Św. Jan Chryzostom a przypisana mu anafora

Tydzień temu obchodziliśmy w liturgii wspomnienie św. Jana Chryzostoma, wielkiego Ojca Kościoła i biskupa Konstantynopola, wygnanego ze stolicy w 404 r. z powodu konfliktu z dworem cesarskim i zmarłego na wygnaniu.

Obecny wpis jest podobny do wpisu z 3 września o św. Grzegorzu Wielkim. Tak jak św. Grzegorzowi przypisano wielki wpływ na rozwój liturgii rzymskiej, tak św. Janowi Chryzostomowi tradycja przypisała autorstwo najczęściej dziś stosowanego formularza liturgicznego w rycie bizantyjskim, zwanego Boską Liturgią św. Jana Chryzostoma. Formularz ten obejmuje przede wszystkim anaforę, czyli Modlitwę eucharystyczną oraz sześć innych modlitw kapłańskich: dwie modlitwy podczas litanii wiernych, modlitwę proskomidii (na złożenie darów eucharystycznych na ołtarzu), modlitwę litanii przed Ojcze nasz, modlitwę po Ojcze nasz („modlitwa pokłonu”) oraz modlitwę dziękczynienia po Komunii świętej. W tym wpisie chcę zająć się przede wszystkim kwestią autorstwa anafory. Opieram ten wpis przede wszystkim na tekście o. Roberta F. Tafta SJ „St. John Chrysostom and the Byzantine Anaphora that Bears His Name”, opublikowanym w pracy zbiorowej Essays on Early Eastern Eucharistic Prayers, red. Paul F. Bradshaw, The Liturgical Press, Collegeville 1997, s. 195-226.

Najpierw sprawa metodologii. Ustalanie autorstwa tekstów liturgicznych, a zwłaszcza anafor, jest zadaniem skrajnie trudnym, najczęściej niemożliwym. Są to kompozycje żywe, które zanim zostały spisane, były przekazywane ustnie w tradycji liturgicznej i w naturalny sposób mogły podlegać zmianom. Są to też w pewnym sensie kompozycje stereotypowe, odwołujące się do określonych tekstów biblijnych i stosujące pewne typowe sformułowania. Nie wystarczy stwierdzenie podobieństwa języka i stylu, trzeba by wykazać, że dane sformułowania są charakterystyczne dla danego autora i dla nikogo innego. Poza tym, nawet jeśli ustali się podobieństwo języka i stylu między anaforą a tekstami jakiegoś autora, pozostaje pytanie o kierunek wpływu, czy to autor miał wpływ na tekst anafory, czy odwrotnie, może to on sam był pod wpływem tradycyjnego tekstu liturgicznego. Wszystko to jest aktualne w odniesieniu do tekstów św. Jana Chryzostoma, który był autorem bardzo popularnym, a w konsekwencji przypisano mu autorstwo różnych tekstów niepewnego pochodzenia. Poza tym, jak stwierdza Taft, był to autor stosunkowo często odwołujący się do tekstów liturgicznych.

Dwie anafory. Bliską kuzynką bizantyjskiej anafory św. Jana Chryzostoma jest zachodnio-syryjska anafora 12 Apostołów. Analiza podobieństw i różnic występujących między nimi, skłania do wniosku, że są to dwa teksty wywodzące się ze wspólnego zaginionego źródła, nie pozostające między sobą w stosunku bezpośredniej zależności. Czyli nie jest tak, że anafora św. Jana jest adaptacją anafory Apostołów lub odwrotnie. Owa nie zachowana już pra-anafora, której adaptacjami są anafora św. Jana i anafora Apostołów, mogła powstać, zdaniem Tafta, w rejonie Antiochii około roku 350 lub wcześniej. Zatem już jedno wiemy na pewno: św. Jan Chryzostom, urodzony również około roku 350 w tejże Antiochii, nie może być autorem anafory. Ponieważ jednak wyrósł on w antiocheńskiej tradycji liturgicznej, znał doskonale ową pra-anaforę i, wyniesiony do godności biskupa Konstantynopola, mógł, hipotetycznie rzecz biorąc, wprowadzić w stolicy znaną sobie anaforę a także dokonać w niej pewnych adaptacji. A zatem: czy w anaforze św. Jana są jakieś „chryzostomizmy”, czyli frazy charakterystyczne dla św. Jana Chryzostoma w sposób ekskluzywny?

„Prefacja”. Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi „tak”. W anaforze św. Jana są trzy „chryzostomizmy”, wszystkie znajdują się w pierwszej dziękczynnej części anafory, będącej odpowiednikiem rzymskiej prefacji. Poniżej przytaczam cały tekst dziękczynienia z anafory św. Jana, w przekładzie o. Romana Piętki MIC, wyróżniając owe trzy „chryzostomizmy” pogrubieniem i kursywą, a dwa „chryzostomizmy” bezpośrednio ze sobą sąsiadujące oddzielam myślnikiem:

„Godne to i sprawiedliwe Ciebie opiewać, Ciebie błogosławić, Ciebie wychwalać, Tobie dzięki składać i oddawać Ci hołd na każdym miejscu Twego panowania. Albowiem Ty jesteś Bogiem niewypowiedzianym, niezgłębionym dla umysłu, niewidzialnym, nieosiągalnym, – zawsze istniejącym, tak samo istniejącym. Ty i Twój Jednorodzony Syn i Duch Twój Święty. Ty z niczego doprowadziłeś nas do istnienia. A kiedy upadliśmy, znowu nas podniosłeś i nie przestajesz działać, abyśmy osiągnęli niebo i Twoje przyszłe Królestwo. Za to wszystko dzięki składamy Tobie i Twojemu Jednorodzonemu Synowi i Duchowi Twojemu Świętemu; za wszystkie dobrodziejstwa, którymi nas obdarzyłeś: te, o których wiemy i te, o których nie wiemy, ukazane nam i przed nami ukryte. Dzięki Ci składamy i za tę Liturgię, którą z rąk naszych łaskawie przyjmujesz, chociaż stoją przed Tobą tysiące archaniołów i ogromna liczba aniołów, Cherubinów i Serafinów, sześcioskrzydłych i wielookich, unoszących się i uskrzydlonych, którzy zwycięską pieśń śpiewają, wołają, wykrzykują i mówią: Święty, Święty, Święty…”

Dla porównania, ten sam fragment z anafory 12 Apostołów (tekst wg: Wieczerza mistyczna. Anafory eucharystyczne chrześcijańskiego Wschodu, red. H. Paprocki, IW PAX, Warszawa 1988, s. 154-155):

„Godną i sprawiedliwą jest rzeczą, abyśmy Ciebie wielbili, Ciebie wysławiali, prawdziwego Boga Ojca, Jednorodzonego Twego Syna i Świętego Ducha. Ty z niebytu powołałeś [nas] do istnienia i upadłych znowu podniosłeś i nie opuściłeś, czyniąc wszystko, aby nas zaprowadzić do nieba i dać nam Swoje przyszłe Królestwo. Za to dzięki składamy Tobie i Twemu Jednorodzonemu Synowi i Duchowi Świętemu. Przed Tobą i wokół Ciebie stoją Cherubini [mający] cztery oblicza i sześcioskrzydli Serafini, chwałę majestatu Twego niemilknącymi usty i nieustannymi głosy ze wszystkimi mocami niebios sławiąc, śpiewając, wołając i głosząc: Święty, Święty, Święty …”

Jak widać, w tej części anafora 12 Apostołów jest znacznie krótsza i najprawdopodobniej zachowuje tu swój kształt pierwotny.

Trzy „chryzostomizmy”

Pierwszy „chryzostomizm” to cztery apofatyczne określenia Boga, mówiące kim On nie jest: niewypowiedziany, niezgłębiony, niewidzialny, nieosiągalny. Wielu greckich autorów posługuje się tymi słowami w odniesieniu do Boga, ale tylko św. Jan Chryzostom, w pięciu swoich tekstach, używa tych czterech określeń jednocześnie i dokładnie w takim samym porządku jak w anaforze.
Drugi „chryzostomizm” to sformułowanie „zawsze istniejący, zawsze tak samo”, wskazujący na wieczność i niezmienność Boga. Znów tylko św. Jan Chryzostom używa takiego sformułowania, czyni to dwukrotnie i w obu przypadkach, jak w anaforze, w połączeniu z czterema apofatycznymi określeniami Boga.
Trzeci „chryzostomizm” to dwie antytezy: „znane / nieznane – widzialne / ukryte”. Tylko św. Jan używa w swoich pismach, przynajmniej trzykrotnie, takiego sformułowania, zawsze w takiej samej formie gramatycznej jak w anaforze (dopełniacz liczby mnogiej).

Są to bardzo mocne argumenty na rzecz tezy, że istotnie, św. Jan Chryzostom wprowadził w Konstantynopolu znaną sobie z Antiochii anaforę, dokonując w niej swoich adaptacji. Analiza porównawcza pozostałych części obu anafor (od modlitwy po Sanctus do samego końca), w zestawieniu z innymi anaforami tradycji antiocheńskiej, skłania o. Tafta do wniosku, że pozostałe adaptacje dokonane w anaforze św. Jana miały na celu jej zbliżenie do znanej już w Bizancjum anafory św. Bazylego, zaś adaptacje dokonane w anaforze 12 Apostołów miały na celu zbliżenie do syryjskiej wersji anafory św. Jakuba. Czy owe adaptacje w anaforze św. Jana zostały też dokonane przez św. Jana Chryzostoma? Wykluczyć nie można, ale udowodnić też nie. Takich „chryzostomizmów” jak w dziękczynnej części anafory już nie ma.

Inne modlitwy Boskiej Liturgii św. Jana Chryzostoma

Na koniec krótko o pozostałych sześciu modlitwach składających się na formularz liturgiczny św. Jana Chryzostoma. Nie wchodzę w szczegóły, ale przejrzawszy studia o. Tafta (tomy II, V i VI jego monumentalnej History of the Liturgy of St. John Chrysostom, Roma 2004 (2 ed.), 2000 i 2008) oraz o. Juana Mateosa SJ (La célébration de la Parole dans la liturgie byzantine. Etude historique, Roma 1971), stwierdzam, że trzeba tu powtórzyć to co powyżej napisałem nt. anafory św. Jana w części po Sanctus. W czasach św. Jana modlitwy kapłańskie w tych momentach liturgii stanowiły już część antiocheńskiego obrzędu Eucharystii. Nie oznacza to, że te konkretne modlitwy z formularza św. Jana faktycznie od niego pochodzą, ale nie jest to niemożliwe. Taft nie podejmuje w ogóle kwestii autorstwa tych modlitw, Mateos zaś zdaje się wykluczać Chryzostomowe autorstwo dwóch modlitw towarzyszących litanii wiernych, pisząc, że mają one charakter wstawiania się kleru za ludem, podczas gdy św. Jan Chryzostom podkreślał raczej wspólnotę modlitwy kleru i wiernych podczas liturgii. Jak dla mnie, argument ten nie ma siły rozstrzygającej.

Tak więc sformułowanie „Boska Liturgia św. Jana Chryzostoma” nie oznacza, że pewnego pięknego dnia św. Jan Chryzostom usiadł przy stole i napisał cały formularz liturgiczny. Nie był autorem anafory noszącej jego imię, ale wszystko wskazuje na to, że to on wprowadził tę anaforę w stolicy i dokonał przynajmniej części modyfikacji w jej tekście. Z braku dowodów nie sposób nic pewnego powiedzieć o Chryzostomowym wkładzie w powstanie bądź adaptację innych modlitw formularza.

 

A tak w ogóle, to rozszalałem się z ilością wpisów w ostatnich dniach. Wychodzi na to, że odreagowuję w ten sposób wcześniejszą przeszło trzymiesięczną abstynencję od bloga.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....