Św. Marcin – człowiek wymarzony

Wspomnienia ważnych świętych - 11 listopada

W świadomości masowej funkcjonuje bardzo plastyczny obraz młodego żołnierza, który mieczem rozcina na dwoje płaszcz i okrywa siedzącego u bram miasta żebraka. I potem sen, w którym okazuje się, że owym żebrakiem był Chrystus. I to w zasadzie wszystko, co przeciętnie się wie o św. Marcinie.

martin2W Polsce możemy dorzucić jeszcze białego konia św. Marcina, Włosi dopowiedzą o lecie św. Marcina (ponoć w zamian za połowę płaszcza, Bóg daje ludziom jeszcze jeden dzień lata – 11 XI właśnie), Francuzi nazwą nasze babie lato latem św. Marcina. 

Ale czy to już wszystko? Czy jest coś więcej ponad informacje kultury masowej?

Problemy ze św. Marcinem

Są rozliczne dla nas, którzy chcemy naszkicować ramy jego życia. Przede wszystkim nie wiadomo kiedy się urodził – co jak na osobistość antyczną nie jest niczym niezwykłym. Mówi się popularnie o dwóch chronologiach życia św. Marcina: dłuższej i krótszej. Punktami kluczowymi, pewnymi ponad wszelką wątpliwość, są daty święceń biskupich (371 r.) i rok śmierci (397 r.).  Datę urodzin próbuje się ustalić na podstawie dwóch źródeł: pism Sulpicjusza Sewera, człowieka niewątpliwie wybitnie uzdolnionego, który poświęcił się po śmierci żony życiu ascetycznemu oraz pisarstwu (wartość jego świadectwa podnosi fakt, że pierwsze „wydanie” życia św. Marcina, nastąpiło jeszcze przed śmiercią bohatera) oraz niezwykle barwnemu piśmiennictwu Grzegorza z Tours, którego świadectwo ma jednak tę zasadniczą wadę, że zostało zredagowane 200 lat po śmierci Marcina. 

Na podstawie tych dwóch źródeł mówi się że:

Chronologia długa: Marcin, urodził się w roku 316, rozpoczął służbę wojskową w roku 331, został ochrzczony w 334; w roku 356/357, w wieku czterdziestu lat, opuścił wojsko, w którym pozostawał przez dwadzieścia pięć lat (według ówczesnego prawa jako syn weterana był zobowiązany do służby wojskowej przez taki właśnie okres czasu).

Miał więc czterdzieści lat, kiedy św. Hilary z Poitiers, zwany Atanazym Zachodu, postanowił wyświęcić go na diakona, a czterdzieści pięć lat, gdy osiadł w klasztorze w Ligugé. W wieku pięćdziesięciu pięciu lat otrzymał święcenia biskupie. Zmarł w wieku osiemdziesięciu jeden lat.

Chronologia krótka: Urodzony w 336 roku, Marcin wstąpił do wojska w wieku piętnastu lat, czyli w roku 351, a opuścił je pięć lat później, w roku 356/357, mając dwadzieścia lat, po dwóch latach od przyjęcia chrztu w 354 roku (zaledwie pięcioletni okres służby wojskowej jest zasadniczą wadą chronologii krótkiej, która nigdzie nie podaje sensownego wyjaśnienia tego faktu).

Marcin miał więc dwadzieścia lat, kiedy Hilary postanowił wyświęcić go na diakona, dwadzieścia pięć lat, kiedy osiadł w Ligugé. Został wyświęcony na biskupa w wieku trzydziestu pięciu lat. Zmarł w wieku sześćdziesięciu jeden lat.

martin3Marcin: mnich, biskup, cudotwórca

Święty Marcin urodził się w Panonii, ok. 100 km od Wiednia w rodzinie pogańskiej. Jak już było powiedziane jego ojciec był żołnierzem. Imię Martinus pochodzi niewątpliwie od imienia boga wojny – Marsa. Dzieciństwo spędził w okolicach Pawii. Ponoć mając już 12 lat zapragnął udać się na pustynię, ale kto wie, czy to pragnienie, zwerbalizowane przez hagiografa, nie jest echem Ewangelii Łukasza i opowieści o dwunastoletnim Jezusie przebywającym w świątyni. Po zwolnieniu ze służby wojskowej (co, jak już zaznaczyliśmy, jest trudne do precyzyjnego opisania; w każdym razie najprawdopodobniej jeszcze przedtem Marcin miał przyjąć chrzest) został uczniem św. Hilarego z Poitiers i założył wspólnotę monastyczną, prawdopodobnie w Ligugé. W jakiś czas potem został wyświęcony na biskupa Tours, ale chyba nie umiał nigdy znaleźć wspólnego języka z innymi biskupami, podobnie zresztą jak chociażby Grzegorz z Nazjanzu.

Marcin żył w czasach św. Antoniego Wielkiego (zm. 357 r.). Na Wschodzie i na Zachodzie rozpoczynała się epoka życia monastycznego i Marcin był jednym z jej pierwszych przedstawicieli. Atanazy, który rozsławił życie Antoniego, przez pewien czas przebywał w Trewirze, być może świadectwo życia Antoniego miało wpływ na decyzję Marcina, jednak nie jest to pewne. Sulpicjusz Sewer pisze, że znużony nieustannymi interesantami, którzy bez końca przewijali się przez jego siedzibę biskupią w Tours, porzucił miasto i osiadł wraz ze swymi uczniami w Marmoutier w zakolu Loary. 

Marcin był tym, który rozpoczął chrystianizację wsi galijskiej w sposób systematyczny. Można powiedzieć, że zawiódł oczekiwania mieszkańców Tours w różny sposób: położył kres kultowi rzekomego męczennika, nie wznosił budowli, które miastu mogłyby przydać splendoru, wyprowadził się z Tours i główną uwagę poświęcił wsi.

Aby opanować teren, Marcin budował od razu kościoły i pustelnie, zakładał kolonie mnichów lub kapłanów. Sulpicjusz wymienia Amboise i Candes, a także Clion na pograniczu Berry. Według Grzegorza z Tours, któremu można tu zaufać, Marcin ufundował sześć kościołów wiejskich w Langeais, Saunay, Amboise, Ciran-la-Latte, Tournont-Saint-Pierre i Candes . Jeśli nawet rezultaty tych wysiłków były mniejsze, niż opowiada Sulpicjusz, to jednak Marcin utorował drogę, którą podążali jego następcy. Działał również poza granicami swej diecezji, na trasie swoich podróży, czy to w kierunku Trewiru, czy na południe, skąd miał przywieźć relikwie przysłane przez św. Ambrożego. Wpływ swój zawdzięczał biskup odwadze, świętości męża Bożego oraz virtus, która go czyniła lekarzem dusz i ciał.

martin4

Marcin. Człowiek wymarzony

Marcin był postacią oryginalną i kontrowersyjną: mnichem, założycielem, duszpasterzem, misjonarzem. Jako dawny żołnierz, był człowiekiem czynu i walki. W swym obrazowym nauczaniu wychodził od konkretnego świata, trzeźwo demaskując złudzenia. Nie pozwalał też, by nim sterowali dworscy biskupi, książęta, a nawet cesarze. Ten żołnierz z musu i wróg przelewu krwi, uciekający się jednocześnie do przymusu wobec religii pogańskiej, był zarazem bardzo pokorny i ludzki.

Poczynając od króla Chlodwiga, pobożność dynastii Merowingów rozsławiła Tours jako miasto Marcina i na kilka stuleci uczyniła je wielkim ośrodkiem pielgrzymkowym kraju Franków. Marcin nadal leczył dusze i ciała u swego grobu. Dzięki swej żarliwej wierze oraz służbie bliźniemu stał się jednym z najpopularniejszych świętych Europy.

 

Zobacz także