Świąteczny komentarz benedyktyński

Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein, patronki Europy), lit. słowa: Est 4,17k–17t; J 4,19–24

W „Duchu i prawdzie” – co to znaczy? Warto w tym celu spojrzeć do późniejszej wypowiedzi Pana Jezusa, w której mówi On o Duchu i prawdzie.

Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein, patronki Europy), lit. słowa: Est 4,17k–17t; J 4,19–24

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?! (Rz 8,31)

Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. Nadchodzi jednak godzina, owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie (J 4,23n).

W „Duchu i prawdzie” – co to znaczy?

Warto w tym celu spojrzeć do późniejszej wypowiedzi Pana Jezusa, w której mówi On o Duchu i prawdzie. Podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział:

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (J 16,13).

Nieco wcześniej Pan Jezus mówił, na czym polega to doprowadzenie do całej prawdy:

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony (J 16,8–11).

Cała prawda obejmuje te trzy wymiary poznania: na czym polega grzech, w czym zawiera się sprawiedliwość i na czym polega sąd. Nie chodzi w tym przypadku o wiedzę na ten temat, ale o praktyczną mądrość, która jest jednocześnie podstawą naszych osobistych wyborów. Grzechem jest nie tyle przekraczanie przykazań, ile raczej niewiara w Jezusa z Nazaretu, prawdziwego Chrystusa, Syna Bożego, który z woli Ojca oddał życie za nas. Ten Jego gest całkowitego uniżenia się jest ostatecznym przypieczętowaniem prawdy o wielkiej miłości Boga do nas. Jeżeli znamy tę prawdę, to nic nie jest nam w stanie zagrozić: Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?! (Rz 8,31).

Sprawiedliwość polega na zmartwychwstaniu Chrystusa i – trzeba od razu dopowiedzieć – na naszym zmartwychwstaniu w Nim. Święty Paweł daje wspaniały wykład na ten temat w Pierwszym Liście do Koryntian w 15. rozdziale. Chrystus zmartwychwstał nie dla siebie, ale dla nas, zmartwychwstał jako pierwszy, abyśmy w Nim mieli życie w zmartwychwstaniu i ostatecznie aby Bóg był wszystkim we wszystkich (1 Kor 15,28). Zmartwychwstanie nadaje naszemu życiu prawdziwy sens, który nie sprowadza się do obecnego życia, ale do pełni w zmartwychwstaniu. Jeżeliby nie było zmartwychwstania, to nasze życie byłoby marnością. Życie w świetle prawdy zmartwychwstania całkowicie zmienia nasze perspektywy i sposób wartościowania. Najważniejsze jest to, co prowadzi do życia w zmartwychwstaniu. Wszystko inne jest coś warte o tyle, o ile do niego prowadzi.

Sąd polega na osądzeniu „władcy tego świata”. Wszelkie rodzące się w nas gorycze, smutki, cierpienia i bóle pochodzą stąd, że doświadczamy zła na świecie. Ponadto to zło wydaje się niepokonywalne. I w pewnym sensie na tym świecie jest tak mocno zakorzenione, że nie można go całkowicie wykorzenić. Wydaje się nam nawet, że ono wzrasta i dominuje. Stąd w nas poczucie bezsilności aż po rozpacz. Otóż władca tego świata został osądzony, on nie ma żadnej perspektywy przetrwania, a z nim nie ma perspektywy przetrwania logika tego świata. Życie w świetle tej prawdy to życie nadzieją zwycięstwa nad złem. Nie jest ono zwycięstwem siłą, która coś niszczy, ale zwycięstwem miłości, która powoduje, że nawet zło przyjęte na krzyżu staje się pretekstem do ukazania wielkości miłości i siły życia. Poznać tę prawdę to stać się wolnym w najwyższym wymiarze, bo wolnym od lęku przed śmiercią.

Cześć oddawana Bogu „w Duchu i prawdzie” oznacza, że stajemy się prawdziwymi dziećmi Bożymi, których nic nie jest w stanie od Niego oddzielić, bo On sam zamieszkuje w nas, a my w Nim.

Włodzimierz Zatorski OSB

 

Zobacz także