Święto Matki Bożej Królowej Tatr obchodzono na Wiktorówkach

Górale z całego Podhala i liczni turyści modlili się dzisiaj w święto Królowej Tatr w sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach nieopodal Polany Rusinowej w Tatrach. Wierni przez cały dzień uczestniczyli w Mszach św. i bardzo licznie przystępowali do sakramentu pojednania.

WiktorówkiNa sumę odpustową przybyły rzesze turystów, w tym zorganizowane grupy rekolekcyjne akurat przebywające na Podhalu i górale z okolicznych miejscowości. Nabożeństwu przewodniczył dominikanin o. Artur Musialski. W homilii przypomniał krótko historię objawienia maryjnego. "Przyjmijmy na nowo słowa Maryi, które skierowała ponad sto lat temu do młodej góralki. Niech będą siłą do odsłonięcia kotary zła, która nas otacza w codziennym życiu" – mówił dominikanin. Podkreślił, że często ludzie zachodzą do sanktuarium na Wiktorówki i traktują je, jak zwykłe schronisko. "Na pewno w zrozumieniu sacrum tego miejsca potrzeba jest dłoń Maryi i łaska Boga, a także trochę czasu" – zaznaczył o. Musialski. Liturgii towarzyszyła kapela i śpiewy góralskie.

Dominikanin o. Leonard Węgrzyniak opiekujący się sanktuarium na Wiktorówkach podziękował wszystkim gościom za przybycie i wspólne świętowanie. Na końcu odmówił po góralsku modlitwę do Matki Boskiej Jaworzyńskiej Królowej Tatr. – "Cudowno Jaworzyńsko Pani. Tyś po Bogu najwięksom pociechom. Lecem ku Tobie, stajym przed Tobom i błagom o pomoc Maryjo. Honorno Gaździno Tater, hol, bacow, potocków dudnioncyk śrybelnom wodom. Matuchno Nomilso spośród syćkik Matek".

"Przychodzem tu kilka rozy w roku, aby powierzać tej Matuli Tatrzańskiej wszelkie sprawy życia rodzinnego, a także pieknie jej podziękować za wiele łask, którymi nos – górali obdarza" – powiedział młody góral z Poronina, który na Wiktorówki wyszedł z całą swoją rodziną.

Święto Królowej Tatr obchodzono również w parafii oo. Dominikanów w Małem Cichem. Na sumę odpustową górale przywdziali stroje regionalne i wspólnie z turystami modlili się przed Figurą Matki Boskiej Jaworzyńskiej ustawionej przed kościołem.

Wnętrze kaplicy na WiktorówkachHistoria tatrzańskich Wiktorówek sięga 1860 roku, kiedy kilkunastoletnia pasterka ujrzała wśród wielkiej jasności Matkę Boską. Maryja poleciła jej upominanie ludzi, by nie grzeszyli i by pokutowali za własne winy. Pod smrekiem [świerkiem], gdzie miało miejsce objawienie jeden z pasterzy przybił obrazek Matki Boskiej. Potem żona jednego z górali otrzymała od Matki Boskiej wezwanie do odkopania źródełka z cudowną wodą. Niedługo przed II wojną górale wybudowali sporą kaplicę i wtedy też proboszcz z Bukowiny odprawił tu pierwszą Mszę św. Już wtedy wiadomo było o wielu spełnionych prośbach złożonych w modlitwie. W 1958 r. na Wiktorówki przybywają dominikanie, najpierw reprezentowani przez o. Pawła Kielara. W 1975 r. ks. kardynał Karol Wojtyła, ówczesny metropolita krakowski, wydał dekret, którym ustanowił duszpasterstwo, w skład którego weszły: kaplica Matki Boskiej Królowej Tatr na Wiktorówkach i kościół św. Józefa w Małem Cichem.

Prócz dzisiejszych uroczystości odpustowych i przypadających jeszcze w inne dni na Wiktorówki tłumy wiernych przychodzą szczególnie na Mszę o północny – witającą Nowy Rok. O. Tomasz Bik z Małego Cichego zauważa, że "wielu turystów indywidualnych, jak i grup w wędrówce po tatrzańskich szlakach chętnie kieruje się na Wiktorówki, gdzie zawsze czeka na nich gorąca herbata, ale nie tylko, zawsze można poprosić o spowiedź, rozmowę".

Polana Rusinowa i Wiktorówki to według statystyk Tatrzańskiego Parku Narodowego jedno z najliczniej i najchętniej odwiedzanych miejsc w polskich Tatrach. Kolejne uroczystości odbędą się na Wiktorówkach z okazji odpustu, 15 lipca.

na podst. KAI; zdjęcia: Renak © Agencja Tytan, Chorzów

 

 

Zobacz także