Świeca w liturgii chrzcielnej – w poszukiwaniu genezy obrzędu (4): podsumowanie

Czas na podsumowanie danych, które analizowaliśmy w trzech poprzednich wpisach. Cały czas pytamy o genezę rytu wręczenia świecy w liturgii rzymskiej.

 

 

1. Do VIII wieku żaden ryt liturgiczny Wschodu i Zachodu nie poświadcza obrzędu wręczenia świecy. Z tego okresu mamy jedynie bardzo sporadyczne świadectwa o procesji neofitów z zapalonymi lampami oliwnymi. Procesja taka jest poświadczona w Konstantynopolu pod koniec IV i w połowie V wieku oraz w niemożliwym do zidentyfikowania Kościele z obszaru języka łacińskiego (Remezjana?) w tym samym czasie. Punkt ciężkości nie spoczywa tutaj na czynności przekazania lampy tylko na niesieniu lamp przez neofitów w procesji. Sens procesji jest eschatologiczny, a jej biblijnym tłem jest perykopa Mt 25, 1-13 (orszak dziewic wychodzących na spotkanie Oblubieńca w sali godowej).

 

2. Ostatnie źródła (i jedyne liturgiczne źródła łacińskie) poświadczające taką procesję to moguncki Pontyfikał rzymsko-germański z połowy X wieku i niektóre źródła od niego zależne. Pontyfikał ten nie podaje wprawdzie żadnej interpretacji teologicznej tej procesji, ale księga ta jest rodzajem liturgicznego dyrektorium, więc nie ma co takiej interpretacji oczekiwać. Pytanie czy istnieje jakaś ciągłość między poprzednią praktyką Bizancjum i Remezjany (?) a zapisem z Pontyfikału rzymsko-germańskiego. Podobieństwo praktyki zachęca do udzielenia odpowiedzi twierdzącej, choć na razie brak na to świadectw źródłowych.

 

3. Obrzęd procesji z lampami zanika, być może z powodu zanikania zwyczaju uroczystego chrztu w wigilie wielkich świąt. Równolegle od I połowy IX wieku zaczyna lokalnie na Zachodzie pojawiać się obrzęd wręczenia zapalonej świecy. Ryt ten według wszelkiego prawdopodobieństwa powstaje w północnej Francji, następnie w XI w. jest poświadczony w pd. Italii (Rytuał z Benewentu) a od XII w. w samym Rzymie (Pontyfikał Rzymski). Dwie najstarsze formuły słowne towarzyszące wręczeniu świecy, zarówno Accipe lumen iocunditatis (Sakramentarz Drogona) jak też Accipe lampadem irreprehensibilem (Sakramentarz z Saint-Denis) wskazują na eschatologiczny sens obrzędu, a druga z nich, która przyjmie się trwale w rycie rzymskim, zawiera wyraźną aluzję do Mt 25, 1-13, czyli wyraża teologię analogiczną do teologii procesji z lampami / świecami.

 

4. Problem którego tu definitywnie nie rozstrzygniemy, ale który trzeba zasygnalizować: czy obrzęd wręczenia zapalonej świecy ma jakiś związek z obrzędem procesji z lampami / świecami czy też jest niezależny od niego? Osobiście uznałbym za możliwą następującą interpretację, którą proponuję jako roboczą hipotezę:

Ryt wręczenia zapalonej świecy jest modyfikacją rytu procesji. Procesja ze świecami jest czymś właściwym przede wszystkim w kontekście uroczystego chrztu paschalnego. Tymczasem coraz częstszą praktyką staje się chrzest sprawowany krótko po urodzeniu dzieci, bardziej „prywatnie” i w dowolne dni roku. Procesja ze świecami traci w tej sytuacji rację bytu, więc tam gdzie była ona dotąd znana, zostaje zastąpiona przez ryt wręczenia zapalonej świecy jako ostatni element liturgii chrzcielnej, bezpośrednio po rycie szaty. Sens eschatologiczny zostaje zachowany, wraz z odniesieniem do Mt 25, 1nn, co jest wyrażone już nie przez znak procesji ale przez słowną formułę, towarzyszącą wręczeniu świecy. To oczywiście tylko robocza hipoteza, żadne ustalenie faktów!

 

5. Victor Saxer w przywołanym w poprzednim wpisie studium, w ramach analizy homilii św. Grzegorza z Nazjanzu zwrócił uwagę na pokrewieństwo rytu białej szaty i rytu lampy. Obydwa znaki mają znaczenie eschatologiczne: biała szata to znak szaty godowej na uczcie królewskiej (Mt 22, 11), a eschatologiczny sens lampy został już omówiony. Ponadto w obu przypadkach chodzi o znak jasności: jaśniejąca szata i światło niesione w ręku. Podobne spostrzeżenie można poczynić w odniesieniu do De lapsu virginis, tam też wymienia się obydwa znaki razem, a motywem dominującym jest ich jasność. Temat białej szaty chrzcielnej jako szaty godowej na uczcie królestwa pojawia się także w źródłach łacińskich, choćby w karolińskiej literaturze chrzcielnej. Zatem bliskie sąsiedztwo obu znaków w liturgii rzymskiej można widzieć nie jako coś przypadkowego ale jako znak bliskiego ich pokrewieństwa, którego kluczem jest eschatologia.

 

6. Biorąc pod uwagę cały historyczny rozwój rytu lampy / świecy od IV wieku do rytuałów posoborowych, można następująco scharakteryzować teologię obrzędu. Biblijnym tłem rytu jest obraz Chrystusa – Światłości świata (J 8, 12) i chrześcijanina – dziecka światłości (Ef 5, 8). Światło nowego życia zapalone od Chrystusa (por. współcześnie dodany znak zapalenia świecy od paschału) ma zostać ustrzeżone przez wiarę i zachowywanie przykazań, tak by na końcu swego życia chrześcijanin mógł wyjść w orszaku Świętych z zapaloną lampą na spotkanie Oblubieńca i wejść z Nim do sali godowej odziany w szatę weselną (Mt 22, 11; Mt 25, 1nn).

 

7. Chorwacki liturgista o. Ante Crnčević OFM (nawiasem mówiąc mój kolega z roku na “Anselmianum”; widzieć miny profesorów sprawdzających listę obecności i dochodzących do jego nazwiska – bezcenne!) jako swoją pracę doktorską napisał znakomite historyczno-teologiczne studium rytu białej szaty chrzcielnej (publikacja: Induere Christum. Rito e linguaggio simbolico-teologico della vestizione battesimale, Roma 2000). W jednym miejscu swej pracy Ante napisał, że wskazana byłaby analogiczna monografia nt. rytu świecy. W pełni się z tym zgadzam. Swój skromny cykl tych czterech wpisów napisałem również mając cichą nadzieję, że może przeczyta to jakiś młody zdolny liturgista, który poczuje inspirację do dokładniejszego zgłębienia tego tematu.

 

8. Dalsze obszary ewentualnych badań źródłowych:

a) pisma autorów kościelnych późnej starożytności i wczesnego średniowiecza pod kątem chrzcielnej teologii światła, celem  znalezienia ewentualnych odniesień do rytu świecy;

b) łacińskie źródła liturgiczne, zwłaszcza nie opublikowane rękopisy, głównie w przedziale czasowym IX-XII wiek, celem ustalenia drogi rozwoju rytu świecy do Pontyfikału Rzymskiego z XII w.;

c) rytuały poprzedzające Liber sacerdotalis o. Castellano celem ustalenia źródeł jego wersji formuły Accipe lampadem.


Wpisy blogowe i komentarze użytkowników wyrażają osobiste poglądy autorów. Ich opinii nie należy utożsamiać z poglądami redakcji serwisu Liturgia.pl ani Wydawcy serwisu, Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny.

Zobacz także

Maciej Zachara MIC

Maciej Zachara MIC na Liturgia.pl

Urodzony w 1966 r. w Warszawie. Marianin. Rocznik święceń 1992. Absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego na rzymskim "Anselmianum". W latach 2000-2010 wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie, gdzie pełnił również posługę ojca duchownego (2005-2017). W latach 2010-2017 wykładał teologię liturgii w Kolegium OO. Dominikanów w Krakowie. Obecnie pracuje duszpastersko w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bazylianówka w Lublinie. Ponadto jest prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce, a także odprawia Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w rektoralnym kościele Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica w Lublinie....