Szuka i próbuje zrozumieć

Na ciebie z wielką miłością
Skierował Jezus swe oczy,
Bo widział w tobie człowieka
O sercu szczerym i czystym.

O świętym Bartłomieju Apostole Pismo Święte mówi niewiele i w sposób dosyć zagadkowy. Otóż w ewangeliach synoptycznych wymieniany jest wśród apostołów zaraz po Filipie. Ewangelista Jan w jego miejsce wstawia niejakiego Natanaela. To sprawiło, że Kościół Wschodni w wieku IX, a Kościół Zachodni ok. XI wieku przyjmuje, że Bartłomiej i Natanael to ta sama osoba.

Liturgia święta Bartłomieja przyjmuje właśnie takie rozwiązanie tożsamości Bartłomieja. Ewangelia tego dnia wspomina spotkanie Natanaela z Jezusem. Warto dzisiaj jakoś szczególne przyjrzeć się temu powołaniu. Natanael dowiaduje się od Filipa, że uczniowie Jana Chrzciciela znaleźli tego, o którym pisał Mojżesz i prorocy – Jezusa Chrystusa.

Jak inne jest to powołanie, jak inaczej zachowuje się Natanael niż Andrzej i Szymon Piotr. On nie kryje swoich wątpliwości, nawet nie próbuje ich zatrzymać dla siebie. Nie kryje się pod żadną maską. Pyta wprost. Pytanie to zawiera w sobie wielkie pragnienie prawdy – „czyż może być coś dobrego z Nazaretu?" (J 1,46).

Jezus zostaje oczarowany postawą człowieka, który nie zadowala się przyjęciem Prawdy przekazanej przez kogoś innego, ale szuka i próbuje zrozumieć. To poszukiwanie Prawdy przez Natanaela sprawia, że Jezus zachowuje się prawie jak ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym. On wypatruje Natanaela, aby wybiec i zawołać: to prawdziwy Izraelita, bez podstępu (J 1,47).

I właśnie wtedy Natanael rozpoznaje Jezusa. Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela (J 1,49). Tego spotkania z Mistrzem nie jest w stanie zatrzymać dla siebie. Według legendy dociera aż do Azji Mniejszej, Armenii, Mezopotamii, a wreszcie do Indii, by tam oddać życie za Prawdę.

Myślę, że może warto dzisiaj, przy okazji tego święta, zapytać siebie jaka jest moja wiara. Czy nie jest ona przypadkiem „wyssana z mlekiem matki”, czy rzeczywiście jest owocem moich głębokich poszukiwań, mojego szczerego spotkania z Jezusem.

Paweł Adamik OP

 

 

Zobacz także