Święto św. Wawrzyńca (modlitwa dnia)

Dotąd posługiwaliśmy się formułą, którą spotykało się już w sakramentarzach z VIII, a nawet VII stulecia. Był to więc tekst starodawny, wyposażony we wszelkie zalety wczesnych utworów liturgicznych.

Miłosierny Boże, z gorącej miłości ku Tobie święty Wawrzyniec wiernie służył ubogim i odważnie poniósł męczeństwo, † spraw, abyśmy miłowali to, co on miłował, * i wypełniali to, czego uczył. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Deus, cuius caritátis ardóre beátus Lauréntius servítio cláruit fidélis et martýrio gloriósus, fac nos amáre quod amávit, et ópere exercére quod dócuit. Per Dóminum nostrum Iesum Christum, Fílium tuum, qui tecum vivit et regnat in unitáte Spíritus Sancti, Deus, per ómnia sæcula sæculórum. Amen.

Modlitwa dnia [na święto św. Wawrzyńca] została zmieniona [w stosunku do dawnego mszału, choć większość tekstów tego dnia przejęliśmy z liturgii przedsoborowej – przyp. red.]. Dotąd posługiwaliśmy się formułą, którą spotykało się już w sakramentarzach z VIII, a nawet VII stulecia. Był to więc tekst starodawny, wyposażony we wszelkie zalety wczesnych utworów liturgicznych. Wolno sądzić, że pochodził z epoki wcześniejszej, Mimo to we wspomnianych sakramentarzach nie cieszył się pełnymi prawami obywatelstwa. Świadczy o tym tzw. Sacramentarium triplex, szacowny zabytek dawnej kultury liturgicznej, przechowywany w Zurychu. Zbierając w jednym zestawieniu rozmaite oracje spotykane we współczesnej sobie epoce, zabytek ten dowodzi, że w użyciu były także inne teksty o św. Wawrzyńcu i że te właśnie teksty reprezentowały tradycję dawniejszą. Niejednokrotnie były ponadto w swych ujęciach bardziej trafne i głębokie. Do nich to właśnie dla ukształtowania dzisiejszeso formularza sięgnęli wspołcześni nam autorzy. Zaczerpnęli z nich kilka elementów i połączyli je umiejętnie ze zwrotem pochodzącym z oktawy św. Wawrzyńca, a więc z zestawienia, które w obecnym mszale nie ma juz zastosowania. Powstał w ten sposób twór jakby nowy, ale równocześnie tętniący pogłosami dawnych wieków i lśniący złocistymi barwami ich arcydzieł.

Dzięki tym zaletom uwielbiamy w Wawrzyńcu przede wszystkim gorącość jego miłości. To (…) ona sprawiała, że w realizowaniu swoich posług był zawsze wierny, a przez podjęcie męczeństwa stał się chwalebny. Wszystko to wyrażone jest w pierwszej części oracji w sposób niezwykle zwięzły, powiedzielibyśmy lapidarny. Stanowi zarazem wierne echo nauczania ewangelicznego, bo przecież wyrażenie servitio fidelis przypomina nam bez trudności Chrystusową przypowieść o słudze (por. np. Mt 25, 21; Łk 12, 42 itd).

Niemniej piękną jest część druga, która zamyka w sobie błagalny element oracji. Prosimy w niej mianowicie o to, abyśmy mogli ukochać to, co ukochał Wawrzyniec, oraz spełniać to, czego on nauczał.

Ostatni zwrot może jednak nasunąć pytanie: czego właściwie nauczał ten diakon, którego przecież nigdy nie zaliczaliśmy do jakichkolwiek kaznodziei czy doktorów Kościoła? W rzeczy samej nie wykluczamy tego, że uczestniczył on w katechizacji i że wspomagał Sykstusa II w nauczaniu. Pomimo tego, że złożono ją z elementów pozbieranych z różnych miejsc, oracja jest jednak czymś jednolitym, harmonijnym, opartym na starych wzorach i dlatego także hołdującym pierwotnemu parelelizmowi swych części. Gdy o nauczanie chodzi, oracja ma przede wszystkim na myśli przykład życia i postępowania Wawrzyńca. (…)

Za: Wprowadzenie do Mszy o świętych, ks. Henryk Fros, t.2, Warszawa 1982.

 

Zobacz także