczty?).

Ilustracja 2

Dopiero w XV wieku wchodzi w zwyczaj przechowywanie większej ilości hostii dla komunikujących poza mszą świętą. W tym celu sporządza się puszki rozmiarów większych, które też nadawały się lepiejdo artystycznych ornamentacji. Puszki z czasów renesansu odznaczają się wielkością czary, rzeźby jednakże zdobiące ich powierzchnie rzadko kiedy mają motyw religijny.

Jak wyżej zaznaczyłem przed XII stuleciem nie było mowy o tabernakulum, zbudowanym na ołtarzu według dzisiejszych wymogów prawa kościelnego (r. IV). Tabernakulum w rodzaju dziś używanych, spotykamy w Niemczech od XIV wieku począwszy. W Belgii wchodzą one w powszechne użycie nie wcześniej, jak pod koniec XVI wieku. Przechowywano bowiem Najświętszy Sakrament w masywnej szafce wpuszczanej w mur. Nisza znajdowała się za ołtarzem, lub z boku po stronie ewangelii. Zwyczaj ten zachował się w diecezji Bruges, aż do XVIII wieku, ślady zaś istnienia takich szafek napotykamy w niejednym kościele. W XV wieku wznoszono po kościołach, w Niemczech i Belgii, w chórze (prezbiterium) po stronie ewangelii, rodzaj domku lub wieżyczki, w gotyckim stylu, przeznaczonej wyłącznie na przechowywanie Najświętszej Eucharystii.

Po dziś dzień oglądać można tego rodzaju „wieże" w dwóch kościołach w Lowanium. Jedna w kolegiacie datuje z r. 1450, druga w kościele św. Jakuba z r. 1583 (ryc. V). Zazwyczaj budowano je z kamienia, wyjątkowo zaś z drzewa lub metalu. Nieraz sięgały wysoko, aż do sklepienia świątyni. Powracając niejako do dawnych zwyczajów wzniesiono w r. 1903 w jednym z kościołów w Malines taką wieżę „sakramentalnicę", na 12 metrów wysoką, artystycznie zdobioną.

W drugiej połowie XIII wieku ustanowienie święta Bożego Ciała pociąga za sobą „wystawienie" Najświętszego Sakramentu. Bez wątpienia początkowo posługiwano się w tym celu przeźroczystymi puszkami, lecz wkrótce zastąpiono je tzw. ostensorium lub monstrancją. Ostensorium składało się zazwyczaj z kryształu w formie cylindrowej, jakby relikwiarza, w którym zamykano Najświętszą Hostię. Kryształ osadzano na trzonie z metalu, od góry zdobiła go stożkowata korona, z boków zaś znajdowały się upiększenia, ornamentacje, które równocześnie łączyły koronę z trzonem (ryc. VI).

Obok ostensorium pojawia się w XV, szczególnie w XVI wieku tzw. „monstrancja", która okazuje nam Hostię Przenajświętszą w tarczy złocistej, jakoby promieniującego słońca (ryc. 7). Niestety dość często ten piękny w prostocie swej, symbolizm życiodajnego, światło niosącego działania Eucharystii, bywał nieraz osłabiany przez dorzucanie, dodatkowe ozdoby, w kształcie osób lub przedmiotów niemających żadnej styczności z Najświętszym Sakramentem (…).

Kan. Symons
tłum. O. Wojciech
Golski, OSB. z Opactwa św. Andrzeja

Tekst pochodzi z czasopisma "Misterium Christi" z roku 1934

 

 

Zobacz także