Starring: Halig Rod

Halig Rod (wym. halij ro:d) to po staroangielsku 'święty Krzyż'. W manuskrypcie z 10. wieku, nazywanym Księgą z Vercelli (gdyż tam jest przechowywany), znajduje się niezwykły staroangielski poemat - Sen o Krzyżu. Fragmenty tego poematu wyryto też na kamiennym krzyżu z Ruthwell, pochodzącym z 8. wieku.

Autorowi poematu śni się Chrystusowy Krzyż. Jawi się jednocześnie jako wspaniały, świetlisty, ozdobiony cennymi klejnotami i adorowany przez całe stworzenie – i jako zbroczony krwią, z dziurami po gwoździach. Krzyż zaczyna przemawiać, opowiada śniącemu swoją historię, a wszystko to w kategoriach germańskiej poezji heroicznej. Jezus jawi się tu jako Wódz, Krzyż jest Jego towarzyszem broni, który musi, ze zgrozą, zgodzić się na śmierć swojego Dowódcy, nie może Go bronić – na rozkaz tegoż właśnie Dowódcy. Tak Krzyż opowiada o śmierci swego Pana:

[…] Musiałem stać prosto.
Jako krzyż mnie wzniesiono, i trzymałem wysoko
Wielkiego Króla, Pana wysokich niebios.
Nie ośmieliłem się skłonić. Przebili mnie czarnymi gwoźdźmi,
Blizny po nich wciąż można na mnie zobaczyć,
Otwarte rany po ludzkiej złości. Jednak nie mogłem
Ich [tzn. oprawców] zranić. Obu nas wyszydzali.
Cały zbroczony byłem krwią,
Co wypłynęła z Jego boku, kiedy On
Oddał ducha. […

Ciemność okryła, i chmury martwe ciało Władcy,
Jego jaśniejące piękno; cienie były wokół,
Ponura ciemność. Całe stworzenie płakało,
Żaliło się nad śmiercią Króla. Chrystus był na krzyżu.
Potem ujrzałem ludzi, przybywających z daleka,
Śpieszących do swego Władcy. Widziałem to wszystko.
Choć byłem cały w smutku,
Jednak chętnie skłoniłem się ku ich dłoniom,
Pokornie. Zdjęli ze mnie Wszechmogącego Boga.

[…] Później przygotowali Mu grób,
Niedaleko ode mnie. Wykuli go w jasnym kamieniu,
I tam złożyli zwycięskiego Pana.
Potem, pod wieczór, pełni żalu zaśpiewali
Dla Niego żałobną pieśń; a gdy odeszli
Zmęczeni od wielkiego Pana, pozostał sam.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Marcin L. Morawski

Marcin L. Morawski na Liturgia.pl

Filolog (ale nie lingwista) o mentalności Anglosasa z czasów Bedy. Szczególnie bliska jest mu teologia Wielkiej Soboty. Miłośnik Tolkiena, angielskiej herbaty, Loreeny McKennitt i psów wszelkich ras. Uczy greki, łaciny i gockiego. Czasami coś tłumaczy, zdarza mu się i wiersz napisać. Interesuje się greką biblijną oraz średniowieczną literaturą łacińską i angielską. Członek International Society of Anglo-Saxonists, Henry Bradshaw Society.